Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ewa Śliwińska: Jeszcze długo będziemy świętować ten sukces

Ewa Śliwińska: Jeszcze długo będziemy świętować ten sukces

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Siatkarki Developresu Rzeszów wywalczyły awans do ORLEN Ligi i w ciągu dwóch lat przeszły drogę od drugiej ligi do siatkarskiej elity. - Kiedy osiągnęłyśmy bezpieczne miejsce w pierwszej trójce, pojawiła się myśl o awansie - opowiada Ewa Śliwińska.

Developres Rzeszów i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski to dwie drużyny z zaplecza ekstraklasy, które w przyszłym sezonie oglądać będziemy w rozgrywkach ORLEN Ligi. Rzeszowianki rozpoczynały miniony sezon jako beniaminek I ligi i chyba mało kto spodziewał się, że tak szybko uda im się znaleźć miejsce na parkietach ORLEN Ligi. Jednak jej powiększenie i zamknięcie dało szansę, którą podopieczne Marcina Wojtowicza skrzętnie wykorzystały. Młode i ambitne siatkarki z Rzeszowa (średnia wieku 20 lat, jedna z najniższych w I lidze) same nie spodziewały się przed sezonem, że zakończą go, osiągając tak ogromny sukces dla klubu. – Nie spodziewałam się, że uda nam się awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej. Zawsze każdy mecz grałyśmy na 100%, nie patrzyłyśmy daleko w przyszłość, koncentrując się na najbliższych spotkaniach – przyznała Ewa Śliwińska, przyjmująca Developresu. Rzeszowianki, docierając do półfinału I ligi, zapewniły sobie miejsce w turnieju barażowym o dwa miejsca w ORLEN Lidze. – Kiedy osiągnęłyśmy bezpieczne miejsce w pierwsze trójce tabeli, pojawiła się myśl o awansie. Zdałyśmy sobie sprawę, że szanse są jak najbardziej realne – mówiła 21-latka, dla której gra w ekstraklasie byłaby debiutem.

Siatkarki z Rzeszowa nie kryły swojej radości z awansu i historycznego osiągnięcia dla swojej drużyny i zaraz po końcowym gwizdku decydującego spotkania z Karpatami Krosno euforii nie było końca. – Rozpoczęłyśmy od szampana i tańca radości w hali i jeszcze długo będziemy świętować ten sukces. Droga do tego końcowego tryumfu nie była jednak łatwa dla rzeszowianek. Najpierw nieoczekiwanie przegrały one półfinał I ligi z krośniankami, choć biorąc pod uwagę cały sezon zasadniczy wydawało się, że to one mają większe szanse na występ w finale. „Karpatki” po raz drugi stanęły Developresowi Rzeszów na drodze do ORLEN Ligi, ale tym razem zdecydowanie lepsze okazały się podopieczne Marcina Wojtowicza. Tym razem krośnianki były w stanie przeciwstawić się rywalkom jedynie w pierwszej partii. Ewa Śliwińska starała się znaleźć przyczyny takiego przebiegu spotkania. – Zawsze walczę do końca, nigdy się nie poddaję i do końca wierzę w zwycięstwo. Pierwszy przegrany set o niczym nie świadczy – zwykle gdy stawka jest wysoka, potrzeba więcej czasu, by się rozegrać. Wyszłyśmy na ten mecz spięte i w pierwszym secie było to widać. Jednak w pozostałych partiach poradziłyśmy sobie ze stresem i pokazałyśmy siatkówkę na swoim dobrym poziomie – dodała siatkarka z Podkarpacia.

Karpaty Krosno przed turniejem w Bydgoszczy grały w finale I ligi, a później rywalizowały o awans do siatkarskiej elity w starciach z walczącymi o utrzymanie w ORLEN Lidze pilankami. W tym czasie rzeszowianki miały czas na przygotowanie się do turnieju barażowego. – Przed barażami odpoczęłyśmy trochę, miałyśmy przerwę w meczach, czas na spokojne trenowanie i przygotowanie się do turnieju w Bydgoszczy. Ćwiczyłyśmy technikę, przygotowywałyśmy się taktycznie i, jak widać, przyniosło to efekty – mówiła Śliwińska. Jak się okazało, brak rytmu meczowego nie zadziałał więc na niekorzyść rzeszowianek.



Zamykające turniej w Bydgoszczy spotkanie między Pałacem Bydgoszcz a Developresem Rzeszów nie mogło już nic zmienić w kontekście awansu do ORLEN Ligi i obie te drużyny w przyszłym sezonie wystąpią w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mogło jednak dać odpowiedź na pytanie o to, czy rzeszowianki w obecnym składzie są w stanie walczyć jak równy z równym z zespołem, który ma już doświadczenie na tym szczeblu rozgrywek. Rzeszowianki wprawdzie przegrały to starcie 2:3, ale pozostawiły po sobie dobre wrażenie. – Uważam, że mecz był w miarę wyrównany i to dobrze rokuje. Trudno mi wybiegać w przyszłość. Jest wiele niewiadomych. Nie znamy jeszcze ostatecznego składu drużyny, nie wiemy, jakie będą wzmocnienia. Z każdym meczem będziemy się coraz bardziej ogrywać na ORLEN-ligowych parkietach. Będziemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli – zapewniła Ewa Śliwińska. Pytana o swoją przyszłość młoda przyjmująca nie mogła jeszcze podać żadnych konkretów. – Na to pytanie na razie nie mogę udzielić odpowiedzi – zakończyła Śliwińska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved