Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Memoriał Wagnera: Drugie zwycięstwo Rosjan

Memoriał Wagnera: Drugie zwycięstwo Rosjan

fot. FIVB

W drugim dniu tegorocznej edycji Memoriału Huberta Wagnera drugie zwycięstwo odniosła reprezentacja Rosji. Mistrzowie olimpijscy tym razem okazali się lepsi od Bułgarów, którzy zdołali urwać im tylko jednego seta. Mecz nie był fascynującym widowiskiem.

Początek spotkania lepiej ułożył się dla Bułgarów, ale dobra postawa Denisa Zemczenoka sprawiła, że Rosjanie szybko odrobili straty. Wydawało się nawet, że to oni przejmą inicjatywę na boisku, lecz szczęśliwa zagrywka Danaiła Miluszewa dała podopiecznym trenera Konstantinowa dwupunktowe prowadzenie na przerwie technicznej. Po niej Miluszew po raz kolejny pogonił rywali zagrywką, dzięki czemu powiększał się dystans punktowy pomiędzy zespołami. W kolejnej fazie seta obie ekipy popełniały sporo błędów w polu serwisowym, a autowe zbicie Denisa Birjukowa spowodowało, że mistrzowie olimpijscy tracili już pięć oczek do przeciwników. W pewnym momencie Bułgarzy wygrywali już 15:9, ale seria ich błędów oraz mocne zagrywki Zemczenoka pozwoliły Sbornej zniwelować straty do dwóch oczek. Chwilę później rywali zagrywką pocelował także Birjukow, a na świetlnej tablicy pojawił się remis. Ponadto w grze Bułgarów pojawiało się coraz więcej błędów, a udana kontra Dmitrija Ilinyka przybliżała podopiecznych trenera Woronkowa do sukcesu. W końcówce kolegów do walki próbował poderwać jeszcze Todor Skrimow, ale i tak faworyci triumfowali 25:23.

Zbicie z przechodzącej piłki przez Walentina Bratojewa dało niewielkie prowadzenie podopiecznym trenera Konstantinowa na początku drugiego seta. Jednak taka sytuacja nie trwała zbyt długo, bowiem mistrzowie olimpijscy mieli w swoich szeregach niezawodnego tego dnia Zemczenoka, którego skuteczna kontra doprowadziła do remisu. Następnie do pierwszej przerwy technicznej obie drużyny rywalizowały cios za cios. Po niej oba zespoły grały zrywami, a udane akcje przeplatane były sporą ilością prostych błędów. Bułgarzy mieli nawet okazje, by odskoczyć od rywali na przynajmniej dwa oczka, ale wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dopiero spektakularna czapa Sbornej dała jej prowadzenie 19:17. Wówczas wydawało się, że jest na dobrej drodze do sukcesu, ale zbicie Miluszewa sprawiło, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W decydujących momentach więcej niedokładności było po stronie podopiecznych trenera Woronkowa, w efekcie czego przegrali oni drugą odsłonę 22:25.

Od początku trzeciej partii oba zespoły szły łeb w łeb. Przy stanie 5:5 kontuzji nabawił się Ilinyk, a na parkiecie musiał zastąpić go Aleksiej Spirydonow. Taka sytuacja najwyraźniej na moment wybiła Rosjan z uderzenia, bowiem chwilę później ich atak został zatrzymany przez blok rywali, którzy objęli prowadzenie 8:5. Lecz po przerwie technicznej obraz gry zupełnie się odmienił. Bułgarom brakowało skuteczności w ataku, a po drugiej stronie siatki dobrze prezentowali się zarówno Zemczenok, jak i Birjukow, co doprowadziło do tego, że to mistrzowie Europy zaczęli przejmować inicjatywę na boisku (13:11). Chwilę później swoje trzy grosze do wyniku dorzucili Spirydonow i Artem Smoljar, a ich przewaga wzrosła do pięciu oczek. Bułgarów stać jeszcze było na odrobienie części strat (19:21), ale końcówka bezapelacyjnie należała do Sbornej, która ostatecznie, po błędzie w ataku Swietosława Gotsewa, triumfowała 25:20.



W czwartej partii podopieczni trenera Woronkowa nie zamierzali zwalniać tempa. Już na jej początku duet Spirydonow/Birjukow wyprowadził ich na prowadzenie 6:2. Wprawdzie Bułgarów do walki próbował poderwać Skrimow, ale i tak przegrywali oni na pierwszej przerwie technicznej (5:8). W tym fragmencie meczu wyraźnie stawiali oni na ryzyko w polu serwisowym, ale zupełnie im się ono nie opłaciło. W dodatku chwilę później skuteczną kontrą popisał się Zemczenok, a Rosjanie coraz bardziej uciekali przeciwnikom. Skrimow na spółkę z Miluszewem próbowali odrabiać straty, ale i tak drużyna prowadzona przez Konstantinowa wciąż przegrywała (13:16). W kolejnych minutach popełniała zbyt dużo błędów, by myśleć jeszcze o odwróceniu losów tej części spotkania. W końcówce Sborna popisała się jeszcze szczelnym blokiem, a ostatecznie tę odsłonę rozstrzygnęła na swoją korzyść 25:19.

Bułgaria – Rosja 1:3
(22:25, 25:22, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Bratojew G., Bratojew W., Skrimow, Miluszew, Gotsew, Josifow, Salparow (libero) oraz Penczew i Gradinarow
Rosja: Makarow, Zemczenok, Smoljar, Birjukow, Wolwicz, Ilinyk, Golubiew (libero) oraz Moroz, Spirydonow i Pawłow

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved