Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gacek: Do historii można wracać, ale w szkole, nie na boisku

Piotr Gacek: Do historii można wracać, ale w szkole, nie na boisku

fot. archiwum

Lotos Trefl będzie oparty w nowym sezonie na dwóch bardzo doświadczonych filarach, byłych reprezentantach Polski, Piotrze Gacku i Wojciechu Grzybie. Obaj deklarują, że nie przyszli do Gdańska odcinać kuponów i wciąż są głodni gry oraz sukcesów.

Nowy sezon w Lotosie Treflu już tradycyjnie wiąże się z nowym projektem, który zakłada zrealizowanie celu, jakim jest awans do play-off. W ciągu ostatnich trzech sezonów udało się go osiągnąć tylko raz. To jednak nie oznaczało stabilizacji składu czy też na ławce trenerskiej.

Tym razem żółto-czarni stali się jednym z głównych bohaterów na rynku transferowym. Hitem było zatrudnienie trenera Andrei Anastasiego. Do bardzo ciekawych transferów należy również zaliczyć zakontraktowanie dwóch byłych reprezentantów Polski. Pierwszy z nich, Wojciech Grzyb, w 2006 roku zdobywał z kadrą wicemistrzostwo świata. Drugi, Piotr Gacek, srebro MŚ zdobywał wspólnie ze środkowym, a trzy lata później świętował też mistrzostwo Europy.

Szukałem nowych rozwiązań, wyzwań i pojawiła się ciekawa i perspektywiczna oferta z Gdańska. Budowa zespołu, począwszy od trenera, poprzez zawodników, pokazuje, że ten klub chce coś osiągnąć i wygrać więcej niż w ostatnich latach. To skłoniło mnie do tego, aby przyjechać do Gdańska. Wydaje się, że w klubie ktoś wreszcie tupnął nogą, postanowił zrobić w nim porządek – mówi Gacek.Nie wiem, co było mówione rok, dwa czy trzy lata temu. Skupiam się na celach na nadchodzący sezon, a one zakładają awans do play-off i później walkę o jak najwyższą lokatę. Wierzę, że z tym składem, podejściem i trenerem, który jest gwarantem solidnej pracy, jesteśmy w stanie to zrobić. A to, co było, jest historią i można do niej wracać, ale w szkołach, a nie na boisku – dodaje.



Gacek jest uważany za jednego z najlepszych libero w polskiej siatkówce w XXI w. Dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Polski z PGE Skrą Bełchatów. Minione cztery lata spędził w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, która w nowym sezonie chce postawić na innego libero, Pawła Zatorskiego. Gackowi nie brakowało jednak ostatnio gry. Zupełnie inaczej było w przypadku Grzyba, który razem z Asseco Resovią sięgał w latach 2012-2013 po mistrzostwa Polski, a obecnie jest wicemistrzem kraju.

W ostatnim sezonie w Resovii zagrałem bardzo mało meczów, więc w pewnym momencie pojawiła się frustracja. Teraz mam zamiar przełożyć ją na dobrą grę. Dlatego jestem zadowolony ze zmiany miejsca pracy – mówi Grzyb.Zupełnie nie przeszkadza mi fakt, że praktycznie cały zespół jest nowy. Zdaję sobie sprawę, na czym polega granie w takiej ekipie. Myślę, że już w pierwszym sezonie cele są jak najbardziej do zrealizowania. Nie są to dla mnie puste słowa, które wypada powiedzieć dziennikarzom. Mam w sobie duży głód gry i wygrywania, więc zrobię wszystko, aby chociaż awansować do play-off – dodaje.

Obaj siatkarze nie ukrywają, że głównym czynnikiem, który zdecydował o pojawieniu się ich w Gdańsku, był trener Andrea Anastasi. – Podczas negocjacji byłem w stałym kontakcie z trenerem. Faktycznie, chciał mnie bardzo w tej drużynie. Na pewno okazał się jednym z decydujących czynników przy podpisywaniu kontraktu – zdradza Gacek.

Autor: Marcin Dajos, więcej w serwisie sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved