Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Lucas Loh: Nasz cel się nie zmienił – chcemy wygrać Ligę Światową

Lucas Loh: Nasz cel się nie zmienił – chcemy wygrać Ligę Światową

fot. FIVB

Brazylijczycy, wygrywając z kadrą Rosji, zapewnili sobie udział w półfinale LŚ i mecz z Iranem decydował jedynie o lokacie jaką Canarinhos zajmą w swojej grupie. Porażka 1:3 skazała ich na grę z Włochami. - Ich atutem jest zagrywka - uznał Lucas Saatkamp.

Na inaugurację fazy finałowej Ligi Światowej Brazylijczycy trafili na Rosjan i już pierwszy pojedynek grupowy był meczem o wielką stawkę. Wszystko przez to, iż Sborna wygrała z Iranem dopiero po tie-breaku i porażka z Brazylią mogła ich bardzo drogo kosztować. Nikołaj Pawłow i spółka nie sprostali aktualnym mistrzom świata i w piątek musieli trzymać kciuki za Canarinhos. Podopieczni Bernardo Rezende nie zdołali jednak wygrać i to Iran awansował do półfinału World League. – Mieliśmy swoje szanse, mogliśmy wygrać czwartego seta. Sędzia jednak zadecydował, że po jednej z piłek punkt należy się Iranowi. To kompletnie mnie zaskoczyło. Przykro mi z tego powodu – mówił po porażce 1:3 Bernardo Rezende.Naszym największym zmartwieniem była wygrana z Rosją, ale oczywiście z Irańczykami też chcieliśmy wygrać. Popełnialiśmy trochę błędów i czasami część zawodników „straciła głowy”. Musimy jednak wyciągnąć z tego meczu to, co było w nim pozytywne i dobrze zaprezentować się w sobotnim spotkaniu – dodał Eder Carbonera.

W meczu z azjatyckim rywalem w składzie kanarkowych zaszły dwie zmiany. W pierwszej szóstce zamiast Murilo Endresa pojawił się nowy nabytek ZAKSY, Lucas Loh, natomiast środkowego Sidao zmienił Eder Carbonera. Dodatkowo więcej okazji do gry dostał Leandro Vissotto i Raphael. Co było przyczyną takich roszad w składzie? – Decyzją sztabu szkoleniowego było dokonanie dwóch zmian w składzie. Na boisku nie pojawił się Murilo i Sidao, ponieważ to siatkarze, którzy mają już swoje lata i mają aktualnie drobne dolegliwości natury fizycznej. Na drobne urazy podczas przedmeczowej rozgrzewki narzekali także Wallace i Bruno. Dlatego też więcej okazji do gry dostał Raphael i Vissotto, którzy również pokazali, że potrafią grać na światowym poziomie. Musimy dbać o całą drużynę, mamy jeszcze dwa spotkania przed sobą – wyjaśnił trener Brazylijczyków.

Po ciężkiej drodze do Florencji ekipa z Ameryki Południowej nie ukrywała, że to może być turniej, z którego Brazylijczycy wrócą z historycznym, dziesiątym triumfem. Porażka z Irańczykami pozwala zadać sobie pytanie, czy był to tylko wypadek przy pracy, czy też forma siatkarzy z Kraju Kawy wciąż nie jest najwyższa. – Przyjechaliśmy do Florencji, żeby wygrać. Niektórzy zawodnicy w spotkaniu z Iranem nie potrafili wejść w wielkie granie z marszu. Awansowaliśmy jednak do półfinałów i nasz cel wciąż jest niezmienny – chcemy wygrać Ligę Światową – zapewnił Lucas Loh.



Na drodze do upragnionego finału Canarinhos staną Włosi. Gospodarze Final Six pewnie wygrali dwa grupowe pojedynki i w meczu półfinałowym są faworytami. – Włosi mają bardzo mocny zespół, a ich największym atutem jest zagrywka. Mają w składzie Ivana Zaytseva, który prawdopodobnie jest najlepszym zawodnikiem całego turnieju, on potrafi zrobić różnicę. Włosi w ostatnich dwóch latach poszli bardzo do przodu i podnieśli swój poziom – chwalił przeciwników Lucas Saatkamp.

źródło: globoesporte.globo.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved