Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > D. Kwapisiewicz: Budujemy skład na nasze możliwości finansowe

D. Kwapisiewicz: Budujemy skład na nasze możliwości finansowe

fot. archiwum

Letni okres transferowy to dla klubów gorący czas. W ostatnich dniach bardzo aktywna na tym polu była PGNiG Nafta Piła. - Wzmocni nas jeszcze przyjmująca z polskim paszportem oraz zagraniczna środkowa i atakująca - przyznał trener Dominik Kwapisiewicz.

Po zakończeniu rozgrywek w sezonie 2013/2014 z dziewiątej ekipy ORLEN Ligi, PGNiG Nafty Piła, odeszło kilka zawodniczek. Największymi osłabieniami wydają się być odejścia Emilii Kajzer, Darii Paszek oraz doświadczonej Joanny Kuligowskiej.Na pewno szkoda, że nie możemy w nadchodzącym sezonie liczyć na te zawodniczki. Do tego grona można też doliczyć Magdalenę Wawrzyniak, która obiera kurs na zachód – powiedział szkoleniowiec pilanek, Dominik Kwapisiewicz.Na pewno w jakimś stopniu już je zastąpiliśmy, ale jak to nam wyjdzie, to pokaże dopiero sezon. Emilia i Daria to są dziewczyny, które w tej dużej siatkówce dopiero zaczynają grać. Nie licząc minionego sezonu, obie w ORLEN Lidze grały bardzo mało. Sezon 2013/2014 był pierwszym, w którym spędzały na boisku tak dużo czasu. Myślę, że uda nam się zastąpić te siatkarki – dodał.

W ostatnich dniach zespół z Piły stał się naprawdę aktywnym graczem na transferowej mapie Polski. Jako pierwsze z klubem związały się Katarzyna Nadziałek, która zamieniła Krosno na Piłę oraz Justyna Raczyńska z Chemika Police. Szczególnie mistrzyni Polski 2014 z polickim Chemikiem może okazać się filarem pilanek. – Justyna miała mało szans na grę w Policach i jak sama przyznała w jednym z wywiadów, odejście z Polic było dla niej trudną sprawą, bo tam się siatkarsko wychowała. Nafta jest jej pierwszym klubem spoza tego miasta. O tym transferze zadecydowało kilka czynników, ale jednym z ważniejszych było chyba to, że w Pile będzie miała większą szansę na grę. Jeżeli będzie prezentowała taki poziom, na jaki pozwala jej potencjał, to naprawdę może stanowić o sile naszego zespołu i gra w wyjściowej szóstce stoi dla niej otworem – ocenił Kwapisiewicz.

O ile Raczyńska na pewno wzmocni siłę ofensywną zespołu, o tyle posiłki potrzebne są także w defensywie. Z takim zadaniem, czyli poprawą przyjęcia i obrony, do Piły trafiła reprezentacyjna libero Białorusi, Olga Pauliukouskaya.Zanim podjęliśmy decyzję o zakontraktowaniu Olgi, obejrzałem kilka meczów reprezentacji Białorusi, a także obejrzałem kilka innych spotkań w całości na wideo. W wielu z nich wypadała naprawdę bardzo pozytywnie. Wydaje mi się, że jest to dziewczyna, która w dużej mierze może nam pomóc, ponieważ potrafi pokryć dużą część boiska, a także dobrze pracuje na nogach. Są też rzeczy do poprawienia, ale myślę, że będzie nam bardzo pomocna – powiedział trener Nafty. Białorusinka trafiła do ekstraklasowego zespołu z drugoligowego AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice. Czy taki przeskok jakościowy nie będzie dla niej problemem? – To może być trochę mylące. Decyzja o grze w drugoligowym zespole na Śląsku była w dużej części podyktowana względami osobistymi, a nie brakiem umiejętności. Już w zeszłym roku ta siatkarka miała dużo propozycji z zagranicy, jednak doszła do wniosku, iż będzie grała w Polsce. Olgi nie można porównywać do innych libero, które grały na drugoligowych parkietach, bo umiejętnościami jest na pewno dużo wyżej. Skoro umie sobie poradzić w kadrze na poziomie europejskim, mieć powyżej 60 procent przyjęcia pozytywnego w meczach z Turczynkami, które do kopciuszków nie należą, to o czymś świadczy. Ta dziewczyna ma potencjał – uzupełnił Dominik Kwapisiewicz.



Kolejnym nowym ogniwem w zespole z Piły będzie dobrze znana w Polsce Marzena Wilczyńska. Była siatkarka m.in. Pałacu Bydgoszcz i MKS-u Dąbrowy Górniczej ostatni rok spędziła w szwedzkim Engelholms Volley. Najbliższy rok spędzi jednak w klubie z Wielkopolski. – Ta wiadomość jest już potwierdzona i Marzena będzie z nami współpracować przez najbliższy sezon. Ja bezpośrednio nie rozmawiałem z trenerem Bujkiem, ale osoby z klubu miały taką okazję i uzyskali dokładne informacje o tym, jak Marzena Wilczyńska prezentowała się w rozgrywkach. Trener ocenił Marzenę bardzo pozytywnie – powiedział Strefie Siatkówki Kwapisiewicz.

Nadziałek, Raczyńska, Pauliukouskaya i Wilczyńska to nie jedyne wzmocnienia klubu z Piły. Do zespołu przymierzane są jeszcze trzy zawodniczki z zagranicy, z którymi klub prowadzi już bardzo zaawansowane rozmowy. Finalizacja transferów powinna nastąpić w przyszłym tygodniu. – Zostały już tylko formalności do dogrania, bo jesteśmy już dogadani z konkretnymi zawodniczkami. Teraz to już jest kwestia poprzesłania kontraktów i podpisania ich przez odpowiednie osoby. Mogę zdradzić, że przyjmująca, która nas wzmocni, to zawodniczka, która urodziła się i mieszka zagranicą, ale ma polski paszport, natomiast na pozycji środkowej i atakującej na pewno wzmocnieniami będą siatkarki spoza kraju. Uwzględniając nasze możliwości organizacyjne i finansowe, staramy się budować taki skład, na jaki pozwala nam budżet – zakończył trener pilanek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved