Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Mariczew: Gamowa? Dla niej zawsze będzie miejsce w reprezentacji

Mariczew: Gamowa? Dla niej zawsze będzie miejsce w reprezentacji

fot. archiwum

Turniej Volley Masters w Szwajcarii zakończył się dla reprezentacji Rosji brązowym medalem po wygraniu zaciętego meczu 3:2 z Koreankami. Rosjanki wróciły nie tylko z brązowym medalem, ale i z nagrodami indywidualnymi.

W zeszłym roku reprezentacja Rosji doszła do finału turnieju w Montreux z dziewięcioma debiutantkami w drużynie, w tym roku z pięcioma mistrzyniami Europy zajęła trzecie miejsce. Jak ocenia pan wyniki turnieju w Szwajcarii?

Jurij Mariczew: – Oczywiście chcieliśmy wygrać ten turniej, ale w półfinale nie poradziliśmy sobie z siłową zagrywką Amerykanek. Dziewczyny nie wiedziały jak ją odebrać. Starały się dograć piłkę do siatki, a wystarczyło podbić do góry. W efekcie rywalki zdobyły sporo punktów z piłek przechodzących. Poza tym często nie mogliśmy zorganizować się w ataku. Związane jest to z tym, że te, które odpowiadały za przyjęcie, nie mają odpowiedniego doświadczenia. W rosyjskiej Superlidze jest pięć zawodniczek, które serwują podobnie jak Amerykanki. Żadna za to nie potrafi tak chytrze zagrywać seriami jak Kelsey Robinson, która zdobyła trzy asy serwisowe i trzy razy zmusiła nasze przyjmujące do błędu. Pierwszą partię przegraliśmy 25:23, chociaż uważam, że mieliśmy szansę odwrócić losy tego seta.

A jak ocenia pan wynik?

– Pozytywnie. W grze reprezentacji Rosji jest więcej pozytywów aniżeli niedociągnięć.

Za przyjęcie wraz z libero Anną Małową odpowiadały debiutantki Julia Kutiukowa, Anastazja Bawykina, Jana Szczerbań i Anastazja Markowa. Która z tych zawodniczek zaskoczyła pana najbardziej?

– Szczerbań, która jest odkryciem. Jana miała problemy z kolanem, a grała i trenowała bez przerw. Nie schodziła z boiska w decydujących meczach. Boję się ją przechwalić, ale na chwilę obecną wniosek jest  taki – na Janie można polegać. W Montreux drużyna nie tylko grała, ale i trenowała. Nie mieliśmy czasu wolnego. To nie turniej z tych, w których trzeba odpocząć, aby osiągnąć dobry wynik. Naszym zadaniem w Szwajcarii było stworzenie warunków, w jakich odbywają się mistrzostwa świata. Tam też będziemy musieli grać kilka dni z rzędu, potem przeprowadzić się do innego miasta i znowu wyjść na boisko.



Myśli pan już o mistrzostwach świata?

– Tak, ale nie studiowałem grafiku, miasta, w którym będziemy grać, czy formuły. Nie będzie łatwo i trzeba być na to przygotowanym.

Z ośmiu reprezentacji, które przyjechały do Montreux, siedem zagra w mistrzostwach świata we Włoszech. Do tego Brazylia, USA, Chiny, Japonia i Niemcy – wasi główni rywale w walce o medale. Która z zawodniczek wywarła na panu najlepsze wrażenie?

– Niemki pojechały w silnym składzie i bardzo chciały wygrać. Innych odkryć nie było. Na pewno wszystkie reprezentacją wzmocnią się o te zawodniczki, które z różnych przyczyn na razie odpoczywają. Z Brazylijek to Fe Garay, Fabiana, Fabi, Thaisa, Sheila, a do Amerykanek mogą dołączyć Larson, Glass, Akinradewo, Hooker. Japonia nie zabrała do Szwajcarii ani jednej zawodniczki z podstawowego składu.

W lipcu reprezentacja Rosji tradycyjnie już zagra w Pucharze Jelcyna. Jak zespół będzie się przygotowywał do tego turnieju?

– Do 19.07. w Nowogorsku będziemy pracować nad przygotowaniem fizycznym. Potem udamy się do Volley Grad (kompleks sportowo-zdrowotny – przyp. red.) na zgrupowanie, aby skupić się na pracy związanej z grą w obronie i ataku. W Anapie dołączą do nas Sasza Pasynkowa, Swieta Kruczkowa i Żenia Starcewa.

A kiedy Tatiana Koszelewa, Natalia Obmoczajewa i Julia Morozowa?

– Tatiana i Natalia będą z nami na Grand Prix. Może nie zaczną od razu grać, ale czekamy na nie obie już w lipcu. Julia przyjedzie we wrześniu, chociaż mam nadzieję, że zagra w Grand Prix. Wszystko zależy od niej samej i jej zdrowia. Nikt nie będzie ryzykować.

W szerokim składzie na Grand Prix znajdują się 22 zawodniczki. Dwie można zamienić w przypadku kontuzji. Kto oprócz 12 medalistek Volley Masters, a także Koszelewej, Obmoczajewej, Morozowej, Pasynkowej, Kruczkowej i Starcewej będzie w składzie?

– Planujemy powołać Annę Matienko. Otwarta jest kwestia Nelli Aliszewej.

A co z Ljubow Sokołową i Jekateriną Gamową?

– Nie mówię nie. Reprezentacja Rosji potrzebuje tych dwóch wielkich zawodniczek, jeśli są gotowe grać, to czekamy na nie.

Czy to prawda, że Sokołowa ma kontuzję i zakończyła sezon klubowy z powodu bólu?

– Wiem od Konstantina Uszakowa, że Ljubow od dawna ma problemy. Abstrahując od wszystkich trudności, liczymy na nią.

Gamowa, która w zeszłym sezonie prawie wszystko wygrywała, podróżuje i odpoczywa we Włoszech…

– Jeśli Gamowa zechce grać na mistrzostwach świata, to w reprezentacji zawsze będzie dla niej miejsce.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved