Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. S: Bułgarki według planu, Chorwatki również

WGP, gr. S: Bułgarki według planu, Chorwatki również

fot. FIVB

Reprezentacja Bułgarii, tak jak przypuszczano, pokonała drużynę z Kenii. Zespół afrykański sprawił jednak małą niespodziankę, urywając rywalkom jednego seta. Również w czterech partiach Chorwatki pokonały Australię.

Bułgarki, które w tej edycji World Grand Prix nie zasmakowały jeszcze goryczy porażki, na mecz z dużo niżej notowanymi Kenijkami wyszły niezwykle pewne siebie. Pierwsze piłki spotkania pokazały, że drużyna z Afryki nie położy się przed nimi i nie odda zwycięstwa za darmo. Na mocne ataki Ewy Janewej nie mniej silnymi zbiciami odpowiadała Khadambi i w spotkaniu cały czas utrzymywał się remis. Dopiero przy wyniku 21:21 wiatr w żagle złapały Kenijki, które trochę niespodziewanie wygrały cztery akcje z rzędu i objęły prowadzenie w meczu (25:21). Przegrana ewidentnie podrażniła zespół z Europy. Zawodniczki trenera Wladimira Kaziutkina zdobyły aż 14 punktów z rzędu przy zagrywce Janewej i bez problemów wygrały seta 25:8.

Po zimnym prysznicu w drugiej partii Kenijki się obudziły i dzięki niesamowitym obronom libero Wanyamy to one dyktowały warunki gry. Na siatce wciąż nieźle radziła sobie Mercy Moim oraz Brakcides Khadambi, natomiast po drugiej stronie siatki na liderkę wyrosła Rabadżiewa. Na drugim czasie technicznym Afrykanki prowadziły 16:14, lecz fala błędów w zagrywce i przyjęciu umożliwiła Bułgarkom odrobienie strat i wypracowanie czteropunktowej przewagi (21:17). W końcówce ekipa z Afryki nie była już w stanie dogonić przeciwniczek i uległa do 20. Set numer cztery był niemal kopią drugiej partii. Elitsa Wasilewa i jej koleżanki wypracowały sobie kilkupunktową przewagę już przed pierwszą przerwą techniczną i konsekwentnie powiększały ją do końca seta. Zawodniczki trenera Davida Lungaho nie potrafiły wyprowadzić składnej akcji i popełniły mnóstwo prostych błędów, co poskutkowało przegraną 11:25 i 1:3 w całym meczu. – Nie rozpoczęłyśmy tego spotkania dobrze. Po przegranej w pierwszym secie udało nam się wrócić do gry dzięki mocnemu i trudnemu serwisowi. W kolejnym meczu z Chorwatkami również liczę na zwycięstwo – przyznała Dobriana Rabadżiewa.Popełniliśmy tak wiele błędów po pierwszym secie, że nie mieliśmy prawa dotrzymać kroku przeciwniczkom. Na turnieju w Meksyku graliśmy dużo lepiej niż tutaj w Bułgarii – skomentował David Lungaho, opiekun Kenijek.

Bułgaria – Kenia 3:1
(21:25, 25:8, 25:20, 25:11)



Składy zespołów:
Bułgaria: Nenowa (2), Rabadzjewa (18), Janewa (13), Rusewa (7), Dimitrowa (1), Nikołowa, Monowa (libero) oraz Kitipowa, Zarkowa (3), Kamenowa (7), Kolewa (3) i Wasilewa (14)
Kenia: Wairimu, Wangeshi (7), Jepngetich (7), Khadambi (11), Makuto (3), Moim (16), Wanyama (libero) oraz Wanja, Maiyo (2), Biama i Mukuvilani


Australijki nie mogą przełamać się i wygrać w oficjalnych pojedynkach z reprezentacją Chorwacji. W historii pojedynków australijsko-chorwackich to siatkarki z Europy wychodziły zawsze zwycięsko. Mimo takich statystyk trener Chorwatek rozpoczął to spotkanie swoim najsilniejszym składem, co pozwoliło jego ekipie przewodzić od początku do końca seta pierwszego.

W kolejnej części meczu odpowiedni rytm złapały Australijki i na boisku przez długi czas toczyła się walka akcja za akcję, punkt za punkt (12:12). Australijskiej drużynie przewodziła Rourke i jednopunktowa nadwyżka 13:12 w drugim secie to w dużej mierze jej zasługa. Ważne punkty zdobyła w tej części odsłony również Hynes, a Chorwatki borykały się ze sporymi problemami w przyjęciu. Australijki utrzymały prowadzenie i zapisały partię na swoim koncie.

Przez praktycznie całego czwartego seta obie drużyny szły łeb w łeb. Tylko w pierwszych akcjach gospodynie odskoczyły na 7:3, ale rywalki szybko wyrównały stan seta i nie odpuszczały do samego końca. Rourke w ważnym momencie straciła wsparcie koleżanek w ataku i sama nie zdołała utrzymać dobrego poziomu gry swojej drużyny – to zdecydowało o wygranej Chorwacji. W ostatniej, czwartej odsłonie miejscowe grały od początku do końca dużo lepiej i zapisały na swoim koncie zwycięstwo w całym meczu.

Australia – Chorwacja 1:3
(18:25, 25:20, 23:25, 16:25)

Składy zespołów:
Australia: Osadchuk (9), Orchard (3), Rourke (25), Berolacci (1), Carey (9), Hynes (11), Choat (libero) oraz Cunningham (1), Walter i Ryder
Chorwacja: Usic (9), Grbac (1), Cutuk (7), Jerkov (8), Milos (11), Fabris (20), Usic (libero) oraz Jelic (5), Kaleb (2), Kralić (4), Brcic (2) i Alajbeg

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy 3 World Grand Prix

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved