Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Baden Masters: Fijałek i Prudel lepsi od mistrzów Europy

Baden Masters: Fijałek i Prudel lepsi od mistrzów Europy

fot. archiwum

Rozpoczęła się walka w turnieju głównym Baden Masters, w którym udział biorą dwie polskie dwójki. Mimo porażki w I rundzie Kądzioła/Szałankiewicz wygrali dwukrotnie i nadal liczą się w turnieju. Natomiast duet Fijałek/Prudel nie stracił nawet seta.

Pojedynek polsko-austriacki obie pary rozpoczęły od kolejnych wymian i skutecznych ataków, natomiast gdy Austriacy wykorzystali kontrę, objęli prowadzenie 4:3. Lekka przewaga, dzięki błędnemu atakowi rywali, szybko powróciła na stronę biało-czerwonych, jednak niedługo potem gospodarze po błędach w ataku Szałankiewicza odskoczyli na 10:7. Jego blok zaczął jednak szybko odrabiać straty. Na boisku trwała zacięta walka, a Polakom udało się wyrównać dopiero przy stanie 13:13. Sytuacja jednak zaczęła się powtarzać, rywale spisywali się lepiej, odskoczyli na trzy punkty, a następnie zakończyli partię premierową skutecznym blokiem.

Winter i Petutschnig w kolejnej odsłonie kontynuowali swoją dobrą grę, a nasi reprezentanci nie byli im w stanie zagrozić żadnym elementem, w dodatku sami popełniali sporo błędów (4:1). Po kilku akcjach Polacy złapali swój rytm gry, a w objęciu prowadzenia pomogli im też sami rywale – autowe uderzenie Austriaka i blok naszej dwójki dał Kądziole i Szałankiewiczowi prowadzenie 7:5. Po chwili przerwy gospodarze wrócili na boisko nabuzowani i punktowali czterokrotnie (9:7). Zagrywka Szałankiewicza i blok Kądzioły przywróciły prowadzenie na polską stronę (10:9), ale gdy długą akcję skończyli rywale, to oni byli na czele (12:11). Nasi siatkarze starali się gonić rywali, którzy grali coraz lepiej, nawet udało się im wyjść na prowadzenie 16:15, jednak wtedy m.in. dwie punktujące zagrywki miejscowych pozwoliły im odskoczyć na 18:16. Blok Kądzioły wyrównał jeszcze po 18, ale rywale nadal grali skutecznie i rozstrzygnęli tego seta, jak i cały mecz na swoją korzyść. Całe spotkanie Austriacy zakończyli asem serwisowym.

Polska para mimo porażki nie żegnała się z turniejem, a po drugiej stronie drabinki zmierzyła się o pozostanie w zawodach z Ukraińcami Gordieiev/Iemelianchyk. Michał i Jakub udanie zrewanżowali się za niepowodzenie w pierwszym spotkaniu i tym razem zapisali na swoim koncie zwycięstwo. Jeszcze w pierwszym secie tego meczu Polacy nie mogli do końca złapać swojego odpowiedniego rytmu, nadal popełniali trochę błędów. Ukraińcy jednak nie byli na tyle groźni, by to wykorzystać. W drugiej odsłonie biało-czerwoni zupełnie zdominowali boisko i pewnie wygrali.



Kolejne starcie przyniosło kolejną wygraną Polaków. Michał i Jakub przystąpili do meczu mocno zmobilizowani, co było widać w ich pierwszych uderzeniach. Momentami nadal jednak nie ustrzegli się błędów, co doprowadziło do emocjonującej końcówki. Po wygraniu partii premierowej Polakom grało się już lżej i dużo pewniej. W dodatku mylić się zaczęli też Holendrzy, co ułatwiło duetowi Kądzioła/Szałankiewicz wygraną. Jutro na drodze Polaków staną Niemcy Dittelbach/Koreng, którzy dziś już grali z biało-czerwonym duetem Prudel/Fijałek i ulegli mu 0:2.

Kądzioła/Szałankiewicz POL [5] – Winter/Petutschnig AUT [12] 0:2
(17:21, 18:21)

Gordieiev/Iemelianchyk UKR [13] – Kądzioła/Szałankiewicz POL [5] 0:2
(18:21, 13:21)

Kądzioła/Szałankiewicz POL [5] – Stiekema/Varenhorst NED [7] 2:0
(28:26, 21:17)


Dużo lepiej poradzili sobie w pierwszej rundzie Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Polacy w chwilę ponad pół godziny rozprawili się z włoskim duetem Casadei/Ficosecco. Nasz duet od początku do końca przewodził w meczu i choć przydarzały mu się przestoje, to jednak na siatce i w polu zagrywki nadrabiał punkty. Włosi nie byli w stanie przeciwstawić się skutecznie grającym biało-czerwonym i choć sami pojedynczymi skutecznymi zagraniami próbowali poderwać się do walki, to za każdym razem ich zapał gaszony był przez blokującego Prudla.

Szybka wygrana pozwoliła polskiej dwójce awansować do drugiej rundy, w której Grzegorz i Mariusz zmierzyli się z Niemcami Dittelbach/Koreng. Jak się okazało reprezentanci Polski w Austrii są bardzo dobrze dysponowani i rywale zza zachodniej granicy nie stanowili dla nich problemów. Koncertowo nasi plażowicze zagrali końcówkę partii premierowej, a niemiecka para jedynie w drugiej partii postraszyła Polaków, jednak nie zdołała im na tyle zagrozić, by urwać im choćby seta. Grzegorz z Mariuszem walczyli w drugiej odsłonie do samego końca, co się opłaciło.

W pierwszych akcjach meczu trzeciej rundy Prudel po swojej dobrej zagrywce wykorzystał kontrę i Polacy odskoczyli na 3:1, ale gracze z Hiszpanii dzięki dobrym akcjom w bloku szybko wyrównali. W kolejnych akcjach dobre kontry rywali pozwoliły odskoczyć im na dwa oczka, ale w połowie seta Fijałek dobrą zagrywką odrobił jednak straty i to nasz duet był na prowadzeniu 17:15. Sprytne zagranie oraz wygrana długa akcja sprawiła, że w końcówce był remis po 19. Po skutecznym uderzeniu Fijałka to polski duet miał piłkę setową i mimo że Herrera/Gavira walczyli do końca, to niedługo potem Grzegorz atakiem z kontry zakończył partię premierową (22:20).

Na początku kolejnej odsłony obie pary toczyły wyrównaną walkę, a prowadzenie często zmieniało strony boiska. Dopiero gdy Prudel przy swojej zagrywce udanie zaatakował z kontry, Polacy objęli prowadzenie 6:5 i utrzymywali je przez dłuższy czas, zwłaszcza że chwilę później podwyższyli je do dwóch punktów (8:6, 11:9, 17:15). Mistrzowie Europy starali się jeszcze przeciwstawić biało-czerwonym, ale sami się mylili (15:18). Polacy grali swoje i po bloku Prudla mieli piłkę setową. Mecz zakończył atakiem Fijałek.

Fijałek/Prudel POL [3] – Casadei/Ficosecco ITA [14] 2:0
(21:16, 21:16)

Fijałek/Prudel POL [3] – Dittelbach/Koreng GER [11] 2:0
(21:18, 24:22)

Fijałek/Prudel POL [3] – Herrera/Gavira ESP [2] 2:0
(22:20, 21:17)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved