Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. M: Słabszy mecz i porażka biało-czerwonych

WGP, gr. M: Słabszy mecz i porażka biało-czerwonych

fot. CEV

Pierwszej porażki w tegorocznej edycji World Grand Prix doznała reprezentacja Polski. Podopieczne Piotra Makowskiego nie pokazały w meczu z Portoryko pełni swoich możliwości i w spotkaniu przeciwko poprawnie grającej drużynie zdołały ugrać zaledwie seta.

Początek spotkania w wykonaniu biało-czerwonych był dość nerwowy, ale udana kontra Aleksandry Wójcik sprawiła, że szybko na świetlnej tablicy pojawił się remis. Chwilę później punktową zagrywką popisała się Agnieszka Kąkolewska, lecz podobnym zagraniem odpowiedziała Lynda Morales, przez co wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dopiero błąd w ataku podopiecznych trenera Makowskiego dał Portorykankom prowadzenie 8:6. Na szczęście taka sytuacja nie trwała zbyt długo, a błędy rywalek spowodowały, że to Polki zaczęły przejmować inicjatywę na boisku (11:9). Po udanej kontrze Katarzyny Zaroślińskiej nasze siatkarki wygrywały już czterema oczkami, ale fatalne błędy spowodowały, że błyskawicznie roztrwoniły ciężko wypracowaną przewagę. W kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu, ale Polki miały problem z zatrzymaniem w ataku Kariny Ocasio. W dodatku nie radziły sobie z serwisem tej zawodniczki, przez co w końcową fazę seta weszły z dwupunktową stratą. Biało-czerwone wcale nie zamierzały się poddawać, a po zbiciu Zaroślińskiej ponownie doprowadziły do remisu (22:22). W decydujących momentach przeciwniczki popisały się szczelnym blokiem, a w przyjęciu pomyliła się Izabela Kowalińska, przez co premierowa odsłona padła łupem Portorykanek (26:24).

Początek drugiego seta był wyrównany, ale Polki w dalszym ciągu miały problemy z przyjęciem zagrywki rywalek. Jednak dobra postawa na środku Alexandry Oquendo dała siatkarkom z Karaibów dwupunktowe prowadzenie. Nie cieszyły się z niego zbyt długo, bowiem błędny atak Yarimar Rosy spowodował, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach obie drużyny walczyły cios za cios. Dopiero dobra postawa Klaudii Kaczorowskiej zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym pozwoliła podopiecznym trenera Makowskiego odskoczyć od rywalek na dwa oczka. Następnie oba teamy grały zrywami, lecz zbicie Kowalińskiej spowodowało, że to Polki prowadziły na drugim czasie technicznym (16:14). Po nim ich przewaga wzrosła do trzech oczek, ale błyskawicznie została roztrwoniona. W tej fazie meczu obie ekipy popełniały mnóstwo błędów, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. W końcówce piłkę setową miały Portorykanki, lecz obroniła ją Zaroślińska. Chwilę później asem serwisowym popisała się Elżbieta Skowrońska, a Polki ostatecznie triumfowały 26:24.

Do trzeciej odsłony biało-czerwone przystąpiły wyraźnie zdekoncentrowane, bowiem ich błędy sprawiły, że już po kilku akcjach przegrywały 2:5. Chwilę później udanym zagraniem popisała się Sheila Ocasio, a zbicie z przechodzącej piłki Aurei Cruz sprowadziło oba zespoły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu Portorykanek (8:3). W kolejnych minutach gra biało-czerwonych zupełnie się posypała. Trener Makowski niekorzystny wynik próbował ratować trzema zmianami w składzie, ale na niewiele się to zdało. Wszystko przez to, że rywalki grały na sporym luzie, a skuteczne zbicia portorykańskich skrzydłowych powiększały różnicę punktową pomiędzy oboma zespołami (16:7). Im dalej w las, tym było jeszcze gorzej. Punktowymi serwisami raz za razem popisywała się Oquendo, a pojedyncze udane akcje Zaroślińskiej nie były w stanie odwrócić losów tej partii (21:9). Błędy Polek oraz dobra gra w bloku podopiecznych trenera Mielesa dopełniły formalności w tej części meczu, która padła łupem Portorykanek (25:10).



Czwartego seta Polki rozpoczęły z Malwiną Smarzek na przyjęciu, ale nie ustabilizowało to ich gry, bowiem wprawdzie ta zawodniczka dwa pierwsze ataki skończyła, jednak później przytrafiło się jej kilka błędów. Wiele do życzenia pozostawiała też gra na środku, w efekcie czego Portorykanki szybko odskoczyły na trzy oczka (7:4). Jednak i tym razem nasze siatkarki nie zamierzały tanio sprzedawać skóry, a as serwisowy Kaczorowskiej doprowadził do remisu. Chwilę później błąd popełniły przeciwniczki, co dało minimalne prowadzenie biało-czerwonym. W tej fazie meczu ciężar zdobywania punktów na swoje barki wziął duet Zaroślińska/Kaczorowska, a asa dołożyła jeszcze Kąkolewska. To wszystko zaowocowało przewagą podopiecznych trenera Makowskiego na drugim czasie technicznym (16:13). Lecz i tym razem nie były w stanie jej utrzymać, a seria udanych zagrań Cruz spowodowała, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. Wyrównana walka trwała do stanu 22:22. Później dobrą zagrywką popisała się Cruz, a udana kontra Rosy przypieczętowała triumf Portorykanek (25:22).

Polska – Portoryko 1:3
(24:26, 26:24, 10:25, 22:25)

Składy zespołów:
Polska: Bełcik (3), Zaroślińska (19), Kowalińska (6), Wójcik (3), Połeć (5), Kąkolewska (5), Durajczyk (libero) oraz Twardowska, Kaczorowska (10), Skowrońska (3), Kajzer, Sikorska (2) i Smarzek (4)
Portoryko: Mojica (2), Rosa (14), Cruz (14), Ocasio K. (24), Ocasio S. (5), Morales (1), Seilhamer (libero) (1) oraz Venegas, Valentin (1) i Oquendo (15)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela gr.2 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved