Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Bruno Rezende: Wiemy, jak trudne zadanie przed nami

Bruno Rezende: Wiemy, jak trudne zadanie przed nami

fot. archiwum

Siatkarze kadry Brazylii w ramach Ligi Światowej już dzisiaj zmierzą się w Bolonii z Włochami. W ekipie prowadzonej przez Bernardo Rezende nie brakuje zapału i optymizmu. - Wierzę, że uda nam się wygrać i awansować do Final Six - przyznał Leandro Vissotto.

Turniej finałowy Ligi Światowej zbliża się wielkimi krokami. Bieżący tydzień jest ostatnim, w którym odbywają się pojedynki grupowe i to w ciągu najbliższych kilku dni zapadną ostateczne decyzje co do obsady turnieju we Florencji. Jedną z reprezentacji, która musi walczyć o swój udział w fazie finałowej „Światówki”, jest kadra Brazylii. W czwartek w Bolonii i w niedzielę w Mediolanie canarinhos zagrają z gospodarzami Final Six – Włochami. – Ludzie we Włoszech kochają siatkówkę i to sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej zmotywowani do tego, by dobrze wypaść przed tamtejszą publicznością. Te dwa spotkania z kadrą Włoch będą dla nas niezwykle ważne i cenne, bo będziemy czynnie walczyć o naszą obecność we Florencji. W minionym tygodniu musieliśmy z założonymi rękoma oglądać się na rywali i patrzeć, czy zagrają korzystnie dla nas. Nie będzie łatwo, bo kibice będą po stronie gospodarzy, ale jestem pewien, że damy fanom prawdziwe show na boisku – zapowiedział rozgrywający z Kraju Kawy, Raphael.

Bieżące rozgrywki Ligi Światowej w wykonaniu Brazylijczyków nie są zbyt udane. Ekipa Bernardo Rezende zdołała zgromadzić 11 oczek w dziesięciu spotkaniach. Tyle samo punktów ma na swoim koncie reprezentacja Polski i mecze ostatniej kolejki między Włochami i Brazylią oraz Polską i Iranem zadecydują, kto zakwalifikuje się do walki o medale World League. – Nasz zespół w przeciągu ostatniego miesiąca wyszedł z dołka i zaczął grać na tyle, na ile go stać. Zaangażowanie na treningach zaprocentowało zwyżką formy i na pewno powalczymy z Włochami o korzystne rezultaty. Wierzę, że uda nam się wygrać i awansować do Final Six – przyznał atakujący kanarkowych, Leandro Vissotto.

Brazylijczycy od początku sezonu reprezentacyjnego zmagają się z różnego rodzaju problemami. Pierwszym z nich było późniejsze dotarcie do ośrodka treningowego w Saquaremie kilku siatkarzy Sady Cruzeiro, która walczyła w Klubowych Mistrzostwach Świata. W szeregach Brazylijczyków przytrafiały się także kontuzje, które wyeliminowały z gry m.in. środkowego Sidao. Z tygodnia na tydzień forma Brazylijczyków szła jednak w górę i w słonecznej Italii canarinhos liczą na dobre wyniki. – Jeśli porównamy swoją aktualną dyspozycję do tej, którą prezentowaliśmy na początku Ligi Światowej, to poszliśmy daleko do przodu. Mamy jeszcze co poprawiać, ale jako grupa już do tego dojrzeliśmy. Wiemy, że Włosi nie mają na sobie żadnej presji, bo występ w Final Six mają zapewniony i to jest ich duży atut. Mamy respekt do ich drużyny, ale teraz musimy skupić się na sobie i myśleć o naszej grze – uznał Raphael. – Naszym problemem jest teraz wrócić do tempa gry, jakie dawało nam zwycięstwa chociażby w zeszłym sezonie. Włosi grają teraz naprawdę dobrze i musimy się dostosować do ich poziomu. Jeśli zagramy płynnie, bez przestojów, to mamy dużą szansę na komplet punktów – uzupełnił Vissotto.



Aktualni mistrzowie świata mieli już okazję grać w Iranie. Wygrana 3:2 oraz porażka w takim samym stosunku była dla nich zadowalającym rezultatem, biorąc pod uwagę warunki, w jakich rywalizuje się w Iranie. Dla Brazylijczyków mecze przed tamtejszą publicznością były wielkim przeżyciem. – W Iranie zobaczyłem coś, czego jeszcze nigdy w swojej karierze nie widziałem. Tłum zgromadzony w hali dopingował żywiołowo i bardzo głośno, ciężko było się skupić przy takim hałasie. Graliśmy pod ogromną presją z trybun, ale udało się raz wygrać – mówił atakujący kanarkowych.

Nie mniejsza presja będzie towarzyszyła Brazylijczykom podczas spotkań w Bolonii i Mediolanie. Włoscy kibice nie stworzą aż tak gorącej atmosfery, jak Irańczycy, jednak waga meczów ze squadra azzurra jest ogromna. – Musimy wyjść na boisko z takim nastawieniem, jakby to był już finał tych rozgrywek. Musimy znaleźć w sobie sportową złość i pokazać tę agresję na boisku, a do tego musimy poradzić sobie z presją i oczekiwaniami. Takie mecze jak te z Włochami są dobrą szkołą i na pewno przydadzą się w przyszłości. Jesteśmy świadomi tego, jak trudne czeka nas zadanie, ale podejmiemy rękawicę – zapewnił kapitan zespołu z Ameryki Południowej, Bruno Rezende.

źródło: cbv.com.br, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-07-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved