Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Łukasz Żygadło: Cały czas byłem w kontakcie z Antigą

Łukasz Żygadło: Cały czas byłem w kontakcie z Antigą

fot. Joanna Skólimowska

- Najważniejsza była chęć powrotu na boisko, czysta chęć gry. Wszystko, co wygrałem przed kontuzją, jest fantastyczne, ale chcę jeszcze sobie stawiać kolejne, też wysokie cele - mówi w rozmowie z portalem sport.pl Łukasz Żygadło.

Poważne skręcenie stawu skokowego i zerwanie więzadeł w stopie – to przydarzyło się panu w październiku ubiegłego roku. Po tej kontuzji nie ma już śladu, skoro 6 i 8 czerwca zagra pan w wyjazdowych meczach Polski z Włochami w Lidze Światowej?

Łukasz Żygadło: – Zostały blizny, a poza tym wszystko jest w porządku, we Włoszech dołączyłem do drużyny. Dla mnie jest teraz najważniejsze, by z nią przebywać, trenować.

Jest pan w zupełnie innej sytuacji niż pozostali kadrowicze. Oni są zmęczeni sezonem ligowym, pan przez osiem miesięcy co prawda nie odpoczywał, ale na pewno brakuje panu meczów.



– Trudno okres rehabilitacji nazwać odpoczynkiem, bo musiałem bardzo ciężko pracować, żeby wrócić do zdrowia, ale faktycznie brakuje mi grania i atmosfery meczowej. Dlatego jestem bardzo zadowolony, że dołączyłem do chłopaków.

Zaraz po kontuzji trudno było uwierzyć w powrót?

– Wtedy bardzo potrzebowałem wsparcia. Widząc, co się stało z moją nogą, przypomniałem sobie, jak przed igrzyskami w Londynie wyglądała noga Mai Włoszczowskiej. Zadzwoniłem do niej i zapytałem, jak z tego wyszła, jak się czuje. Powiedziała, że wszystko będzie dobrze i że czuje się jeszcze mocniejsza. Takie słowa bardzo pomagają, kiedy rokowania nie są najlepsze. U mnie nie było wiadomo, czy wrócę do grania. Jej słowa dodały mi otuchy. Później wykonałem bardzo ciężką pracę, przeszedłem bardzo dobrą rehabilitację, podjęte zostały bardzo dobre decyzje odnośnie operacji. Dlatego teraz rozmawiamy o mnie w kontekście reprezentacji.

Nie jest tak, że do walki o powrót motywowała pana właściwie tylko kadra? W wielkich klubach już pan grał, Ligę Mistrzów wygrał trzy razy, za to mundial w Polsce to niepowtarzalna sprawa.

– Najważniejsza była chęć powrotu na boisko, czysta chęć gry. Wszystko, co wygrałem przed kontuzją, jest fantastyczne, ale chcę jeszcze sobie stawiać kolejne, też wysokie cele. A jeżeli będę w stanie pomóc reprezentacji, to będę z tego zadowolony.

Kiedy dowiedział się pan od Stephane’a Antigi, że choć stracił pan cały sezon, on widzi pana w kadrze?

– Ze względu na moją specyficzną sytuację cały czas byłem w kontakcie ze Stephanem, przekazywałem mu informacje na temat przebiegu rehabilitacji. Widziałem jego zainteresowanie, dlatego wiedziałem, że mój powrót będzie zależał od tego, czy rehabilitacja będzie przebiegała tak, jak powinna. Wszystko szło dobrze i stało się jasne, że od pewnego etapu Stephane będzie mnie widział w drużynie.

*Cały wywiad Łukasza Jachimiaka na www.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved