Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. B: Serbowie i Rosjanie rozpoczęli od tie-breaka

LŚ, gr. B: Serbowie i Rosjanie rozpoczęli od tie-breaka

fot. Magdalena Bojdo

Reprezentacje Serbii i Rosji stoczyły ze sobą zacięty pojedynek w Niszu na inaugurację swoich występów w tegorocznej Lidze Światowej. Serbowie prowadzili już 2:0, pozwolili jednak rywalom doprowadzić do remisu, ale w tie-breaku Rosjanie przegrali do 13.

Początek pierwszego seta był bardzo zacięty, żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi. Dopiero na pierwszej przerwie technicznej udało się Serbom odskoczyć na dwa punkty. W dalszej części seta gospodarzom udało się utrzymać prowadzenie, a po asie autorstwa Dragana Stankovcia, zwiększyli dystans punktowy do trzech oczek (20:17). Na taki rozwój wypadków Andriej Woronkow zareagował wzięciem czasu, ale przerwa w grze nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Skutecznym blokiem popisał się Aleksa Brdjović, zwiększając przewagę do czterech punktów. Miejscowi nie oddali już prowadzenia i wygrali pierwszą odsłonę meczu do 20.

Wprawdzie pierwszy zdobyty punkt w drugim secie należał do Serbów, ale to Rosjanie zdobyli potem trzy punkty z rzędu, wychodząc na prowadzenie 3:1. Gospodarze jednak szybko odrobili straty i po potężnej zagrywce Aleksandara Atanasijevicia prowadzili 4:3. Oba zespoły zaczęły popełniać niewymuszone błędy, ale cały czas to Serbowie byli minimalnie lepsi, zachowując jeden punkt więcej. Od stanu 9:9 jednak udało im odskoczyć na 12:9. Trener Sbornej zareagował na taki rozwój wypadków zmianami w składzie, ale nie przyniosło to pożądanego efektu, bo przewaga Plavich cały czas rosła. Rosjanie nie potrafili znaleźć recepty na skuteczną grę rywala i przegrali także tę partię.

W trzeciej partii Rosjanie szybko wzięli się do roboty i to oni prowadzili dwoma punktami na pierwszej przerwie technicznej. Długo się jednak nie nacieszyli prowadzeniem, bowiem rywale odrobili straty, w dużej mierze dzięki dobrej grze libero Nevena Majstorovicia oraz dobremu rozegraniu Nikoli Jovovicia, a potem nawet prowadzili 11:9. Podopiecznym Andrieja Woronkowa udało się jednak powrócić na prowadzenie 16:14, a gdy chwilę później Dmitrij Kowaliew popisał się asem (18:14), stało się jasne, że o wygraną będzie w tym secie Serbom bardzo trudno. Sborna utrzymała wypracowaną przewagę i wygrała tego seta do 22.



Serbowie nie odpuszczali i czwarta partia zaczęła się od zażartej walki o każdy punkt, dopiero od stanu 11:11 Rosjanom udało się wypracować sześciopunktową przewagę i to wystarczyło do wygrania tej partii i doprowadzenia do tie-breaka. A w piątej partii na szczęście dla gospodarzy nie sprawdziło się stare siatkarskie powiedzenie mówiące o tym, co się dzieje z drużyną, która prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0. Bo to właśnie miejscowa ekipa rozpoczęła decydującego seta od wyniku 3:0, co natychmiast poskutkowało czasem wziętym przez Andrieja Woronkowa. Po tej przerwie jego podopieczni odrobili straty (3:3)  i wtedy to Igor Kolaković poprosił o czas. Od tej chwili oba zespoły grały punkt za punkt, aż do stanu 12:11. Wtedy za Atanasijevicia na zagrywkę wszedł Dušan Petković, który wywiązał się z postawionego mu zadania znakomicie – as w jego wykonaniu dał Serbom dwa punkty przewagi i już tego prowadzenia gospodarze nie oddali, notując na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w tegorocznej Lidze Światowej.

– To był dla nas bardzo ważny mecz, gdyż musieliśmy sobie udowodnić, że możemy wygrać pomimo przegrywania w setach 0:2. Musieliśmy sami dojść do tego, co poprawić, kiedy nam nie idzie. Wczoraj powiedziałem, że grupa B jest najsilniejsza i że nie możemy pozwolić sobie na porażkę 0:3,  że będzie bardzo trudno – nie ukrywał po meczu Andriej Woronkow, który jednocześnie wyraził nadzieję, że jego zawodnicy będą spisywać się jeszcze lepiej. – Mam nadzieję, że będziemy w stanie zagrać jeszcze lepiej, zwłaszcza że w grupie oprócz Serbów mamy także Amerykanów – podkreślił trener reprezentacji Rosji.

Z postawy swojej drużyny był zadowolony Igor Kolaković. – Oczywiście mogliśmy wygrać ten mecz wcześniej, ale prowadząc 2:0, nie utrzymaliśmy naszego poziomu gry i Rosjanie to wykorzystali. Generalnie jednak jestem zadowolony, bo to zawsze jest wspaniale pokonać takiego mocnego rywala. Jutro jest kolejny mecz i musimy zagrać o wiele lepiej, jeśli chcemy wygrać – podkreślił szkoleniowiec serbskiej reprezentacji.

 

Serbia – Rosja 3:2
(25:20, 25:17, 22:25, 19:25, 15:13)

Składy zespołów:
Serbia: Kovacević N. (14), Kovacević U. (16), Stanković (9), Jovović (4), Atanasijević (15), Podrascanin (9), Majstorović (libero) oraz Ivovic (6), Petrić, Petković (2), Brdjović (2) i Lisiniac (1)
Rosja: Makarow, Chtiej (4), Birjukow (20), Ostapienko (2), Wolwicz (13), Zemczenok (18), Gołubiew (libero) oraz Kowaliew (5), Sawin (7), Smoliar (5) i Jermakow

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela gr. B Ligi Światowej

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved