Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Sidão: Musimy włączyć pozytywne myślenie

Sidão: Musimy włączyć pozytywne myślenie

fot. archiwum

Siatkarze reprezentacji Brazylii udanie zrewanżowali się Polakom za porażkę 1:3 w Krakowie. Canarinhos tym razem nie pozostawili złudzeń, kto był lepszy i pewnie wygrali w trzech setach. - Najważniejsze, że nie straciliśmy szans na awans - przyznał Wallace.

Siatkarskie otwarcie nowoczesnej hali w Krakowie wypadło bardzo dobrze. Ekipa prowadzona przez Stephane’a Antigę wygrała z reprezentacją Brazylii 3:1 i zgarnęła cenne trzy oczka. Kolejnym krokiem biało-czerwonych w drodze do finału we Florencji był mecz w bydgoskiej Łuczniczce. Ta hala okazała się już mniej przyjazna dla naszych kadrowiczów i mecz zakończył się gładką porażką 0:3. Komplet punktów bardzo ucieszył Brazylijczyków, którzy wciąż liczą się w walce o bilety na Final Six Ligi Światowej. – W niedzielę wszyscy mogli zobaczyć inny mecz, inne oblicze Brazylii. Wyciągnęliśmy wnioski, dobrze wykorzystaliśmy dzień między meczami i weszliśmy na dobrą drogę. Najważniejsze na dzień dzisiejszy jest to, że nie straciliśmy szans na awans – powiedział atakujący z Kraju Kawy, Wallace Souza.

W niedzielnym pojedynku Brazylijczycy zagrali na dużo wyższym poziomie niż dwa dni wcześniej. Wiele dobrego przyniosła im zmiana taktyczna polegająca na częstszym wykorzystywaniu zagrywki typu float, która sprawiła Polakom trochę kłopotów już w spotkaniu w Krakowie. – Zagraliśmy dużo lepiej taktycznie niż podczas meczu w piątek. Dużo dobrego zrobiła nasza floatowa zagrywka, która sprawiła rywalom bardzo dużo problemów – zauważył środkowy Sidão.Nasza defensywa działała więcej niż poprawnie i to było bardzo ważne w tym spotkaniu – dodał kapitan, Bruno Rezende.

W stosunku do pierwszej polsko-brazylijskiej konfrontacji zespół z Ameryki Południowej wydawał się dużo bardziej wyluzowany. Od pierwszej piłki po Brazylijczykach było widać, że grają z uśmiechem na twarzy i po prostu bawią się siatkówką. – Niedzielne spotkanie pokazało, że musimy bardziej w siebie wierzyć, a przede wszystkim włączyć pozytywne myślenie na boisku. Wtedy wszystko wychodzi nam lepiej i możemy wygrać z takimi drużynami jak Polska. Myślę, że właśnie to zrobiło różnicę – przyznał Sidão.



Zwycięstwo w Bydgoszczy powiększyło dorobek punktowy Brazylijczyków o kolejne trzy oczka i aktualnie kanarkowi mają ich tyle samo co Polacy – 11. Przed zespołem Bernardo Rezende jeszcze dwa pojedynki we Włoszech z gospodarzami turnieju finałowego. Jeśli Brazylijczycy zgarną komplet punktów, to i tak nie mogą być pewni awansu do batalii o medale Ligi Światowej muszą oglądać się na inne wyniki. – Jeśli wygramy dwa mecze we Włoszech, to i tak jesteśmy uzależnieni od innych wyników, ale robimy, ile możemy, by zakwalifikować się do turnieju we Florencji – powiedział Wallace. – Wiemy, że mamy jeszcze szansę na wejście do turnieju Final Six, ale wszystko rozstrzygnie się nie tylko w naszych ostatnich pojedynkach z Italią. Mimo wszystko skupiamy się tylko na sobie i wiemy, że o korzystne rezultaty nie będzie nam łatwo – ocenił Bruno Rezende.

źródło: globoesporte.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved