Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Legenda światowej siatkówki odchodzi na emeryturę

Legenda światowej siatkówki odchodzi na emeryturę

fot. archiwum

Wirtuoz, żyjąca legenda, ikona siatkówki - to tylko kilka sformułowań, jakimi można określić Gilberto de Godoya Filho, czyli po prostu Gibę. Brazylijczyk łączony z polskimi klubami nie zagra nad Wisłą i po wielu latach wspaniałej kariery zawiesił buty na kołku.

„Ja Giba, ty Murilo” – to tekst, który stał się już klasykiem i chyba każdy trener pracujący z młodzieżowymi grupami się z nim spotkał. Bez wątpienia Giba jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w światowej siatkówce i nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o wybitnym Brazylijczyku. Po barwnej, bogatej w sukcesy ponad dwudziestoletniej karierze 37-letni przyjmujący podjął decyzję o zejściu z zawodniczej drogi. Już ponad rok temu Giba był bliski zakończenia swojej przygody z zawodową siatkówką. Po grze w argentyńskim Drean Bolivar, w którym przez siedem miesięcy nie otrzymywał pensji oraz przejściu przez sprawę rozwodową, Giba był zdecydowany, by rozstać się ze sportem. Pomocną dłoń wyciągnął do niego Funvic/Taubate, który zaoferował kontrakt i grę w Superlidze. Giba przyjął propozycję, jednak nie zagrzał długo miejsca w Brazylii, ponieważ otrzymał intratną ofertę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przez pierwsze 12 miesięcy miał być zawodnikiem, a przez kolejne pięć lat koordynatorem i konsultantem Al Nasr Dubaj. Po trzech miesiącach Brazylijczyk zdecydował się rozwiązać umowę z arabskim klubem. – Po otrzymaniu oferty z Dubaju zdecydowałem się pograć jeszcze przez rok. Czułem się dobrze fizycznie i podjąłem wyzwanie. Zagrałem tam w 11 meczach, jednak kultura i podejście do sportu było tam zupełnie inne i nie mogłem dłużej tam zostać. Niczego nie żałuję – powiedział w wywiadzie dla telewizji Globo.

Chcę podziękować ludziom, którzy byli obok mnie i mi pomagali. Czuję się spełniony, wiem, że dałem z siebie wszystko w każdym momencie. Byłem dobrym zawodnikiem, ale nie uważam siebie za najlepszego. Byłem częścią wspaniałej siatkarskiej generacji. Wszystkim drużynom będzie bardzo ciężko przebić wyniki, które osiągaliśmy przez ostatnie 12 lat – powiedział ze łzami w oczach podczas oficjalnego pożegnania na antenie brazylijskiej telewizji. W nadchodzących miesiącach legendarny przyjmujący będzie kończył różnego rodzaju kursy w Brazylii, a swoją dalszą karierę będzie wiązał ze sportem. – Nie chcę zostać trenerem, ale nigdy nie mówi się nigdy. Może spróbuję działalności jako manager siatkarski – enigmatycznie mówił Giba.

Urodzony w 1976 roku siatkarz jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tej dyscypliny. O ile w karierze klubowej udało mu się tylko dwukrotnie wygrać brazylijską Superligę (2000, 2001), zdobyć Puchar Włoch z Bre Banką Cuneo (2006) oraz dwa srebrne medale mistrzostw Rosji z Iskrą Odincowo (2008, 2009), o tyle w rozgrywkach reprezentacyjnych nie ma sobie równych. Największymi sukcesami na koncie Giby są bezsprzecznie trzy mistrzostwa świata (2002, 2006, 2010) oraz mistrzostwo olimpijskie zdobyte w Atenach w 2004 roku. Do tej medalowej kolekcji Brazylijczyk może dołożyć jeszcze dwa srebrne krążki z igrzysk w Pekinie i Londynie, dwa Puchary Świata (2003, 2007), osiem triumfów w Lidze Światowej (2001, 2003-2007, 2009, 2010) i siedem mistrzostw Ameryki Południowej. Giba ma również na swoim koncie wiele wyróżnień indywidualnych z tytułami MVP igrzysk olimpijskich (2004), mistrzostw świata (2006) i Pucharu Świata (2007).



źródło: globoesporte.globo.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved