Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Malwina Smarzek: Nie było innej możliwości jak wygrana

Malwina Smarzek: Nie było innej możliwości jak wygrana

fot. FIVB

- Wynik co prawda był 3:0, ale powinien być osiągnięty w trochę lepszym stylu. Ogólnie cieszę się z wygranej - powiedziała po pierwszym meczu z Greczynkami Malwina Smarzek. Kadra Piotra Makowskiego problemy miała tylko w drugiej partii.

Hali w Miliczu daleko do katowickiego Spodka, kibiców na meczu też może nie było tak wielu, jak moglibyśmy się spodziewać, ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsza jest wygrana 3:0 z Greczynkami na otwarcie Ligi Europejskiej.

Malwina Smarzek: – Przede wszystkim celem tego spotkania było ogrywanie wszystkich młodszych i trochę mniej doświadczonych zawodniczek. Wygrana z Grecją nas cieszy, ale trzeba powiedzieć, że tutaj nie było innej możliwości. Musiałyśmy ten mecz wygrać i cieszymy się, że nam się to udało po trzech setach.

Pierwszy set był tak błyskawiczny, że chyba wszyscy myśleli, iż całe spotkanie zamknie się góra w 50 minutach. Nacisnęłyście mocno rywalki, a one były wyraźnie stremowane. Na boisku miałaś podobne odczucia?



– W pierwszym secie owszem, było tak, jak mówisz. Zagrałyśmy konsekwentnie we wszystkich elementach od początku do końca, ale w drugiej partii już było inaczej. Pokazałyśmy, że nawet ze słabszym przeciwnikiem można przegrać, bo wynik do samego końca był na styku. To jest dla nas mała nauczka na przyszłość, na kolejne mecze, że trzeba uważać od początku do końca i trzeba być skoncentrowanym.

Już wspomniałaś o drugim secie, ale zgłębmy ten temat. Ta odsłona była jedyną w tym meczu, w której pojawiły się większe emocje. Wytrzymałyście trudny moment, ale chyba trochę stresu było?

– Wydaje mi się, że raczej nie bałyśmy się rywala po drugiej stronie, a denerwowałyśmy się, że coś nam ucieka. Wynik co prawda był 3:0, ale powinien być osiągnięty w trochę lepszym stylu. Ogólnie cieszę się z wygranej i chyba nie mam nic więcej do dodania.

Greczynkom ewidentnie „nie siedziało” dzisiaj przyjęcie. Dodatkowo wy zagrałyście bardzo dobrze w zagrywce, a ty byłaś w tym elemencie liderką. Będziesz kobiecym odpowiednikiem Mariusza Wlazłego?

– (śmiech). W ostatnim czasie dużo trenowałam nad podrzutem, bo musiałam tam trochę rzeczy poprawić. Wydaje mi się, że z meczu na mecz będzie w tym elemencie jeszcze lepiej. Dzisiaj nie było z tym jeszcze aż tak dobrze, osobiście nie jestem do końca zadowolona ze swoich zagrywek. Na początku było w porządku, ale później trochę się rozregulowałam.

Przed sezonem kadra została bardzo odmłodzona. Starsze, doświadczone zawodniczki są w zdecydowanej mniejszości, natomiast wy, młode wilki, jesteście najszerszą grupą. Jak dogadujecie się w takim składzie osobowym?

– Bardzo dobrze, nie mam powodów do narzekania. Wcześniej w drużynie była Ela Skowrońska czy Iza Bełcik i już wtedy byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Myślałam, że my, młodsze dziewczyny zostaniemy przyjęte nieco gorzej. Jest naprawdę bardzo miło i sympatycznie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved