Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Justyna Raczyńska: Mam swoje sportowe ambicje i chcę grać

Justyna Raczyńska: Mam swoje sportowe ambicje i chcę grać

fot. Jan Galanty

- To była bardzo trudna decyzja, jednak aby móc regularnie grać na parkietach Orlen Ligi, musiałam opuścić Police - przyznała Justyna Raczyńska, która od przyszłego sezonu reprezentować będzie barwy Nafty Piła.

Po tym pełnym sukcesów sezonie opuszczasz Police, aby swoją sportową karierę kontynuować w Pile. To dopiero twój pierwszy transfer, dlatego powiedz, jakie towarzyszą ci emocje?

Justyna Raczyńska: – Na pewno nie jest łatwo opuszczać miasto, w którym wychowałam się i tak wiele zdołałam osiągnąć. To była bardzo trudna decyzja, jednak aby móc regularnie grać na parkietach Orlen Ligi, musiałam opuścić Police. Zdecydowanie lepiej jest grać i uczestniczyć w sukcesach osiąganych przez zespół, niż przyglądać się temu z pozycji zawodniczki rezerwowej. Mam swoje sportowe ambicje i chcę grać, dlatego postanowiłam zmienić otoczenie.

Śmiało można powiedzieć, że z Chemikiem Police osiągnęłaś już wszystko. Wywalczyłaś awans do ekstraklasy, a następnie Puchar Polski i Mistrzostwo Polski. Czy to również miało znaczenie?



– To prawda. Z klubem, który przez cały czas mam i będę miała w sercu, wywalczyłam wszystko, co tylko było do wywalczenia. Przede mną nowe cele. Nadszedł czas, aby sprawdzić czy Justyna Raczyńska jest na tyle dobrą zawodniczką, aby występować na najwyższym szczeblu krajowych rozgrywek. Jestem mocno zdeterminowana przed nowym sezonem i wierzę, że w Pile stworzymy ciekawy zespół, który będzie prezentował miłą dla oka siatkówkę.

Choć na ligowych parkietach występujesz od jedenastu sezonów, to miałaś okazję pracować dopiero z trójką trenerów: Mariuszem Bujkiem, Mariuszem Wiktorowiczem i Giuseppe Cuccarinim. Z którym z nich pracowało ci się najlepiej?

– Każdy z nich wniósł coś pozytywnego do mojej kariery. Trener Bujek nauczył mnie, że na treningach trzeba ciężko pracować. Z kolei trener Wiktorowicz otworzył mi drzwi do tej dużej siatkówki na najwyższym poziomie. Nauczył mnie techniki i taktyki, bez której na poziomie Orlen Ligi nie miałabym czego szukać. Jeżeli chodzi o trenera Cuccariniego, to pracowałam z nim bardzo krótko i ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Na pewno jest jednak wysokiej klasy specjalistą.

Powiedz mi jak na przestrzeni lat w oczach Justyny Raczyńskiej zmieniał się Chemik Police?

– Jak wiadomo na początku, mimo usilnych starań prezesów, było ciężko. Niekiedy brakowało sprzętu, przez lata grałyśmy praktycznie niezmienionym składem, bo brakowało środków finansowych na transfery. Później po wejściu Zakładów Chemicznych Police ten klub zmieniał się nie do poznania. Śmiało można powiedzieć, że nie brakowało niczego, co gwarantowałoby sukces. I tak praktycznie w trzy sezony klub stał się krezusem na polskich parkietach.

Jaką siatkarką jest dzisiaj Justyna Raczyńska?

– Przede wszystkim ambitną. Wierzę, że w dalszym ciągu poprzez ciężką pracę na treningach i regularną grę mogę się w dalszym ciągu rozwijać. Przez ostatnie dwa lata zyskałam również niezbędne doświadczenie, dzięki któremu w trudnych momentach potrafię zachować zimną głowę i opanować towarzyszące mi emocje.

Cały wywiad Gracjana Brody w serwisie dziennikpolicki.pl

źródło: dziennikpolicki.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved