Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Andrzej Wrona: Jesteśmy na siebie źli

Andrzej Wrona: Jesteśmy na siebie źli

fot. Joanna Skólimowska

- Przed meczem myślałem, że dostaniemy srogie lanie, ale Brazylijczycy dali nam szansę i jestem strasznie zły, że jej nie wykorzystaliśmy - powiedział po porażce 0:3 z Brazylią Karol Kłos. Reprezentanci Polski okazję do rewanżu będą mieć już dzisiaj.

Polscy kadrowicze w premierowym spotkaniu tegorocznej edycji Ligi Światowej musieli uznać wyższość Brazylii. Zwłaszcza w pierwszej partii biało-czerwoni mieli doskonałą okazję, by wygrać seta i być może inaczej ułożyć losy tego pierwszego pojedynku. – Jesteśmy źli na siebie, bo w pierwszym secie na pewno, a w drugim mogliśmy i powinniśmy byli to wygrać. Obojętnie, czy po drugiej strony stoi Brazylia, czy jakikolwiek inny zespół – takiej przewagi nie wolno roztrwonić, a my to zrobiliśmy – mówił w rozmowie z Polsatem Sport niezadowolony Andrzej Wrona.Felipe Fonteles wszedł na zagrywkę. Dobrze go znamy i wiemy, jak zagrywa, ale mimo tego narobił nam dużo szkody. Brazylijczycy wyciągnęli tego seta i nam chyba to podcięło skrzydła – dodał środkowy.

Patrząc na składy obu reprezentacji na papierze, można było już przed meczem wskazać Brazylijczyków jako zdecydowanych faworytów. Rezerwowy skład, który mierzył się z kanarkowymi w Marindze, pokazał jednak, że przed nikim się nie położy, a także potwierdził, że gospodarzom jeszcze dużo brakuje do optymalnej dyspozycji. – Przed meczem myślałem, że dostaniemy srogie lanie, ale Brazylijczycy dali nam szansę i jestem strasznie zły, że jej nie wykorzystaliśmy – mówił Karol Kłos. Rywale nie zagrali wyśmienicie i byli do ogrania. My popełniliśmy zbyt dużo prostych błędów. Nie wiem, czego zabrakło. Może doświadczenia, może trochę chłodnej głowy. W niektórych momentach trochę się zagotowaliśmy i to Brazylijczycy cieszą się z tego zwycięstwa – dopowiedział gracz bełchatowskiej Skry.

Pomimo błędów w grze polskiej ekipy trzeba przyznać, że było w niej też trochę pozytywów. Według Fabiana Drzyzgi w analizie spotkania drużyna powinna skupić się na pozytywach. – Usiądziemy z trenerami i na pewno będziemy analizować to spotkanie. Trzeba najpierw wyciągnąć te pozytywne rzeczy, bo jesteśmy tu w składzie trochę innym, niż każdy myślał. Ta gra wyglądała na bardzo przyzwoitą i pozytywną. Mam nadzieję, że w drugim meczu zagramy podobnie – uznał rozgrywający biało-czerwonych.



Po jednym treningu w szóstkach w takim ustawieniu zagraliśmy niezłe spotkanie. W piątek też jest dzień, będziemy walczyć i się przed nimi nie położymy – bojowo zakończył Andrzej Wrona.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved