Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Koniec marzeń o Tokio, Belgijki znów lepsze

WGP: Koniec marzeń o Tokio, Belgijki znów lepsze

fot. FIVB

Jeśli polskie siatkarki wierzyły przed turniejem finałowym dywizji 2. w Koszalinie w awans do finałów w Tokio, to Belgijki skutecznie rozwiały te nadzieje. Polki dość szybko przegrały 0:3 i jutro meczem o 3. miejsce zakończą udział w tegorocznym World Grand Prix.

Początek spotkania był dość nerwowy po obu stronach siatki, ale więcej szczęścia miały w nim Belgijki, które po szczęśliwej zagrywce Lise Van Hecke wyszły na prowadzenie 3:1. W biało-czerwonych szeregach z dobrej strony pokazała się za to Aleksandra Wójcik, jednak skuteczny blok oraz kontra rywalek spowodowały, że na pierwszym czasie technicznym wygrywały one już 8:4. Po nim obie drużyny popełniały sporo błędów, ale wciąż to przyjezdne kontrolowały boiskowe wydarzenia. Dopiero plas Izabeli Kowalińskiej sprawił, że podopieczne trenera Makowskiego zbliżyły się do przeciwniczek na dwa oczka (12:10). W kolejnych minutach asem serwisowym popisała się Wójcik, a chwilę później Polki miały szansę na remis. W ataku jednak pomyliła się Zaroślińska, a po drugiej stronie siatki skutecznie prezentowała się Van Hecke, dzięki czemu inicjatywa wciąż była po stronie Belgijek. W dodatku zagrywką rywalki „pogoniła” Els Vandesteene, przez co powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami (19:14). Wprawdzie chwilę później pięknym za nadobne odpłaciła rywalkom Izabela Bełcik, lecz udana kontra Charlotte Leys przybliżała przyjezdne do sukcesu w premierowej odsłonie. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie. Biało-czerwone przegrały 19:25, a kropkę nad i w tej części spotkania postawiło ich nieudane przyjęcie.

Drugiego seta Polki rozpoczęły z Malwiną Smarzek w ataku. Jego początek był dość wyrównany, choć w dalszym ciągu nasze siatkarki miały spore problemy z przyjęciem serwisów rywalek. Mimo tego dzielnie walczyły w ataku. Dopiero czapa na Wójcik sprawiła, że Belgijki odskoczyły podopiecznym trenera Makowskiego na dwa oczka. Taką też przewagę dowiozły do pierwszej przerwy technicznej. Po niej na blok nadziała się także Smarzek, a pomyłka w ataku Kowalińskiej zmusiła szkoleniowca gospodyń do wzięcia czasu dla swojego zespołu (11:7). Bezradność biało-czerwonych powiększała się z akcji na akcję. Do problemów w przyjęciu doszły także niekończone lub zablokowane ataki, w efekcie czego przeciwniczki kontrolowały boiskowe wydarzenia. Wprawdzie asem serwisowym popisała się Agnieszka Kąkolewska, ale przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni, a Polki wciąż traciły sześć punktów do brązowych medalistek mistrzostw Europy. Niekorzystny wynik trener Makowski próbował ratować zmianami, ale jeszcze bardziej pogłębiały one chaos w naszych szeregach. Z kolei duża przewaga pozwalała przyjezdnym podjąć większe ryzyko w ataku. Udane zbicia Van Hecke oraz Helene Rousseaux prowadziły Belgijki do triumfu w drugiej odsłonie. W jej decydujących momentach Polki popełniały błąd za błędem, a przekonujące zwycięstwo gości przypieczętowała zbiciem ze środka Freya Aelbrecht (25:16).

Już na początku trzeciej partii Belgijki popisały się kolejną punktową zagrywką, a nadal nie do zatrzymania w ataku była Van Hecke. Gospodynie próbowały odpowiadać pojedynczymi skutecznymi akcjami, ale w dłuższej perspektywie czasowej nie były w stanie nawiązać wyrównanej walki z przeciwniczkami. W dodatku ciągle przytrafiały im się błędy w przyjęciu, a po zbiciu Rouseaux przegrywały 4:8 na przerwie technicznej. Do walki koleżanki próbowała poderwać Katarzyna Zaroślińska, lecz rywalki były piekielnie skuteczne na kontrach, a zbicie Aelbrecht spowodowało, że wygrywały już 13:8. Im dalej w las, tym sytuacja podopiecznych trenera Makowskiego stawała się coraz trudniejsza, a nie widać było zawodniczki, która wzięłaby ciężar zdobywania punktów na swoje barki. Polki zupełnie nie radziły sobie w ataku, a jedynie zagrywką od czasu do czasu nękały przeciwniczki. Uczyniła tak chociażby Klaudia Kaczorowska, ale pojedyncze udane akcje to było zbyt mało, aby wrócić do gry. W końcówce w ataku z dobrej strony pokazała się jeszcze Aelbrecht, a asa serwisowego dołożyła Van Hecke. Ostatecznie Belgijki triumfowały 25:15 i jutro zagrają w finale.

Polska – Belgia 0:3
(19:25, 16:25, 15:25)

Składy zespołów:
Polska: Połeć (3), Bełcik (2), Kąkolewska (6), Zaroślińska (5), Kowalińska (5), Wójcik (7), Durajczyk (libero) oraz Kajzer (2), Paszek, Skowrońska, Kaczorowska (4) i Smarzek (1)
Belgia: Bland (7), Dirickx (2), Leys (7), Aelbrecht (10), Van Hecke (25), Rousseaux (6), Courtois (libero) oraz Coolman, Vandesteene (1) i Van De Vijver



Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Dywizji 2 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved