Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Jerzy Mróz o Memoriale Huberta Jerzego Wagnera

Jerzy Mróz o Memoriale Huberta Jerzego Wagnera

fot. archiwum

Dziś w Krakowie rozpoczyna się kolejny już Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Zagrają w nim reprezentacje Polski, Chin, Bułgarii i Rosji. - Na taki memoriał zasługuje nie tylko on, ale i jego złota drużyna - mówi pomysłodawca turnieju, Jerzy Mróz.

Jak to wszystko się zaczęło?

Jerzy Mróz: – Hubert Wagner był moim przyjacielem, bardzo się lubiliśmy. Byłem tym bardzo zaszczycony. Przyjeżdżał do Olsztyna bardzo często z kadrą narodową siatkarzy. Chodziłem na treningi, a nawet miałem ten przywilej, że mogłem uczestniczyć w odprawach z zawodnikami i kadrą szkoleniową. Był fajnym człowiekiem. Konsekwentny, uparty, ale ciepły. Jak powiedział, że tak ma być, to tak miało być i koniec! Kiedyś na odprawie zdrowo dostało się zawodnikom za to, że załatwił im basen, a nikt nie przyszedł pływać. Tworzył zespół. Trudno było czasami zmusić do tego indywidualistów. Nigdy nie odpuszczał. Do historii przeszła już jego wypowiedź, że interesuje go tylko złoty medal olimpijski. Wagner ich trenował nie na pięć setów, ale na sześć setów. Do tego wszystkiego potrzebne jest szczęście. Hubert je miał. Kiedy 13 marca 2002 r. dowiedziałem się o jego tragicznej śmierci, to spojrzałem w niebo i powiedziałem – Jurek? Ja ci zrobię memoriał. I słowa dotrzymałem. Na taki memoriał zasługuje nie tylko on, ale i jego złota drużyna. Na każdy memoriał przyjeżdżają byli zawodnicy i to jest dla nich święto.

Dlaczego w tym roku gospodarzem jest Kraków?



– To piękne miasto z tradycjami. Tam wybudowano najpiękniejszą halę w Europie. Ona jest trochę mniejsza od tej, która jest w Londynie, gdzie były rozgrywane igrzyska olimpijskie. Ale w naszych rejonach jest najpiękniejsza. W Moskwie na Łużnikach jest bez porównania gorsza.

Zbliżają się mistrzostwa świata w piłce siatkowej, które odbędą się w Polsce. Jakie ma pan związane z nimi nadzieje i marzenia?

– Marzenia czasem się spełniają, przykładem jest tutaj mój Memoriał Wagnera. On w naszych sercach cały czas jest. Jeżeli chodzi o mistrzostwa, to zaraz minie 40 lat od zdobycia przez Wagnera i jego drużynę złota na mistrzostwach świata w Meksyku. Dwa lata później w Montrealu jego drużyna zdobyła złoto olimpijskie. To sukcesy, które bardzo trudno powtórzyć. Ale może? Muszę się pochwalić najcenniejszym prezentem, jaki otrzymałem w moim życiu. Otóż od Andrzeja Warycha, który był drugim trenerem reprezentacji na mistrzostwach świata w Meksyku, dostałem piłkę z autografami siatkarzy i sztabu szkoleniowego, którą wygrali finał. Stoi w moim domu na honorowym miejscu w przeźroczystej szkatule. Ja w każdym razie wierzę w medal Polaków. Jaki – nie powiem.

Czy myśli pan, by zorganizować Memoriał Wagnera poza granicami kraju?

– Chyba nie. Polska ma tak fantastycznych kibiców, że trudno szukać podobnych poza granicami kraju. Ten turniej jest polski i takim jak na razie zostanie. Ważne są też finanse. A jak na razie u nas jest trochę taniej niż za granicą.

*cały wywiad czytaj w Gazecie Wyborczej Kraków

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved