Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Emil Bystrowski: To wielki dzień dla Będzina

Emil Bystrowski: To wielki dzień dla Będzina

fot. archiwum

Jednym z klubów, który skorzysta na powiększeniu ilości drużyn występujących w PlusLidze, będzie MKS Banimex Będzin. - To wielki dzień dla Będzina - komentował awans swojego zespołu do siatkarskiej elity prezes klubu, Emil Bystrowski.

Historia siatkówki w Będzinie sięga 1945 roku, kiedy to na terenie miasta utworzono pierwszy klub siatkarski. Co prawda zawodnikom z tego zespołu aż dwukrotnie udawało się wywalczyć awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale brak wystarczających funduszy zniweczył plany działaczy na występ w siatkarskiej elicie. MKS MOS Będzin od 2010 roku nieprzerwanie występował na zapleczu ekstraklasy, a w 2012 roku zajął w tych rozgrywkach trzecie miejsce. W zakończonym niedawno sezonie siatkarze MKS-u Banimex Będzin wprawdzie uplasowali się na czwartym miejscu, ale władze PlusLigi zdecydowały się pozytywnie rozpatrzyć prośbę działaczy o akces do siatkarskiej ekstraklasy. – To wielki dzień dla Będzina. Proszę się rozejrzeć… Wokół są większe i bogatsze miasta – Sosnowiec, Tychy, Katowice, Gliwice, a PlusLiga będzie w naszym Będzinie. To fantastyczna wiadomość i wielka promocja dla miasta – mówił prezes klubu, Emil Bystrowski.

W drużynie w sezonie 2013/2014 występował m.in. Andrzej Stelmach, a zespół prowadził były reprezentant Polski, Damian Dacewicz. Pomimo ogromnego potencjału siatkarzy wydawało się, że słabe występy w fazie play-off przekreślą szanse będzinian na występ w PlusLidze. Tak się jednak nie stało. – W ostatnich tygodniach wyczekiwaliśmy na decyzję władz PlusLigi i w wielu sprawach mieliśmy związane ręce. Teraz zabieramy się do pracy – zaznaczył Bystrowski, podkreślając jednocześnie, że sam udział w najwyższej klasie rozgrywkowej nie satysfakcjonuje działaczy klubu, którzy chcą zbudować budżet na poziomie 3,5 miliona złotych. – To więcej, niż oczekują władze PlusLigi, ale to konieczność, jeżeli chce się zbudować zespół na miarę oczekiwań naszych kibiców. Nie chcemy ciągnąć się w ogonie tabeli. Chcemy napsuć krwi każdemu rywalowi – przyznał Zbigniew Wójcik, członek zarządu MKS-u Banimex Będzin.

Jednym z wyrzeczeń związanym z grą w PlusLidze będzie konieczność przeniesienia spotkań rozgrywanych przez klub z Będzina z Łagiszy do Sosnowca. – Oczywiście, że wolelibyśmy grać w swoim mieście. Hali jednak nie mamy i szybko temu nie zaradzimy. Władze miasta zapowiadają, że w przyszłym roku ruszy budowa nowoczesnego obiektu w Będzinie. Postaramy się w tym pomóc, wygrywając kolejne mecze. Gdy jest sukces, to łatwiej wydaje się pieniądze. Sosnowiec na szczęście nie jest daleko. Myślę, że części naszych fanów będzie łatwiej dojechać na Żeromskiego niż do Łagiszy – zauważył Bystrowski. Obiekt w Sosnowcu także nie mieści określonej w regulaminie PlusLigi liczby kibiców, ale prezes klubu liczy na dość szybkie rozwiązanie tego problemu. – Hala w Sosnowcu jest trochę za mała, jak na wymogi PlusLigi, ale postaramy się temu zaradzić. Myślimy o nowej przenośnej trybunie lub dostawieniu krzeseł. Takie decyzje będą już jednak zapadać po rozmowach z osobami zarządzającymi obiektem – zakończył Bystrowski.



źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved