Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Kwal. do ME M: Słowacy niemal pewni awansu

Kwal. do ME M: Słowacy niemal pewni awansu

fot. archiwum

W Grecji i na Białorusi rozgrywane są turnieje eliminacyjne do ME siatkarzy. Na tę chwilę reprezentacja Słowacji ma już niemal pewność, że zagra w czempionacie Starego Kontynentu. Z kolei w tym drugim turnieju jeszcze wszystko jest możliwe.

W pierwszym dzisiejszym meczu rozgrywanym w Grecji Słowacy w czterech setach poradzili sobie z reprezentantami Węgier. Pojedynek otworzyła wyrównana gra obu ekip i tak naprawdę od początku do końca partii premierowej oba teamy szły łeb w łeb. W połowie seta węgierska ekipa przejęła na chwilę inicjatywę, odskoczyła na trzy oczka, ale długo to nie trwało i gra ponownie się wyrównała, a skuteczniejsza gra w ataku ekipy ze Słowacji pozwoliła jej triumfować. W drugiej odsłonie ekipie prowadzonej przez m.in. Marka Kardosa gra układała się już dużo lepiej. W ataku szaleli Patak i Bencz, a im bliżej końca, tym reprezentacja Węgier miała coraz większe problemy w przyjęciu i wygrana Słowacji w tym secie była niepodważalna. Prowadzenie 2:0 trochę za bardzo rozluźniło ekipę zza naszej południowej granicy i to Węgrzy od początku partii numer 3 nadawali tempo gry. Od połowy seta ciężar gry na siebie wziął Nemeth i większość piłek była kierowana do niego. W ważnych momentach do gry włączył się też węgierski blok i tym razem dość szybko triumfowali podopieczni trenera Demetera. To jednak zmieniło się w następnej części meczu. Dobra słowacka zagrywka mocno wpłynęła na grę Węgrów, którzy nie mogli poradzić sobie w ataku. To od razu wykorzystali uderzający po stronie słowackiej, co w połączeniu z trzema asami serwisowymi dało zwycięstwo 3:1.

Słowacja – Węgry 3:1
(26:24, 25:17, 18:25, 25:17)

Składy zespołów:
Słowacja: Bencz (20), Kohut (15), Masny (2), Janusek (5), Patak (21), Krajcovic (7), Kubs (libero) oraz Vlk (6), Zatko i Kostolani (3)
Węgry: Bagics (14), Nagy (8), Nemeth S. (15), Nemeth F. (20), Toth (2), Juhasz (3), Molnar (libero) oraz David



W drugim spotkaniu Estończycy w takim samym stosunku setów pokonali gospodarzy – Greków. Cały pojedynek stał na dość wysokim poziomie, choć Grecy w całym spotkaniu bardzo mocno wpisali się też w dorobek punktowy rywali, oddając im w sumie poprzez błędy własne aż 30 oczek. Mimo to ekipa trenera Drikosa cały czas toczyła wyrównany bój, a o wszystkim decydowały przede wszystkim końcówki – tak było w pierwszym, w drugim oraz w trzecim secie. W drugiej odsłonie szalę zwycięstwa na swoją korzyść po niezwykle zaciętym boju gospodarze przechylili w dosłownie trzech ostatnich akcjach. Swoje szanse Djurić i spółka mieli też w czwartej partii, w której długi czas nadawali ton grze. Po drugim czasie technicznym sytuacja na boisku zmieniła się zupełnie, a Venno i spółka wykorzystali cały swój potencjał w ataku, co przy skutecznej grze obronnej przynosiło kolejne punkty. W ogólnym rozrachunku dało to też wygraną w całym meczu.

Estonia – Grecja 3:1
(25:18, 23:25, 25:23, 25:17)

Składy zespołów:
Estonia: Pupart (15), Kreek (15), Toobal K. (1), Juhkami (11), Venno (17), Aganits (9), Rikberg (libero) oraz Taht i Toobal A.
Grecja: Djurić (24), Armenakis (5), Kournetas (1), Kokkinakis (14), Protopsaltis (12), Takouridis (2), Stefanou (libero) oraz Petreas (6), Stivachtis, Tzioumakas (2) i Koumentakis


Drugi turniej kwalifikacyjny rozgrywany na Białorusi wystartował dopiero dziś, a w tej stawce drużyn o awans walczą przede wszystkim Turcja i Białoruś – obie te ekipy w piątkowej rywalizacji odniosły też zwycięstwa. Reprezentacja Turcji pokonała Danię 3:1, choć całe spotkanie Turcy rozpoczęli od bardzo słabej postawy w polu zagrywki. Ekipa trenera Zaniniego nie potrafiła znaleźć swojego rytmu gry, myliła się w ataku, co sprawiło, że to solidnie grający Duńczycy triumfowali w partii otwarcia. W kolejnych już odsłonach to Gungor i spółka nadawali ton temu pojedynkowi i choć ekipa duńska starała się jak mogła, to z trudem przychodziło jej „trzymanie się” blisko rywali. Momentami, dzięki skutecznemu Ditlevsenowi, drużyna z Danii obejmowała prowadzenie, jednak było to chwilowe, bo zaraz potem do walki powracali Turcy i przejmowali inicjatywę na boisku, wygrywając w całym meczu 3:1.

Dania – Turcja 1:3
(25:22, 22:25, 17:25, 25:27)

Składy zespołów:
Dania: Jensen (4), Knudsen (7), Sorensen (7), Jacobsen (6), Ditlevsen (15), Huss (9), Ozari (libero) oraz Varming (1), Mollgaard i Bonnensen (7)
Turcja: Koc (6), Toy (19), Gungor (21), Gulmezoglu (3), Gok (12), Yaz (5), Yesilbudak (libero) oraz Cicekoglu (2), Batur, Minici (1) i Aydin

Dużo cięższe spotkanie rozegrały drużyny z Białorusi i Szwecji, a o wygranej decydował w nim tie-break. Ten niezwykle ciekawy i zacięty pojedynek mógł się równie dobrze zakończyć wygraną Szwedów, którzy w przegranych setach oddawali pole rywalom tylko i wyłącznie poprzez błędy własne. W szeregach niebiesko-żółtych dwoił się i troił Nils Nilsson, zdobywca bagatela 37 punktów w całym meczu. W tych ważnych momentach nie uzyskał on jednak wsparcia od reszty kolegów, którzy nie potrafili przejąć choć części ciężaru gry na siebie. Gospodarze w tie-breaku znaleźli sposób na atakujących rywali, zatrzymując ich blokiem czterokrotnie. Tym samym Białorusini nadal liczą się w walce o awans do mistrzostw Europy.

Białoruś – Szwecja 3:2
(25:22, 24:26, 25:27, 25:20, 18:16)

Składy zespołów:
Białoruś: Radiuk (5), Antanovich (17), Busel (11), Akulich (16), Haramykin (1), Venski (7), Likharad (libero) oraz Audochanka (12), Charapovich, Liashchynskas (3), Aplevich (8) i Kurash (1)
Szwecja: Ahremark (9), Nilsson N. (37), Nilsson W. (11), Sundberg (12), Slipac (7), Lushtak (6), Wijk Tegenrot (libero) oraz Lundgren, Blomgren (2), Pettersson (1) i Larsson (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved