Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > El. ME M: Pierwsza porażka Czechów

El. ME M: Pierwsza porażka Czechów

fot. archiwum

Niepokonani do tej pory Czesi znaleźli pogromcę i przegrali z Ukrainą 2:3. Hiszpania potrzebowała czterech setów na pokonanie Norwegii, zaś dwa zacięte tie-breaki rozstrzygnęły losy obydwu meczów w grupie F - zwycięsko z nich wyszły reprezentacje Turcji i Danii.

Grupa D

Czesi ponieśli pierwszą porażkę w kwalifikacjach do przyszłorocznych mistrzostw Europy, przegrywając z Ukrainą po pięciosetowym thrillerze. Już początek meczu zwiastował, że nie będzie łatwo – nasi południowi sąsiedzi prowadzili pięcioma punktami, ale rywale odrobili straty i wygrali pierwszą partię. Podopieczni Zdenka Šmejkala zaprezentowali dobrą grę w ataku i bloku w kolejnych dwóch setach i wyszli na prowadzenie w spotkaniu. Jednak czwartą odsłonę meczu Ukraińcy rozpoczęli mocnym uderzeniem i ich prowadzenie urosło do ośmiu punktów na drugiej przerwie technicznej. Po wygraniu tej partii poszli za ciosem, wygrywając także tie-break i przedłużając swoje nadzieje na awans do europejskiego czempionatu. – Ukraina to bardzo silna drużyna i dzisiaj zagrała fantastyczne spotkanie – komplementował po meczu rywala Zdeněk Šmejkal.

Ukraina – Czechy 3:2
(25:23, 20:25, 20:25, 25:21, 15:13)



Składy zespołów:
Ukraina: Kapaiew (11), Statsenko (29), Tatrincew (10), Kowalczuk, Teriomenko (9), Rudnicki (15), Harmasz (libero) oraz Zyliński, Gumeniuk (3) i Sukinin

Czechy: Veselý (14), Král (8), Kriško (19), Habr (5), Baránek (22), Michálek (9), Kryštof (libero) oraz Mach i Linz

Gospodarze wygrali z Norwegią na początek turnieju w Pinto, ale zwycięstwo z outsiderem wcale nie przyszło im łatwo. Już w pierwszym secie Hiszpanie mieli problemy, bo mieli zaledwie jeden punkt przewagi przez większą część seta, dopiero w końcówce odskoczyli i wygrali. Drugi set też był w miarę zacięty, ale również po swojej myśli rozstrzygnęli go miejscowi. Jednak w trzeciej partii, mimo początkowego prowadzenia 8:6, dali się rozhulać rywalom, którzy wyjątkowo mało się mylili w tej partii, w przeciwieństwie do podopiecznych Fernando Muñoza. Efektem była wygrana Norwegów w trzeciej partii, która podziałała na miejscowych jak zimny prysznic. Siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego zaczęli czwartą odsłonę od prowadzenia 8:5 i potem powiększyli przewagę, w rezultacie wygrywając tego seta i całe spotkanie. Hiszpanie zajmują drugie miejsce w tabeli, tracąc do Czechów tylko jeden punkt, Norwegowie nadal pozostają z zerowym dorobkiem punktowym.

Hiszpania – Norwegia 3:1
(25:21, 25:20, 21:25, 25:17)

Składy zespołów:
Hiszpania : Hernán, Noda (21), Delgado (14), Altayó (10), Fernández (9), Villena (15), Sevillano (líbero) oraz Trinidad, Osorio (3) i Ruiz

Norwegia: Kvalen (16), Morken (2), Tvinde (11), Bjelland (10), Takvam (13), Loftesnes (7), Sundfjord (libero) oraz Hylland i Jarning (1)

Grupa F

Turcy potrzebowali aż pięciu setów i dobrze ponad dwóch godzin gry, by zapewnić sobie wygraną nad reprezentacją Białorusi. W dwóch pierwszych setach nasi wschodni sąsiedzi mieli szansę na wygraną, ale nie wykorzystali piłek setowych i przegrywali już 0:2 meczu. Podnieśli się jednak i doprowadzili do tie-breaka, ale nie miała tu zastosowania stara siatkarska maksyma mówiąca co się dzieje, jak drużyna w meczu prowadzi 2:0 i nie wygrywa 3:0. Podopieczni Emanuele Zaniniego od stanu 4:5 doprowadzili do remisu, a potem odskoczyli rywalowi na 12:8. Wprawdzie Białorusini odrobili część strat w końcówce seta, jednak nie udało im się przełamać rywala. – Nie byliśmy po prostu gotowi, by wykorzystać szanse, które posiadaliśmy. Mieliśmy je w pierwszym i drugim secie, zwłaszcza że Turcy nie zagrali dzisiaj najlepiej. To nasza wina, że nie wygraliśmy – mówił po meczu Wiktor Sidelnikow, trener białoruskiej drużyny.

Turcja – Białoruś 3:2
(31:29, 26:24, 16:25, 22:25, 15:11)

Składy zespołów:
Turcja: Koç (15), Dogan (14), Toy (18), Güngör (18), Çiçekoğlu (1), Gök (14), Yeşilbudak (libero) oraz Güneş, Minici (3), Aydin, Gülmezoğlu i Mert (libero)

Białoruś: Radziuk (17), Antanowicz (6), Busel (14), Akulicz (18), Haramykin (1), Wenski (13), Likarad (libero) oraz Audoczanka, Aplewicz (4) i Kurasz (2)

Także pięciu zaciętych setów potrzebowali gospodarze, by pokonać 3:2 Szwedów. Właściwie całe spotkanie stało pod znakiem pojedynku dwóch atakujących – po duńskiej stronie siatki najlepiej punktował Hartmann Mads Ditlevsen, który zdobył 26 punktów, podczas gdy drugi w kolejności najlepiej punktujący zawodnik uzbierał 9 oczek. W szwedzkiej drużynie oczywiście wyróżniał się Marcus Nilsson, który zapisał na swoim koncie 34 punkty. – Cóż za fantastyczna walka z obu stron! Wiedzieliśmy, że ze Szwecją będzie się ciężko grało i tak też było – podsumował spotkanie Mikael Trolle, trener duńskiej reprezentacji. Wyniki obu meczów spowodowały, że tabela w grupie F jest bardzo płaska i prowadzi w niej Dania przed Turcją, Białorusią i Szwecją.

Dania – Szwecja 3:2
(25:21, 20:25, 25:18, 22:25, 15:13)

Składy zespołów:
Dania: Jensen (9), Knudsen (8), Sorensen (6), Jocobsen (6), Ditlevsen (26), Huss (8), Özari (libero) oraz Varming (2), Bonnesen (3) i Nielsen

Szwecja: Lundgren (1), Ahremark (8), Nilsson M.(34), Nilsson W. (9), Lushtak (4), Wijk (libero) oraz Pettersson, Slipac (7) i Larsson (1)

 

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved