Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. S: Australia o krok od wygranej, Bułgaria najlepsza

WGP, gr. S: Australia o krok od wygranej, Bułgaria najlepsza

fot. archiwum

Outsider grupy S World Grand Prix był blisko wywalczenia swojego pierwszego zwycięstwa. Mimo porażki z Kenijkami, Australijki zdobyły swoje pierwsze punkty w tegorocznym Grand Prix. Trzecie zwycięstwo odniosły Bułgarki, pokonały gospodynie, Chorwatki.

Dobra zagrywka pozwoliła Kenijkom ustawić szczelny blok i co za tym idzie – dobrze rozpocząć mecz (8:6). Siatkarki z Afryki w tej części meczu grały bardzo pewnie, popełniały mniej błędów od rywalek, skuteczniej atakowały i na kolejnym czasie technicznym miały już sześć oczek przewagi. Takiego prowadzenia mistrzynie Afryki już nie roztrwoniły i w meczu było 1:0.

W kolejnej partii role się odwróciły, po początkowej wyrównanej grze to Australijki zaczęły nadawać ton boiskowym wydarzeniom. Dobre ataki Rachel Rourke i Beth Carey sprawiły, że na przerwie technicznej to ich drużyna prowadziła 8:5. Australijki wyraźnie się rozegrały, kończyły sporo ataków, wykorzystywały także błędy rywalek i w konsekwencji sukcesywnie powiększały przewagę (16:10). Podobnie, jak Kenijki w pierwszym secie, tak i w tej partii ekipie przegrywającej nie udało się odrobić strat i w meczu był remis 1:1.

Australijki bardzo dobrze rozpoczęły kolejną odsłonę, zdobywając pięć punktów z rzędu. Kenijki jednak rzuciły się w pogoń, poprawiły jakość swojej gry i w konsekwencji nie tylko odrobiły straty, ale i nawet wyszły na prowadzenie (16:13). Duża w tym zasługa znakomitych ataków Mercy Moim, zdecydowanej liderki drużyny. Gra się wyrównała, ale Kenijki cały czas utrzymywały przewagę i ostatecznie objęły prowadzenie w setach 2:1.



W kolejnej partii trwała walka cios za cios, żadnej z ekip nie udało się wyraźnie odskoczyć. Tak było aż do stanu 20:20, potem Australijki wywarły na swoich rywalkach presję zagrywką, kompletnie dezorganizując przyjęcie Kenijek, które popełniały własne błędy. Set zakończył as serwisowy Rachel Rourke.

Tie-break początkowo był wyrównany. W środku seta Kenijkom jednak udało się wypracować kilka punktów przewagi (8:5). Taki zapas wystarczył, aby doprowadzić mecz do zwycięskiego końca. W całym spotkaniu Kenijki zaserwowały aż 11 asów, przy zaledwie 5 asach rywalek, były także lepsze w ataku (68:52). Australijki za to lepiej blokowały (13:6), popełniły także mniej błędów (20, przy 29 pomyłkach Kenijek).

Kenia – Australia 3:2
(25:17, 18:25, 25:21, 22:25, 15:11)

Składy zespołów:
Kenia: Wairimu (2), Wangeshi (16), Jepngetich (10), Murambi (2), Moim (22), Khadambi (17), Wanyama (libero) oraz Makuto (14) i Wanja (2)
Australia: Osadchuk (12), Orchard, Rourke (24), Bertolacci (1), Carey (14), Hynes (13), Choat (libero) oraz Cunningham (1), West (1) i Walter (4)


Bułgarki spotkanie decydujące o pierwszym miejscu w turnieju rozgrywanym w Chorwacji rozpoczęły znakomicie, od stanu 3:0. Gospodynie jednak za sprawą mocnego serwisu zdołały odrobić straty, a kiedy asem serwisowym popisała się Samanta Fabris, prowadziły już 7:6. Obie ekipy szły niemalże „łeb w łeb”, ale na drugiej przerwie technicznej Bułgarki miały już dwa punkty w zapasie. Na boisku wciąż jednak trwała zacięta walka o każdą piłkę. Udana akcja Samanty Fabris dała gospodyniom piłkę setową (24:23), ale rywalki wyrównały. Po akcjach Fabris i Senny Usic miejscowe ostatecznie wygrały tę część meczu po grze na przewagi.

Druga część meczu początkowo była wyrównana. Chorwatki nieznacznie prowadziły – jednym, dwoma punktami, ale Bułgarki starały się odrabiać. Dopiero w środku seta przewaga gospodyń turnieju zaczęła wzrastać, Bułgarki zaczęły popełniać dużo niewymuszonych błędów. Trener Władimir Kuzjutkin starał się jak mógł pomóc zespołowi, dokonywał zmian i to przyniosło efekt. Kiedy wydawało się, że losy seta są już rozstrzygnięte, nagle zaświeciło światełko w tunelu dla Bułgarek. Znakomicie funkcjonowała zagrywka Dobriany Rabadzijewej i w dużym stopniu pozwoliła ona doprowadzić do remisu 19:19. Znakomita dyspozycja tej siatkarki przyczyniła się do wygrania także końcówki seta, zdobyła ona w niej dwa bardzo ważne oczka.

Trzeciego seta w roli pierwszej rozgrywającej Bułgarek rozpoczęła Kitipowa. Na pierwszej przerwie technicznej jej zespół prowadził 8:6. Chorwatki czyniły spore wysiłki, aby odrobić coraz większą stratę do rywalek, które grały znakomicie, zwłaszcza w polu zagrywki. Nie do zatrzymania były Wasiliewa i Rabadzijewa. Przyjezdne w pełni kontrolowały boiskowe wydarzenia i objęły prowadzenie w meczu.

Początek czwartej partii nie wskazywał na to, aby Bułgarki miały zwolnić tempo, wciąż zdecydowanie przeważały w ataku. Chorwatki nie były w stanie odpowiedzieć im w żaden sposób, popełniały mnóstwo błędów w przyjęciu i w obronie. Na drugim regulaminowym czasie podopieczne trenera Kuzjutkina prowadziły 16:11 i potem do końca meczu spokojnie kontrolowały boiskowe wydarzenia. Zakończyły tym samym turniej z kompletem zwycięstw. – Mieliśmy swoje problemy, ale rozwiązaliśmy je w trakcie meczu. Chorwacja zmusiła nas do gry na wysokim poziomie – powiedział szkoleniowiec Bułgarii. – Ciężko się gra bez kontuzjowanej Sanji Popović i z będącą nie w pełni dyspozycji Mają Poljak. Osiągnęliśmy jednak nasz cel, mamy miejsce w Final Four i tam będzie okazja do rewanżu z Bułgarią – przyznała Senna Usic.

Chorwacja – Bułgaria 1:3
(27:25, 24:26, 18:25, 19:25)

Składy zespołów:
Chorwacja: Usic S. (11), Grbac (2), Cutuk (4), Jerkow (15), Milos (9), Fabris (18), Usic M. (libero) oraz Jelic (1), Bozicevic (libero), Klaric (2), Brcic, Alajbeg i Poljak (5)
Bułgaria: Nenowa, Rabadzijewa (21), Żarkowa (6), Janewa (8), Rusewa (4), Wasiliewa (18), Monowa (libero) oraz Kitipowa (4), Kamenowa, Dimitrowa (6) i Nikołowa (7)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy 3. World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved