Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. O: Portorykanki za mocne dla biało-czerwonych

WGP, gr. O: Portorykanki za mocne dla biało-czerwonych

fot. FIVB

Pełne wzlotów i upadków było spotkanie reprezentacji Polski z Portoryko. Podopiecznym Piotra Makowskiego udało się w tym spotkaniu wygrać jedynie trzeciego seta, w pozostałych setach przewaga przeciwniczek była już bardzo wyraźna.

Początek meczu nie ułożył się po myśli Polek, które miały problem w ataku. Za to po przeciwnej stronie siatki z dobrej strony pokazała się Karina Ocasio, a zagrywką rywalki pocelowała Lynda Morales. Już przy stanie 2:6 szkoleniowiec biało-czerwonych musiał prosić o czas dla swojego zespołu. Chwilę później udaną kontrą popisała się Izabela Kowalińska, ale na przerwie technicznej i tak lepsze były Portorykanki (8:5). W kolejnych minutach Polki w dalszym ciągu miały problemy z przyjęciem zagrywek przeciwniczek, słabo prezentowały się także w ataku. Za to coraz pewniej grała Aurea Cruz, po zbiciu której siatkarki z Karaibów wygrywały już 12:6. W środkowej fazie seta obraz gry nie ulegał zmianie, a po błędzie Klaudii Kaczorowskiej jeszcze bardziej powiększył się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Niekorzystny wynik po stronie podopiecznych trenera Makowskiego próbowała ratować Malwina Smarzek, ale nie na wiele się to zdało, bowiem jej koleżanki popełniały mnóstwo błędów, przez które ich rywalki przybliżały się do triumfu w premierowej odsłonie (21:13). Wprawdzie w końcówce Aleksandra Sikorska zapisała na swoim koncie asa serwisowego, lecz zbicie Ocasio przypieczętowało wygraną drużyny trenera Kwieka (25:18).

W drugą partię biało-czerwone weszły o wiele lepiej niż w pierwszą. Zaczęły skuteczniej prezentować się na siatce, a trudne zagrywki Klaudii Kaczorowskiej dały im przewagę (5:1). Jednak szybko wszystko wróciło do normy. Polki zaczęły się mylić w ataku i w przyjęciu, a skuteczna kontra Stephanie Enright sprawiła, że na świetlnej tablicy szybko pojawił się remis, a na przerwie technicznej Portorykanki prowadziły już dwoma oczkami. W pewnym momencie wygrywały już 10:7, ale skuteczna kontra Katarzyny Zaroślińskiej doprowadziła do remisu. W kolejnych minutach walka trwała cios za cios. Dopiero szczęśliwa zagrywka Cruz dała podopiecznym trenera Kwieka ponowne prowadzenie (16:14). Kolejny szczęśliwa zagrywka w połączeniu z czapą na Elżbiecie Skowrońskiej sprawiły, że siatkarki z Karaibów zbliżały się do sukcesu. Pojedyncze udane akcje Zaroślińskiej nie były już w stanie odmienić losów tej części spotkania. Ostatecznie padła ona łupem Portorykanek 25:18, a kropkę nad i postawił blok na Katarzynie Połeć.

Od początku trzeciej odsłony Piotr Makowski zdecydował się na sporo zmian w składzie, które przyniosły efekt, bowiem po zbiciu Smarzek biało-czerwone odskoczyły od rywalek na kilka oczek (4:0). Portorykanki do walki próbowała poderwać Morales, ale trudna zagrywka Sikorskiej dała Polkom pięciopunktową przewagę na przerwie technicznej. W kolejnych minutach nasze siatkarki prezentowały się coraz pewniej. Mocnymi serwisami popisywała się Smarzek, a na siatce brylowała Aleksandra Wójcik, dzięki czemu szybko powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Podopieczne trenera Kwieka próbowały ratować się blokiem, lecz autowe zbicie Cruz sprawiło, że przegrywały one już 8:16. Wówczas jednak Polkom przytrafił się przestój, zaczęły popełniać błędy, a nie do zatrzymania była Cruz. Chwilę później oczko z ataku dołożyła Enright, przez co obie ekipy dzielił tylko punkt. Jednak tym razem w decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowały biało-czerwone. Najpierw zatrzymały blokiem Ocasio, a następnie seria udanych zagrywek Skowrońskiej praktycznie przechyliła szalę zwycięstwa na stronę podopiecznych trenera Makowskiego. Formalności dopełniła Smarzek, której serwisu nie przyjęły przeciwniczki (25:18).



W trzecim secie obie drużyny grały zrywami. Najpierw Portorykanki prowadziły 4:2, ale ich błędy w połączeniu z serią mocnych zagrywek Smarzek sprawiły, że to biało-czerwone wyszły na prowadzenie. Nie cieszyły się z niego jednak zbyt długo, bo udane zbicia Enright dały zawodniczkom z Karaibów remis. Po przerwie technicznej w naszym obozie zaczęły się mnożyć błędy i niedokładności. Zablokowana została Kowalińska, a skuteczna kontra Cruz pozwoliła przeciwniczkom uciec na kilka oczek (13:9). Z każdą kolejną akcją sytuacja biało-czerwonych robiła się coraz trudniejsza, a po zbiciu Cruz przegrywały one już sześcioma oczkami. W kolejnych minutach drużyna trenera Kwieka udane akcje przeplatała błędami, ale i tak kontrolowała boiskowe wydarzenia. Dopiero dobra postawa Smarzek zasiała ziarno niepewności w poczynaniach rywalek, bowiem ich przewaga zmalała do dwóch punktów. Po zbiciu Skowrońskiej wynik zaczął oscylować wokół remisu, ale końcówka należała do Portorykanek. Polki pomyliły się w niej w przyjęciu, a kropkę nad i postawiła Ocasio (25:22).

Polska – Portoryko 1:3
(18:25, 18:25, 25:18, 22:25)

Składy zespołów:
Polska: Połeć (13), Bełcik (1), Zaroślińska (9), Kowalińska (8), Kaczorowska (6), Sikorska (4), Durajczyk (libero) oraz Kajzer, Efimienko, Paszek (3), Skowrońska (4), Wójcik (9) i Smarzek (17)
Portoryko: Enright (19), Cruz (16), Ocasio (20), Valentin (4), Ocasio (2), Morales (9), Seilhamer (libero) oraz Venegas, Mojica (1) i Rosa

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela grupy 2 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved