Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Kędzierzynie-Koźlu jeszcze dwa wolne miejsca w składzie

W Kędzierzynie-Koźlu jeszcze dwa wolne miejsca w składzie

fot. Sabina Bąk

Część zespołów z polskiej ekstraklasy zakończyło już budowę składów na sezon 2014/2015. Blisko tego celu jest czwarta drużyna minionych rozgrywek, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Po podpisaniu umów z trójką nowych zawodników do klubu trafi jeszcze dwóch siatkarzy.

W sezonie 2012/2013 kędzierzynianie zrobili prawdziwą furorę, zdobywając srebrny medal PlusLigi, Puchar Polski oraz kwalifikując się do Final Four Ligi Mistrzów. Po bardzo owocnym sezonie przyszedł nieco chudszy rok. Ekipie prowadzonej przez Sebastiana Świderskiego udało się po raz drugi z rzędu wygrać krajowy puchar, jednak w lidze i europejskich pucharach ZAKSA musiała przełknąć gorycz porażki. Z elitarną Champions League kędzierzynianie pożegnali się już na etapie fazy grupowej, natomiast w ekstraklasie musieli uznać wyższość Asseco Resovii Rzeszów w półfinale oraz Jastrzębskiego Węgla w meczach o brąz. W kolejnym sezonie ZAKSA ma wrócić na należne jej miejsce i znów bić się o medale na wszystkich frontach. W tym celu działacze z Opolszczyzny dokonali kilku roszad w składzie. Z zespołu odszedł Dan Lewis, Dustin Schneider, Grzegorz Pilarz, Piotr Gacek i Wojciech Ferens, który został wypożyczony do BBTS-u Bielsko-Biała. Sebastian Świderski stracił również asystenta, Oskara Kaczmarczyka, który zdecydował się odpocząć od siatkówki.

Kto zastąpił całą gromadę odchodzących graczy? Z trenerem Świderskim współpracował będzie dotychczasowy opiekun Młodej Ligi, Michała Chadała, natomiast na plusligowych parkietach w barwach ZAKSY zagrają: Paweł Zatorski, Brazylijczyk Lucas Loh oraz Holender Nimir Abdel-Aziz.Mamy zespół, na który było nas stać i który zaakceptował nasze warunki. Na kilku pozycjach rozmawialiśmy z innymi zawodnikami, jednak nie jesteśmy krezusami finansowymi, a z Turcją czy Rosją raczej nikt w Polsce nie ma zamiaru i nie da rady się licytować – przyznał Sebastian Świderski. – Czasami zawodnicy wybierali coś lepszego dla siebie, jeden chciał grać w Lidze Mistrzów, drugi zostać we Włoszech. Czasami nie tylko finanse decydują o wyborze zawodnika i nie mamy na to wpływu. Cieszymy się, że mamy tych, którzy do nas przyszli i którzy zostali. Wokół nich będziemy budować zespół walczący o mistrzostwo Polski. Zatrzymaliśmy większość zawodników, którym kończyły się kontrakty. Dodatkowo kontynuujemy myśl, która się pojawiła rok temu, by zespół odmładzać, szukać graczy perspektywicznych, ale mających już doświadczenie. Budujemy zespół nie na sezon-dwa, ale na kilka lat.

Jednym z młodych, perspektywicznych i już ogranych zawodników jest bezsprzecznie libero Paweł Zatorski. Były gracz bełchatowskiej Skry po zakończonym mistrzostwem Polski sezonie był jednym z najbardziej… smutnych zawodników Skry. Wszystko ze względu na to, że bełchatowianie nie zdecydowali się przedłużyć z nim umowy. Niechciany w Skrze szybko znalazł zatrudnienie w Kędzierzynie-Koźlu. – Paweł w ostatnich latach pokazuje, że na swojej pozycji jest numerem jeden w Polsce, otrzymuje regularnie powołania do kadry, gra w niej jako pierwszy libero. Z jego transferem mieliśmy trochę szczęścia. Paweł rok wcześniej awizował taką możliwość, ale nie podejmowaliśmy rozmów. W tym roku wpłynęła jego oferta, choć na początku uznaliśmy ją za szukanie konkurencji na rynku. Pod koniec sezonu zaczęły się rozmowy i w miarę szybko pani prezes doszła do porozumienia z zawodnikiem – wyjaśnił Świderski.



Dużym wzmocnieniem i inwestycją na lata może się okazać holenderski playmaker Nimir Abdel-Aziz. Regularnie grający w kadrze narodowej rozgrywający ma w tym sezonie przystosować się do warunków w Polsce, uczyć się od doświadczonego Pawła Zagumnego i być może w niedalekiej przyszłości stać się numerem 1 na swojej pozycji w ZAKSIE. – Już w zeszłym roku pojawiły się problemy na pozycji rozgrywającego. Grześkowi Pilarzowi odnowiła się kontuzja łokcia, musieliśmy awaryjnie ściągać Dustina Schneidera. To sprawiło, że postanowiliśmy szukać jako zmiennika zawodnika młodszego. Pozyskanie Nimira jest podwójnie korzystne. Raz, że jest młody, perspektywiczny i zarazem ograny w ligach włoskiej, tureckiej i reprezentacji. Dwa, że bardzo dobrze się zna i rozumie z kolegą z reprezentacji Dickiem Kooyem, który potrzebował bratniej duszy – wytłumaczył były reprezentant Polski.

Ostatnim „młodym wilkiem” w ZAKSIE został Lucas Loh. Młody Brazylijczyk od kilku lat znajduje się w kręgu zainteresowania Bernardo Rezende i co sezon znajduje się w szerokiej kadrze Canarinhos. Na swoje pięć minut w reprezentacji Loh musi jeszcze poczekać, jednak patrząc na to jak po udanym sezonie w ZAKSIE potoczyła się kariera Felipe Fontelesa, przyjmujący może mieć nadzieję na przebicie się do ścisłej dwunastki trenera Rezende. – Na początku mieliśmy na celowniku innych siatkarzy, ale nie udało się dojść z nimi do porozumienia. Lucasa i kilku innych zawodników zaproponował nam menadżer Felipe Fontelesa. Zaczęliśmy zbierać informacje o wszystkich, analizować wideo, statystyki i najlepsze recenzje zdobył właśnie Lucas. Zawodnika tego polecał także Fonteles, który twierdzi, że to nadzieja brazylijskiej reprezentacji. Przede wszystkim potrafi trzymać taktykę i – co niezwykle istotne – ma bardzo dobre przyjęcie – chwalił gracza Świderski.

W drużynie brakuje jeszcze siatkarzy na dwóch pozycjach – środkowego oraz przyjmującego. W klubie nie zostanie przeprowadzony żaden hitowy transfer, a wakaty zostaną wypełnione młodymi siatkarzami, którzy będą trenować z pierwszą drużyną, a także wspierać ekipę Młodej ZAKSY. – Przyjmujący, będący zmiennikiem oraz czwarty środkowy, który będzie trenował z pierwszym zespołem i ma też wspierać Młodą Ligę, by zachować rytm meczowy – zakończył opiekun kędzierzynian.

źródło: inf. własna, nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved