Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Potera: Wejście do play-off to minimum

Michał Potera: Wejście do play-off to minimum

fot. Tomasz Tadrała

- To jest już takie uzależnienie i na pewno czeka się z wytęsknieniem na te pierwsze treningi - mówi o powrocie do pracy nowy libero Indykpolu AZS Olsztyn, Michał Potera.

Powrót do siatkówki, do treningów był ciężki czy raczej wyczekiwany?

Michał Potera: Na pewno wyczekiwany, zwłaszcza gdy przez trzy miesiące nic się nie robi. Choć wiadomo, że człowiek zawsze pójdzie i poćwiczy sam, aby być stale w formie, ale to już nie to samo co codzienny trening z drużyną. To jest już takie uzależnienie i na pewno czeka się z wytęsknieniem na pierwsze treningi.



Z pewnością tym bardziej, kiedy ostatnie mecze rozgrywałeś w barwach Politechniki Warszawskiej przeciwko Indykpolowi AZS Olsztyn. Jak wspominasz ten zacięty bój o piąte miejsce PlusLigi?

– To były w ogóle ostatnie mecze w całej PlusLidze i na pewno byliśmy trochę zmęczeni, zresztą tak samo jak i zawodnicy z Olsztyna. Było to pięć fajnych spotkań. Na dwadzieścia pięć możliwych setów rozegraliśmy dwadzieścia cztery, więc kibice z pewnością byli zadowoleni. My na pewno już trochę mniej. W ostatnim secie zabrakło niewiele, aby zająć to piąte miejsce. Niemniej jednak jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem w tamtym sezonie.

Drużyna AZS-u Olsztyn przeszła gruntowne zmiany. Jak się odnajdujecie w nowej sytuacji?

– U mnie nie było większych problemów z aklimatyzacją. Z Grzegorzem Szymańskim grałem dwa lata temu w Warszawie. Ale tak naprawdę w tym „światku siatkarskim” każdy zna każdego. Nie jest to tak, że ktoś jest odosobniony czy odtrącony na boczny tor. Nie, myślę, że u nikogo nie ma i nie było problemów z aklimatyzacją.

Jesteście po pierwszym tygodniu treningów. Dostrzegasz jakieś różnice w podejściu trenerów do cyklu przygotowawczego?

– Trudno powiedzieć, bo zbyt krótko na razie trenujemy ze sobą. Byłem zadowolony z treningów z trenerem Bednarukiem i jestem zadowolony jak dotąd z zajęć prowadzonych przez trenera Stelmacha. Na pewno są jakieś różnice. Diametralnych nie ma, bo jednak siatkówka nie jest sportem, w którym wymyśli się coś nowego, jakąś inną koncepcję. Ale praca z trenerem Stelmachem bardzo mi się podoba.

Macie już postawione cele na nowy sezon?

– O celach jeszcze nie rozmawialiśmy, ale wydaje mi się, że gdyby udało się powtórzyć to 5. miejsce z poprzedniego sezonu, to byłaby bardzo fajna lokata. Ale uważam, że wejście do play-off to takie minimum, które chcemy na początek osiągnąć jako drużyna.

Autor: Mariusz Kraszewski

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved