Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Emocji nie brakowało, Rosja pokonana na zakończenie turnieju

Emocji nie brakowało, Rosja pokonana na zakończenie turnieju

fot. Joanna Skólimowska

W ostatnim spotkaniu XII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera emocji również nie brakowało. W starciu z zawsze groźną drużyną Rosji podopieczni Stephane'a Antigi zimną krew zachowali do końca, zwyciężając  siatkarzy sbornej 3:2.

W początkowej fazie seta Rosjanie popełniali błędy, psuli zagrywki i dotknęli siatki. Po ataku Michała Winiarskiego biało-czerwoni prowadzili 4:2. Jednak chwilę później mieliśmy remis 4:4. Taki stan utrzymywał się do pierwszej przerwy technicznej. Po niej do głosu doszli Rosjanie, którzy wzmocnili zagrywkę, a nasi zawodnicy zaczęli popełniać proste błędy. Na skrzydle nie do zatrzymania był Aleksiej Spirydonow (13:9). O czas poprosił trener Stephane Antiga. Jednak na niewiele się zdał, przewaga sbornej urosła do 7 oczek (17:10). Dawid Konarski nie mógł skończyć ataku, a Karol Kłos został zablokowany przez Nikołaja Apalikowa (19:11). W końcówce Polacy zdobyli kilka punktów z rzędu, zaskoczył w końcu blok, przez który nie przebili się Nikołaj Pawłow i Dmitrij Muserskij. Dodatkowo asa serwisowego posłał Piotr Nowakowski i od razu o czas poprosił trener Andriej Woronkow (23:20). Po przerwie nasz środkowy zdobył kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki. Jednak ostatecznie to Rosjanie mogli się cieszyć z wygranego seta po skutecznym ataku Pawłowa (25:22).

Druga odsłona spotkania zaczęła się lepiej dla podopiecznych Andrieja Woronkowa, ataki kończył Spirydonow, a Polacy popełniali proste błędy (5:1). Po asie serwisowym Muserskiego zawodnicy zeszli na przerwę techniczną 8:4. Biało-czerwoni mieli przebłyski w pojedynczych akcjach, ze środka skończył Karol Kłos, ale przewaga reprezentacji sbornej utrzymywała się, a zespół kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Gdy na zagrywce pojawił się Nowakowski, udało się naszym zmniejszyć straty do jednego oczka (14:15). Po ataku Mateusza Miki doprowadziliśmy do remisu po 19. Od razu o czas poprosił trener Woronkow, a po nim kontratak wykorzystali biało-czerwoni. Jednak po asie serwisowym Apalikowa 21:20 prowadzili Rosjanie. Szykowała się niezwykle emocjonująca końcówka seta. Po autowym ataku Muserskiego to Polacy mieli punkt więcej od rywali. Skuteczne zbicie ze środka Kłosa dało biało-czerwonym piłkę setową (24:23). Jednak w kolejnej akcji na zagrywce pomylił się Konarski. Mocny serwis Winiarskiego spowodował problemy w rosyjskich szeregach, dzięki czemu Polacy ustawili szczelny, potrójny blok i wygrali 26:24.

Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej walki obu zespołów, dobre akcje przeplatały się z błędami. Po bloku na Mice Rosjanie prowadzi na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Po powrocie na boisko Konarski zaatakował w aut, na szczęście w kolejnej akcji pomylił się także Apalikow. Siergiej Sawin skutecznie atakował z szóstej strefy i przewaga Rosjan wzrosła do dwóch oczek. Dopiero gdy Polacy tracili cztery punkty, o czas poprosił Stephane Antiga (9:13). Przewaga Rosjan utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej, a po niej jeszcze wzrosła do sześciu oczek dzięki szczelnemu blokowi. Sawin zaatakował w siatkę i to był ostatni moment dla biało-czerwonych, żeby zmienić losy tego seta (15:20). W kolejnych akcjach skuteczny był Konarski, a Spirydonow pomylił się z sytuacyjnej piłki, czas wziął trener Woronkow (17:20). Niestety po przerwie zagrywkę zepsuł Mika. Siatkarze sbornej tym razem nie pozwolili zbliżyć się rywalom, a Dmitrij Muserskij wykorzystał pierwszą piłkę setową i zakończył tę odsłonę (25:20).



Andriej Woronkow w czwartym secie desygnował do gry Dmitrija Ilnycha i Siergieja Makarowa. Polacy objęli prowadzenie 5:2 i od razu zareagował trener sbornej, który poprosił o czas. Po przerwie przewaga biało-czerwonych jeszcze się powiększyła, znakomicie w ataku grali Konarski i Nowakowski (14:9). Mika był skuteczny z lewej strony i zawodnicy zeszli na drugą przerwę techniczną (16:12). Rosjanie mylili się, a do tego Konarski popisał się pojedynczym blokiem i biało-czerwoni zmierzali do tie-breaka. Gdy Winiarski został zatrzymany przez potrójny rosyjski mur, przewaga stopniała do trzech oczek (17:20). Jednak w kolejnych akcjach Rosjanie atakowali w siatkę. Polacy mieli piłkę setową przy stanie 24:20, jednak dwukrotnie Konarski nie skończył, a w kolejnej akcji Mika kiwnął w aut i o czas poprosił trener Antiga (24:23). Po przerwie polski atakujący został zatrzymany przez rosyjski blok. Jednak Polacy opanowali nerwy i zdobyli dwa kolejne punkty, doprowadzając do tie-breaka.

Piąty set zaczął się od skutecznej kiwki ze środka Nowakowskiego. Konarski zablokował Denisa Birjukowa i było już 3:0. Pierwszy punkt Rosjanie zdobyli po zepsutej zagrywce Fabiana Drzyzgi. Przewaga biało-czerwonych utrzymywała się. Polski rozgrywający zatrzymał na środku Artioma Wolwicza. A po autowym ataku Denisa Zemczenoka zawodnicy zmienili strony boiska (8:4). Prowadzenie jeszcze wzrosło po asie serwisowym Drzyzgi (11:6). Nasi zawodnicy kontrolowali wydarzenia na boisku. Winiarski i Wrona zablokowali Pawłowa i przypieczętowali zwycięstwo nad mistrzami olimpijskimi.

Polska – Rosja 3:2
(22:25, 26:24, 20:25, 26:24, 15:9)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Konarski, Winiarski, Zagumny, Kłos, Mika, Ignaczak (libero) oraz Kubiak, Drzyzga, Możdżonek, Zatorski (libero) i Wrona
Rosja: Apalikow, Grankin, Pawłow, Sawin, Muserskij, Spirydonow, Gołubjew (libero) oraz Moroz, Ilnych, Makarow, Zemczenok, Birjukow i Wolwicz

Tabela końcowa
1. Rosja
2. Polska
3. Bułgaria
4. Chiny

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved