Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Piotr Nowakowski: Potrafimy dać z siebie dużo, dużo więcej

Piotr Nowakowski: Potrafimy dać z siebie dużo, dużo więcej

fot. Joanna Skólimowska

Pierwszy z trzech zaplanowanych meczów Polaków na XII Memoriale Jerzego Huberta Wagnera nie ułożył się po myśli biało-czerwonych. - Mieliśmy ich praktycznie na talerzu, ale uciekli nam spod widelca - mówił środkowy reprezentacji, Piotr Nowakowski.

Porażka polskiego zespołu już w pierwszym dniu towarzyskiego turnieju z pewnością nie jest dobrą wróżbą na przyszłość dla naszej drużyny. Choć Bułgarzy nie należą do łatwych przeciwników, wdawało się, że są w zasięgu biało-czerwonych. – W tym meczu graliśmy falami – mówił po zakończeniu spotkania środkowy reprezentacji Polski, Piotr Nowakowski. Podobał mi się w sumie tylko ten pierwszy set, który wygraliśmy. W moim wykonaniu też tylko ten pierwszy set wyglądał jeszcze jako tako. Później, niestety, troszkę się to posypało. Jak powiedziałem, nasza gra falowała, Bułgarzy raczej grali równo, nie popełniając chyba aż tylu błędów, co my i dzięki temu wygrali – podsumował spotkanie nasz środkowy.

Podopieczni Stephane’a Antigi nie ustrzegli się licznych błędów. Ich słabym punktem okazała się być zagrywka. – Wkradło się dużo zepsutych zagrywek i musimy o tym bardzo mocno pomyśleć, czy będziemy nadal tak ryzykować, czy to wszystko jest spowodowane tym, że jeszcze nie jesteśmy w tej formie, kiedy możemy na sto procent zagrywać. Przedyskutujemy tę kwestię – zapewnił Nowakowski. – Gdybym wiedział, jak ustrzec się błędów, zostałbym trenerem. Potrzebujemy trochę czasu, gdyż jest to pierwsze poważne granie od Ligi Światowej. Nie jesteśmy w takim rytmie treningowo-meczowym, nie jesteśmy w optymalnej formie. Mam nadzieję, że ta forma przyjdzie na czas mistrzostw – dodał środkowy.

Zawodnik nie uniknął pytania o ostatni set. Choć reprezentacja Polski miała znaczną przewagę od początku piątej partii, to jednak biało-czerwoni nie zdołali obronić decydujących piłek. – Mieliśmy ich praktycznie na talerzu, ale uciekli nam spod widelca. Parę dobrych zagrywek, „asowych”, troszeczkę odrzucili nas od siatki. Było ciężko z ich naprawdę wysokim i dobrym blokiem. Trafili akurat w nasze słabsze ustawienie i „przycisnęli” tą zagrywką – stwierdził. Nie zabrakło także „posypywania głowy popiołem”. – Nie jestem zadowolony ze swojej gry. Dużo grałem, ale mogę grać lepiej – uznał. – Miejmy nadzieję, że to było dziesięć procent naszej formy. Myślę, że potrafimy dać z siebie dużo, dużo więcej, dlatego tak nisko to oceniam. Wiemy, na jakim jesteśmy etapie. Możemy być tylko niezadowoleni z błędów, które popełniliśmy, ale ta porażka na pewno mocno się na nas nie odbije – dodał Nowakowski.



Największym pechowcem wczorajszej rozgrywki z pewnością był kontuzjowany Mariusz Wlazły. Jego niedyspozycja nie jest dobrą wróżbą na zbliżające się mistrzostwa. – To się działo bardzo szybko i nawet nie wiem dokładnie, co się stało, prócz tego, że coś z kostką. Podkręcona, skręcona – nie jestem wykwalifikowanym lekarzem, żeby stwierdzić, co się dokładnie stało i też, niestety, nie słyszałem. Mam nadzieję, że niedługo się dowiemy. Życzymy mu oczywiście jak najszybszego powrotu do zdrowia – zaznaczył środkowy biało-czerwonych. – Został nam tylko Dawid (Dawid Konarski – przyp. red.), więc będzie musiał grać i trenować za dwóch. Chyba że któregoś z przyjmujących przestawimy na tę pozycję, ale to już pozostawiam w gestii trenera. To on się będzie nad tym głowił – zakończył.

Środkowy poruszył także temat ogromnej krakowskiej hali. – Każda hala ma swoją specyfikę, ale naprawdę w każdej hali w Polsce ta atmosfera jest wspaniała. Hala we Wrocławiu jest troszkę zmodernizowana, z tego, co słyszeliśmy, więc tam też będzie trochę więcej publiczności. Na pewno taki duży obiekt powinniśmy wykorzystać, a jeśli nie tu, to w Gdańsku, dwa takie skrajne bieguny. Może gdzieś pośrodku powinniśmy zbudować taką halę – zasugerował zawodnik. – Nie będzie ciężko stąd wyjechać, bo mamy wolne po tym turnieju – dodał z uśmiechem. – Hala troszkę się zmarnuje, bo nie wiem, czy uda się ją zapełnić na meczach tej grupy, która będzie tutaj prowadziła rozgrywki na mistrzostwach – zakończył Nowakowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved