Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał Wagnera: Porażka z Bułgarią i strata w składzie Polaków

Memoriał Wagnera: Porażka z Bułgarią i strata w składzie Polaków

fot. Łukasz Krzywański

Reprezentacja Polski przegrała swój pierwszy mecz w Memoriale H. J. Wagnera. Sama przegrana nie martwi tak bardzo ze względu na sytuację w polskiej ekipie. W trzecim secie urazu, jeszcze nie wiadomo jak poważnego, nabawił się Mariusz Wlazły.

Polacy bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Już na samym początku Piotr Nowakowski utrudnił przyjęcie i zmusił do błędów Bułgarów (6:2). Wysoka przewaga, jaką uzyskali gospodarze, szybko została roztrwoniona przez gorsze przyjęcie i nieskuteczność w ataku z sytuacyjnych piłek. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły po asie serwisowym Mariusza Wlazłego (8:6). W kolejnej fazie seta gra falowała. Najpierw jedna ekipa zyskiwała przewagę, później przeciwnik odrabiał straty i sytuacja się odwracała. Polacy okazali się jednak słabsi w dwóch ustawieniach, gdzie ataków nie potrafił skończyć Michał Kubiak (13:15). Druga przerwa techniczna nastąpiła po ataku po prostej Cwetana Sokołowa (13:16). Po przerwie biało-czerwoni zbliżyli się do rywala na jedno „oczko” po jego błędach, a następnie wyszli na prowadzenie po świetnym bloku Wlazłego na Aleksjewie (18:17). W decydującą fazę seta wprowadził gospodarzy Mariusz Wlazły swoją serią na zagrywce (21:17). Polacy pewnie rozegrali końcówkę partii, a wygraną przypieczętował Kubiak sprytnym zagraniem o blok (25:20).

Początek drugiej odsłony spotkania był wyrównany, zespoły grały punkt za punkt. Jednak trzy błędy po polskiej stronie sprawiły, że Bułgarzy poczuli się pewnie – w szczególności w ataku (3:6). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły po ataku z piłki przechodzącej Andreja Żekowa (4:8). Po czasie po raz kolejny w swoje ręce losy seta wziął Mariusz Wlazły, który utrudnił przyjęcie gościom, co przełożyło się na odrobienie strat przez Polaków. Po chwili wyrównanej gry znów Bułgarzy odskoczyli na trzy „oczka” po błędach gospodarzy. Drugą przerwę techniczną zarządził Piotr Nowakowski, zagrywając poza boisko (13:16). Po czasie biało-czerwoni gonili rywala, ale w ich grę wdarło się kilka błędów na zagrywce. W decydującej fazie seta Paweł Zatorski popełnił dwa błędy w przyjęciu i tym samym przybliżył Bułgarów do zwycięstwa (20:23). Jednak nadzieję na odwrócenie losów partii dał biało-czerwonym jeszcze Wlazły swoją mocną zagrywką (22:23). Ostatecznie przyjezdni okazali się lepsi, bo piłkę setową wykorzystał Wiktor Josifow, atakując ze środka (23:25).

Efektownie biało-czerwoni rozpoczęli trzecią partię, bo od prowadzenia 3:0 po udanych obronach Zatorskiego i kontratakach Michała Winiarskiego. Szybko jednak tę przewagę stracili po złych przyjęciach. W pierwszych akcjach seta kontuzji nabawił się lider biało-czerwonych w ataku – Mariusz Wlazły. Wiktor Josifow atakiem z krótkiej (7:8) posłał zespoły na pierwszą przerwę techniczną. Po powrocie na boisko Polacy opanowali swoje negatywne emocje i prowadzili równą walkę z rywalem. Wiele dobrego przyniosła biało-czerwonym gra blokiem. Wybloki okazały się bardzo cenne do wyprowadzenia kontr. Drugą przerwę techniczną zarządził Dawid Konarski atakiem po prostej z prawego skrzydła (16:12). Po powrocie na boisko Polacy szybko stracili czteropunktową przewagę, bo dobrą serią na zagrywce popisał się Josifow (19:15, 20:20). Końcówka była bardzo nerwowa. Wymiany punkt za punkt doprowadziły do gry na przewagi. Tam lepsi okazali się przyjezdni (27:29).



Bułgarzy pewnie rozpoczęli czwartego seta, a w szczególności Nikołaj Penczew, który zagrywką wypracował trzypunktową przewagę dla swojego zespołu (1:4). Polacy nie kończyli swoich pierwszych akcji, a w kontrze przyjezdni byli bezlitośni. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła po mocnym ataku Sokołowa (4:8). Po powrocie na boisko Polacy starali się odrabiać straty, jednak coraz bardziej zaczęło im brakować sił. Goście poprawili swoje przyjęcie i nie popełniali zbyt wielu błędów. To doprowadziło do tego, że druga przerwa techniczna nastąpiła przy trzypunktowym prowadzeniu Bułgarów (13:16). Po polskiej stronie coraz lepiej radził sobie Mateusz Mika, dzięki któremu biało-czerwoni zbliżyli się do przeciwnika na jedno „oczko” (15:16). W decydującą fazę seta Polacy wchodzili z dwupunktową stratą. Bułgarzy w końcówce psuli wiele zagrywek, ale gospodarze nie wykorzystywali prezentów i również popełniali błędy. Dobry blok Polaków na Sokołowie doprowadził do gry na przewagi. Tam as serwisowy Piotra Nowakowskiego i pojedynczy blok Karola Kłosa dały zwycięstwo biało-czerwonym.

Polacy pewnie rozpoczęli tie-breaka. Dobrze czytali bułgarskiego rozgrywającego i łapali rywali blokiem. Takim sposobem zyskali trzypunktowe prowadzenie. Goście nie pomagali sobie w trudnej sytuacji i popełniali błędy w przyjęciu. Zmiana stron nastąpiła po ataku w aut Sokołowa (8:5). W końcówce na boisku pojawił się Todor Skrimow, który ustrzelił zagrywką polskich siatkarzy i zmniejszył różnicę punktową między zespołami (11:10). W nerwowej końcówce lepsi okazali się Bułgarzy (13:15).

Polska – Bułgaria 2:3
(25:20, 23:25, 27:29, 26:24, 13:15)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (8), Winiarski (20), Kłos (12), Wlazły (13), Drzyzga (1), Kubiak (2), Zatorski (libero) oraz Konarski (14), Zagumny, Mika (10), Możdżonek i Buszek
Bułgaria: Żekow (5), Gradinarow (3), Josifow (10), Todorow (13), Aleksjew (10), Sokołow (16), Salparow (libero) oraz Skrimow (7), Bratojew W. (1) i Penczew (5)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved