Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > CEV Masters: Świetny występ Polek w Szwajcarii

CEV Masters: Świetny występ Polek w Szwajcarii

fot. FIVB

Niczym burza polska para Monika Brzostek i Kinga Kołosińska przeszła przez spotkanie ćwierćfinałowe turnieju CEV Masters w Biel. Już w półfinale w tie-breaku lepsze od niej okazały się reprezentantki gospodarzy i Polki jutro zagrają o brąz w zawodach.

Już w pierwszych akcjach spotkania ćwierćfinałowego Polki wypracowały sobie dwa punkty, a następnie dokładały do tego kolejne oczka. Po kontrze Kołosińskiej przewodziły już 4:1, a po jej potężnej zagrywce i kolejnym kontrataku – już 8:3. Biało-czerwone bardzo dobrze spisywały się w polu obrony, co ułatwiało im następnie zdobywanie kolejnych punktów. Nasze reprezentantki grały pewnie i skutecznie i po uderzeniu Brzostek oraz kontrze Kołosińskiej przewodziły bardzo wyraźnie (11:6). Pojedyncze dobre akcje Norweżek, m.in. w bloku, nie były w stanie zagrozić naszym reprezentantkom, które wykorzystywały każdą nadarzającą się okazję na wygranie kolejnej akcji (16:9). Przewaga polskiego duetu nie podlegała dyskusji i blok Kołosińskiej dał mu pierwszą okazję na zakończenie partii (20:15). Zrobiły to w pierwszym uderzeniu rywalki – posyłając atak w aut.

Choć Norweżki starały się grać punkt za punkt od początku seta kolejnego, to jednak dwie akcje w bloku Kołosińskiej oraz jej kontra w serii dały Polkom trzypunktową nadwyżkę (5:2). Przeciwniczki szybko poprosiły o przerwę, bowiem gra coraz lepiej układała się biało-czerwonym, a po ich stronie było zupełnie odwrotnie (2:6, 3:8). Monika i Kinga grały swoje i po kontrze Brzostek oraz bloku Kołosińskiej miały już siedem punktów więcej (12:5). Rywalki grały coraz słabiej, nie stanowiły już żadnego zagrożenia, przez co przewaga polskiego teamu tylko rosła (15:6), a po bloku Kołosińskiej wynosiła już dziesięć punktów (17:7). Polki spokojnie dowiozły tę nadwyżkę do końca i pewnym krokiem weszły do finału szwajcarskiego turnieju.

Brzostek/Kołosińska POL [6] – Kongshavn/Kjølberg NOR [12] 2:0
(21:15, 21:10)




Lepiej w pojedynek półfinałowy weszły Szwajcarki, które po bloku Vergé-Depré objęły prowadzenie, a po jej zagrywce przewodziły 3:2. Monika Brzostek i Kinga Kołosińska walczyły jednak o każdą piłkę do końca, co w połączeniu z błędem rywalek pozwoliło im wyrównać po 3. Monika dołożyła do tego punkt z zagrywki i to polski duet był na czele (5:4). Obie pary toczyły jednak nadal bardzo zaciętą i wyrównaną grę, a po kilku akcjach i kontrze Forrer delikatne prowadzenie przeszło na stronę Szwajcarek (10:9). Kinga Kołosińska bardzo szybko przywróciła poprzedni stan rzeczy, posyłając na stronę rywalek asa serwisowego (11:10). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i po autowym uderzeniu Brzostek to rywalki były na czele, a w kolejnych akcjach obie pary wymieniały się uderzeniami. Nie brakowało niezwykle zaciętych akcji i po jednej z nich rywalki nadal prowadziły jednym punktem (17:16). Obie pary broniły niesamowite piłki i grały do samego końca, co tylko wpływało na widowiskowość ich poczynań. Walka punkt za punkt trwała do samego końca, a szczęśliwe zagranie Brzostek dało biało-czerwonym pierwszą w partii piłkę setową (20:19). Szwajcarki od razu poprosiły wtedy o czas. Po nim Vergé-Depré wybroniła piłkę setową, ale nie trzeba było długo czekać na zakończenie odsłony – zrobiła to blokiem Kinga Kołosińska.

To ona też dała Polkom drugie oczko przewagi na początku kolejnego seta (2:0). Rywalki nie pozwoliły im jednak odskoczyć bardziej i po kolejnych uderzeniach oraz bloku Vergé-Depré prowadziły. W następnej akcji Kołosińska posłała atak w aut i gospodynie odskoczyły na dwa punkty (5:3). Blokująca polskiej pary pokazała, że walka do końca się opłaca i po jej akcji na siatce biało-czerwone wyrównały po 6. Równie szybko odpowiedziały miejscowe i po punktującej zagrywce ponownie miały dwa punkty więcej (8:6). Wymiana asów serwisowych obu par zakończyła się, gdy Kołosińska uderzyła w aut i duety zeszły na przerwę techniczną przy prowadzeniu Szwajcarek 12:9. Po powrocie na boisko Kołosińska rozpoczęła blokiem odrabianie strat, wspomogła ją w tym zagrywką Brzostek i różnica była już minimalna (13:14). Chwila nieuwagi po polskiej stronie boiska sprawiła, że rywalki ponownie na swoim koncie miały trzy punkty więcej (17:14), a o czas poprosiły reprezentantki Polski. Po nim rywalki utrzymywały już przewagę do końca i o wyniku meczu miał zdecydować tie-break.

W nim Szwajcarki nie odpuszczały od początku i obie pary walczyły łeb w łeb. Miejscowe w ważnych momentach zdołały rozstrzygnąć akcje na swoją korzyść, odskakując na trzy punkty. W dodatku Vergé-Depré udanie zablokowała, a Kołosińska dwa razy uderzyła w aut i przewaga gospodyń była już bardzo wyraźna (10:4). Gra biało-czerwonych zupełnie się posypała i przy strugach padającego deszczu Forrer/Vergé-Depré bardzo pewnie awansowały do finału całego turnieju. Polki tym samym w meczu o brąz staną naprzeciw słowackiej dwójki Dubovcova/Nestarcova.

Brzostek/Kołosińska POL [6] – Forrer/Vergé-Dépré SUI [7] 1:2
(22:20, 17:21, 4:15)

Pierwszy półfinał również zakończył się dopiero w trzecim secie. Początek tego pojedynku rozpoczął się po myśli Słowaczek, które zupełnie zdominowały boisko i nie pozwoliły reprezentantkom Niemiec dojść do głosu. Laboureur/Sude wróciły do gry w drugiej odsłonie i to im się opłaciło. Zacięta gra układała się po ich myśli i dzięki opanowaniu w emocjonującej końcówce Niemki przedłużyły całe starcie. Tie-break stał na najwyższym poziomie, a rozpędzone, a zarazem pewniejsze siebie Laboureur/Sude rozstrzygnęły go na swoją korzyść.

Dubovcova/Nestarcova SVK [2] – Laboureur/Sude GER [4] 1:2
(21:10, 26:28, 13:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved