Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Włosi wciąż niepokonani, wygrali 3:0 z Iranem

LŚ, gr. A: Włosi wciąż niepokonani, wygrali 3:0 z Iranem

fot. FIVB

Siatkarze reprezentacji Włoch odnieśli swoją trzecią wygraną w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej. Azzurri w trzech setach pokonali w Trieście reprezentację Iranu, dla której był to pierwszy mecz w grupie A. Kolejne spotkanie tych zespołów w niedzielę.

Początek spotkania należał do Irańczyków, którzy dzięki dobrej postawie w ataku Saharama Mahmoudiego objęli prowadzenie 3:1. Kilka chwil później dwoma wyśmienitymi obronami popisał się Dragan Travica, a Jiri Kovar, obijając blok rywali na kontrze, doprowadził do wyrównania. Na początku starcia oba teamy nie oszczędzały się, grając twardą, męską siatkówkę i efektownie atakując (7:7). Na pierwszy time-out natomiast obie ekipy sprowadził Kovar, punktując z pipe’a (8:7). Tuż po powrocie na boisko Ivan Zaytsev posłał rywalom asa, dając swojemu zespołowi dwa oczka zapasu. Podopieczni Slobodana Kovača mimo starań nie potrafili zniwelować tej straty, tym bardziej że nie do zatrzymania był Kovar. Dopiero kiedy w polu zagrywki znalazł się Saman Faezi, znacznie utrudniając Azzurrim przyjęcie i wyprowadzenie akcji, przewaga miejscowych stopniała (14:13), a kilka chwil później, kiedy goście zapunktowali blokiem, na tablicy wyników widniał remis po 15. Kiedy jednak przypomniał o sobie wychowanek Sisleya Treviso, kiwając piłkę tuż za blok Irańczyków, po czym Simone Parodi zapunktował serwisem, gracze Mauro Berruto odbudowali przewagę (19:16) i o czas poprosił szkoleniowiec irańskiego zespołu. Przerwa ta nie przyniosła rezultatu – przyjmujący Lube nie wstrzymywał ręki za linią dziewiątego metra, w efekcie czego przyjezdni mieli ogromne trudności ze skończeniem własnych akcji i zaczęli popełniać coraz więcej własnych błędów. Będący na fali Włosi nie zamierzali natomiast wypuszczać tego prowadzenia z rąk, a ostatnie słowo należało do Matteo Piano (25:19).

Niezrażeni takim obrotem spraw Irańczycy, dzięki nieprzyjemnym floatom Saeida Marouflakraniego, dość szybko wypracowali sobie dwa oczka zapasu (2:0). Tym razem to Włosi mieli poważne problemy ze skutecznością ataku, a także z ustawieniem bloku, co bez skrupułów wykorzystał Saman Faezi. Przyjezdni, w tej fazie seta, doskonale radzili sobie przede wszystkim na siatce, nie pozwalając przeciwnikom na doprowadzenie do remisu (8:6). Włosi raz po raz „nadziewali” się na ich blok i dopiero Simone Parodi przerwał tę fatalną passę (12:13). Gracze Slobodana Kovača jednakże, wykorzystując potknięcia miejscowych, utrzymali dwa oczka zapasu na drugiej przerwie technicznej. Co prawda jeszcze Ivan Zaytsev starał się wziąć ciężar gry na swoje barki, lecz na jego udane zagrania natychmiast odpowiadał Milad Ebadipour, utrzymując dystans (18:16). I choć irański przyjmujący dwoił się i troił, to jednak w końcówce partii w szeregach Azzurrich „zaskoczył” element bloku, a dodatkowo przypomniał o sobie Jiri Kovar i na tablicy wyników widniał remis (20:20). Tę passę miejscowych przerwał co prawda Saharam Mahmoudi, lecz gospodarze wcale nie zamierzali odpuszczać i kiedy zza linii dziewiątego metra zapunktował Parodi, to wicemistrzowie Europy byli na czele (22:21). Co więcej, nerwami ze stali wykazał się Luca Vettori, który zmienił Birarelliego na zagrywce, znacznie utrudniając przeciwnikom rozegranie akcji, w wyniku czego jego koledzy mogli ustawić szczelny blok (24:22). I to właśnie też młody atakujący zakończył tego seta, popisując się asem.

Pierwsze akcje trzeciej odsłony, tradycyjnie już, należały do reprezentantów Iranu (2:1). Skuteczność w ataku zatracił też Jiri Kovar, który atakował bądź to w aut, bądź był blokowany, w efekcie czego inicjatywa wciąż należała do gości (6:4). Dodatkowo poziom widowiska mocno zaniżały zepsute zagrywki przez zawodników obu teamów – passę tę przerwał dopiero Piano, zaś na pierwszy time-out, przy dwupunktowej zaliczce Irańczyków, obie ekipy sprowadził Milad Ebadipour, punktując z lewego skrzydła. Kiedy jednak w polu serwisowym stanął Ivan Zaytsev, zmuszając rywali do popełnienia błędu przyjęcia, Włosi doprowadzili do wyrównania (8:8). Impuls do walki swoim kolegom próbował co prawda dać Mohhamad Mousavi, lecz po drugiej stronie siatki w wysokiej dyspozycji znajdował się Simone Parodi, a kiedy na lewym skrzydle przypomniał o sobie Kovar, wicemistrzowie Starego Kontynentu byli na czele (12:11). To pozwoliło im nabrać wiatru w żagle i nieco podłamało przyjezdnych, którzy zaczęli popełniać coraz liczniejsze błędy, nie mogąc skończyć własnych akcji. Jedynie Ebadipour dotrzymywał kroku rywalom, lecz było to zbyt mało, aby doprowadzić do wyrównania, zwłaszcza iż Azzurri nie wstrzymywali ręki w zagrywce, a dodatkowo na środku siatki punktował Emanuele Birarelli (18:15). Irańczyków co prawda stać było na jeszcze jeden zryw i doprowadzili do wyrównania, zatrzymując Kovara (20:20), lecz siatkarze z Półwyspu Apenińskiego nie zamierzali niepotrzebnie przedłużać tego starcia. Ich doskonała postawa w polu serwisowym pozwoliła im odbudować dystans (23:21), a pierwszą piłkę meczową dał im atak Parodiego, zaś partię i całe spotkanie zakończył jeden z Irańczyków, posyłając zagrywkę w siatkę.



Włochy – Iran 3:0
(25:19, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Włochy: Kovar (15), Parodi (14), Zaytsev (12), Travica (2), Piano (5), Birarelli (8), Rossini (libero) oraz Vettori (1)
Iran: Mahmoudi (13), Faezi (5), Marouflakrani (2), Ghaemi (7), Mousavi (9), Ebadipour (11), Alizadeh (libero) oraz Gholami, Ghafour, Mahdavi i Mobasheri

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved