Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A: Rosjanki ze stratą seta, Amerykanki pokonane

WGP, gr. A: Rosjanki ze stratą seta, Amerykanki pokonane

fot. yeltsincup.ru

W meczu grupy A pomiędzy Rosją a Japonią lepsze okazały się podopieczne trenera Jurija Mariczewa, które tylko w trzecim secie straciły koncentrację i pozwoliły rywalkom na zwycięstwo. W drugim spotkaniu Turczynki w tie-breaku wygrały z USA.

Zarówno Rosjanki, jak i Japonki rozpoczęły spotkanie bardzo odważnie w ataku. Dzięki kolejnym uderzeniom obu zespołów na boisku toczył się wyrównany i zacięty pojedynek. Kiedy, już po pierwszym czasie technicznym, w polu zagrywki zaczęły szaleć Szczerban i Gonczarowa, rosyjski zespół zaczął przewodzić na boisku i po kolejnej kontrze miał cztery oczka więcej od przeciwniczek (13:9). Po japońskiej stronie sytuację próbowała ratować jeszcze Saori i Azjatki zdołały ponownie wyrównać walkę na boisku. Trwała ona już do ostatnich akcji, ale błędy i niekończone ataki w wykonaniu Japonek dały w tej partii wygraną Rosjankom.

Po pierwszych wyrównanych akcjach Fetisowa skutecznie uprzykrzała życie japońskim atakującym i drużyna trenera Mariczewa, dzięki skutecznym akcjom w bloku, odskoczyła na 8:4. Japonki zupełnie straciły swój rytm gry, brak dobrego przyjęcia utrudniał grę azjatyckiej rozgrywającej, atakujące również spisywały się słabiej. To zaowocowało wysoką nadwyżką Rosjanek (16:9). Już do końca odsłony w bloku rządziły i dzieliły Fetisowa, Podskalnaja oraz Pasinkowa. Rozbite reprezentantki Japonii przegrały w tej partii do 13.

Lepsza gra w przyjęciu, a także dobrze spisujące się w polu obrony Japonki dawały swoim atakującym okazję do kontr. Skuteczne Azjatki szybko przejęły inicjatywę na boisku i odskoczyły dzięki temu na 4:1. Z pola zagrywki Gonczarowa próbowała pociągnąć grę swojego zespołu i to dzięki niej punktował on siedem razy z rzędu i szybko objął znaczne prowadzenie. Japonki jednak nie poddawały się i również Kimura pokazała swoją siłę zza linii dziewiątego metra. Gra po raz kolejny wyrównała się, a skuteczniejsze w ostatnich akcjach Japonki zdołały wygrać w całym secie.



W kolejnej części meczu nadal toczył się bardzo zacięty pojedynek. Obie drużyny skutecznie atakowały i na tablicy wyników najczęściej można było zobaczyć remis. Po pierwszej regulaminowej przerwie Rosjanki powoli, co jakiś czas kontratakując, zdołały wypracować sobie trzy punkty prowadzenia (16:13). Gdy Kosialenko zaczęła punktować blokiem, przewaga ekipy Mariczewa nie podlegała już dyskusji i rosyjskie siatkarki zakończyły to spotkanie wygraną w secie czwartym 25:18.

Rosja – Japonia 3:1
(25:23, 25:13, 24:26, 25:18)

Składy zespołów:
Rosja: Szczerban (5), Kosialenko (1), Fetisowa (7), Koszelewa (13), Podskalnaja (13), Małych (19), Małowa (libero) oraz Pasynkowa (9), Gonczarowa (12) i Starcewa (2)
Japonia: Nagaoka (19), Nakamichi (1), Kimura (16), Ishida (4), Ishii (3), Ebata (8), Tsutsui (libero) oraz Yamaguchi (4), Ono (5), Miyashita i Uchiseto (6)


Już pierwsze akcje pokazały siłę ataku Turczynek, które dzięki uderzeniom m.in. Ozsoy i Sonsirmy przewodziły 6:1. W dodatku ta druga skutecznie utrudniała grę amerykańskim przyjmującym, dzięki czemu ekipa turecka mogła utrzymywać nadwyżkę i na drugim czasie technicznym wynosiła ona już siedem punktów. Po nim amerykańskie atakujące odzyskały swoją skuteczność i po dobrych wyblokach na siatce, a następnie uderzeniach Murphy i Robinson ekipa z Ameryki Północnej zniwelowała straty do dwóch oczek. Reprezentacja Turcji nie oddała jednak inicjatywy do samego końca i wygrała w partii do 21.

W drugim secie Amerykanki nie pozwoliły rywalkom tak szybko odskoczyć, a w dodatku punkty zdobywane przez Akinradewo i Robinson oraz dobra postawa blokujących z USA dały tej ekipie znaczne prowadzenie (8:4). Powrót na boisko okazał się szczęśliwy dla Akman i Toksoy – Turczynki blokiem zniwelowały różnicę. Chwila rozprężenia w szeregach podopiecznych trenera Kiraly’ego nie trwała długo i skuteczna nadal Murphy razem z Robinson mocno przyczyniły się do ponownej, tym razem szcześciopunktowej nadwyżki. Turczynki i tę różnicę odrobiły, doprowadzając do nerwowej końcówki, w niej jednak zdołały triumfować siatkarki z USA.

Tym razem to Turczynki lepiej rozpoczęły kolejną partię (6:2), ale gdy ponownie do głosu doszła Robinson, ekipa trenera Kiraly’ego wyrównała po 11. Amerykanki grały bardzo zespołowo, a jedna drugą wspierała w ataku. Gdy piłek nie kończyła Murphy, ciężar gry brała na siebie Robinson, a gdy i ona została zatrzymana przez rywalki, wspomogła je Akinradewo. Te nieudane akcje po stronie USA utrzymywały jednak na czele Turczynki, które przewodziły do ostatniej akcji.

Podobnie jak było to w setach poprzednich, po dominacji Turcji w pierwszych akcjach partii poprzedniej, pierwsze akcje w kolejnej odsłonie należały do Amerykanek (8:4). Co cechowało grę tych siatkarek to zespołowość i coraz skuteczniejsza gra w obronie, którą kolejno wykorzystywały atakujące. W tym secie zespół turecki nie miał za wiele do powiedzenia i choć odpowiadał skutecznymi akcjami, to nie potrafił przejąć inicjatywy i o wyniku całego pojedynku miał decydować tie-break.

Set decydujący rozpoczął się od wyrównanej gry, ale z czasem Sonsirma zaczęła wyprowadzać swój zespół na prowadzenie, wspomogła ją Ozsoy, to, co powinna, kończyła też Akman. Ważne punkty tureckie siatkarki zdobyły blokiem i choć Amerykanki walczyły do samego końca i również grały skutecznie, to nie były w stanie wyprzedzić już rywalek, które wygrały do 12.

Turcja – USA 3:2
(25:21, 27:29, 25:21, 20:25, 15:12)

Składy zespołów:
Turcja: Sonsirma (26), Akman (11), Toksoy (8), Basa (2), Ozsoy (15), Karakoyun (3), Karadayi (libero) oraz Onal (6), Alikaya, Ismailoglu (1) i Cansu (1)
USA: Glass (2), Murphy (18), Hill (7), Akinradewo (15), Robinson (20), Adams (12), Banwarth (libero) oraz Thompson (1), Lichtman, Hildebrand (2) i Klineman (4)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela gr. 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved