Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > El. ME M: Na półmetku kwalifikacji na czele Finowie, Czesi i Chorwaci

El. ME M: Na półmetku kwalifikacji na czele Finowie, Czesi i Chorwaci

fot. archiwum

Po pierwszym weekendzie turniejów kwalifikacyjnych, już wiemy które drużyny są bardzo blisko zapewnienia sobie gry w mistrzostwach Europy. Są to reprezentacje Czech i Chorwacji, duże szanse mają też Finowie, którym po piętach drepczą Portugalczycy.

Grupa B

Dzisiejszy mecz pomiędzy Finlandią i Portugalią był jednocześnie pojedynkiem o pierwsze miejsce w grupie. Zwycięsko z tej walki wyszli Finowie, którzy mają wprawdzie tyle samo punktów co Portugalczycy, ale mają na koncie jedną wygraną więcej i zajmują pierwsze miejsce. Mecz zaczął się po myśli gospodarzy, którzy wygrali pierwszą partię, prezentując solidną grę w ataku i na zagrywce. Po zaciętej walce miejscowi przegrali drugą partię, ale triumfowali w trzeciej i mogli wygrać całe spotkanie za trzy punkty. Do tego nie dopuścili podopieczni Tuomasa Sammelvuo, którzy pewnie wygrali czwartego seta, od początku przeważali też w tie-breaku, którego wygrali do 11. – To był dla nas dobry turniej, zakończony trzema wygranymi. To spotkanie Portugalczycy zaczęli od mocnego uderzenia, mocno serwowali, co sprawiało nam problemy. Jednak udało nam się uporządkować nasze przyjęcie i wygrać – podsumował wydarzenia na boisku Sammelvuo.

Portugalia – Finlandia 2:3
(25:20, 23:25, 25:23, 15:25, 11:15)



Składy zespołów:
Portugalia: Gil (8), Ferreira (20), Jose (10), Gaspar (17), Rodrigues (4), Lopes (13), Casas (libero) oraz Aniceto, Violas, Sequeira (1) i Vieira (1)

Finlandia: Esko (1), Siltala (14), Sivula (17), Kunnari (18), Shumov (1), Lehtonen (7), Kerminen (libero) oraz Tervaporti (2), Oivanen (14) i Ojansivu (1)

Reprezentacja Mołdawii wygrała swoje pierwsze spotkanie w turnieju kwalifikacyjnym do przyszłorocznych mistrzostw Europy, pokonując reprezentację Austrii 3:1. Mołdawianie rozpoczęli mecz dobrze, w pierwszej partii prowadzili nawet czterema punktami i dowieźli przewagę do końca. W drugiej odsłonie meczu podopieczni Artura Romascana również mieli przewagę, ale tym razem jej nie utrzymali, przegrywając do 21. Jednak dwie pozostałe partie stały już pod znakiem ich dominacji. – Zagraliśmy lepiej niż rywale i zostaliśmy nagrodzeni tą wygraną – cieszył się po meczu Romascan. – Nie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Kończymy ten turniej wynikiem poniżej naszych oczekiwań – nie krył rozczarowania Michael Warm, trener reprezentacji Austrii. Jego podopieczni zamykają tabelę z dorobkiem 0 punktów, Mołdawianie są na trzecim miejscu, ale tracą do pierwszego tylko 3 punkty i pozostają w grze o europejski czempionat.

Austria – Mołdawia 1:3
(22:25, 25:21, 14:25, 16:25)

Składy zespołów:
Austria: Wohlfahrtstätter (8), Binder (1), Postl (6), Koraimann (2), Zass (23), Berger (8), Kroiss (libero) oraz Ringseis (1), Menner (3), Thaller (1), Frühbauer i Swoboda (1)

Mołdawia: Sintov (18), Didorciuc (14), Stelmah (10), Lescov (4), Mocanu (8), Bahov (15), Sceglov (libero)

Grupa D

W ostatnim dniu turnieju w Jabloncu nad Nysą Hiszpanie odnieśli ważną wygraną w kontekście dalszej walki o występ w czempionacie Starego Kontynentu. Podopieczni Fernando Muñoza pokonali 3:1 Norwegię. Za wyjątkiem trzeciej partii, w pozostałych siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego zdecydowanie górowali nad rywalem, od początku wypracowując sobie kilkupunktową przewagę i utrzymując ją do końca. Jedynie w przegranej partii Hiszpanów dopadł kryzys, przede wszystkim zaczęli popełniać więcej błędów i mieli problemy z przyjęciem. Najważniejsze jednak pozostają trzy punkty zapisane po dzisiejszym meczu, bo to daje im drugie miejsce w tabeli grupy D, z trzema punktami straty do prowadzącej reprezentacji Czech. Norwegia zaś, jako jedyna drużyna bez wygranej, pozostaje na ostatnim miejscu z zerowym dorobkiem punktowym.

Norwegia – Hiszpania 1:3
(15:25, 18:25, 25:20, 17:25)

Składy zespołów:
Norwegia: Kvalen, Morken (6), Tvinde (12), Bjelland (3), Takvam (10), Loftesnes (13), Sundfjord (líbero) oraz Hordvik, Hylland (6), Siljander (6) i Jarning

Hiszpania: Hernán, Noda (9), Delgado (10), Altayó (11), Fernández ( 8), Villena (25), Sevillano (líbero) oraz Trinidad, Osorio i Ruiz (5)

Czesi stracili dzisiaj pierwszego seta, ale pozostali jedyną niezwyciężoną drużyną w grupie D. W ostatnim meczu wygrali 3:1 z Ukrainą, ale to zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Po w miarę łatwej wygranej w pierwszym secie, w drugim Ukraińcy postawili trudne warunki, odrabiając kilkupunktową stratę, ale mimo to, tę odsłonę meczu zapisali na swoim koncie nasi południowi sąsiedzi. Trzecia partia była bardzo wyrównana i dopiero kilka błędów w końcówce podopiecznych Zdenka Šmejkala pozwoliło Ukraińcom wygrać. W czwartej partii Czesi prowadzili już 20:14, ale rywale odrobili straty i znów doszło do nerwowej końcówki, którą na swoją korzyść rozstrzygnęli gospodarze. – To był trudny mecz, tak jak się tego spodziewaliśmy – podsumował spotkanie Zdeňek Šmejkal. Jego podopieczni zakończyli turniej na pierwszym miejscu w grupie, Ukraina zajmuje trzecie z dorobkiem 3 punktów.

Ukraina – Czechy 1:3
(19:25, 21:25, 25:22, 23:25)

Składy zespołów:
Ukraina: Kapajew (9), Statsenko (21), Tatarincew (7), Kowalczuk (4), Teriomenko (11), Rudnicki (13), Harmasz (libero) oraz Żylinski, Gumeniuk i Sukinin (3)

Czechy: Veselý (9), Král (12), Habr (5), Baránek (15), Kriško (22), Michálek (6), Kryštof (libero) oraz Mach, Linz (1) i Holubec

Grupa E

Chorwaci wygrali z Rumunią w czterech setach i dość niespodziewanie z kompletem punktów zajęli pierwsze miejsce w grupie E, i to z przewagą aż pięciu oczek nad drugą ekipą. Jednak niedzielny mecz nie był dla nich spacerkiem, bo Rumuni rozpoczęli z wysokiego C, wychodząc w pierwszej partii na sześciopunktowe prowadzenie (17:11). Pomimo że podopiecznym Igora Simuncicia udało się część strat odrobić, to musieli w tym secie uznać wyższość rywala. W drugiej partii siatkarze znad Adriatyku zaprezentowali nieco lepszą grę i po zaciętej walce wyrwali Rumunom wygraną w tej partii. Dwa kolejne sety już nie dostarczyły tylu emocji, Chorwaci pewnie je wygrali. Pomimo gorszego przyjęcia, zaprezentowali lepszą skuteczność w ataku od rywali, więcej też zdobyli punktów blokiem. Cały mecz jednak nie rzucał na kolana poziomem, bo obie drużyny popełniły w sumie 60 błędów, w miarę sprawiedliwie się nimi dzieląc.

Rumunia – Chorwacja 1:3
(25:22, 24:26, 20:25, 16:25)

Składy zespołów:
Rumunia: Mihalcea (7), Gheorghita (7), Bala (11), Bartha (4), Lica (18), Borota (8), Feher (libero) oraz Soloc (1), Tebies, Maries, Dumitrache i Georgescu

Chorwacja: Zhujouski (4), Sabljak (3), Galić (11), Omrčen (23), Peterlin (15), Mihalj (11), Šarčević (libero) oraz Išek

Po pierwszym dniu turnieju kwalifikacyjnego mogło się wydawać, że porażka z Chorwacją była dla Oranje tylko wypadkiem przy pracy. Jednak wynik niedzielnego meczu nie pozostawia złudzeń – to nie był wypadek, tylko odzwierciedlenie aktualnej formy Holendrów, a właściwie jej braku. Pomarańczowi przegrali w tie-breaku z Czarnogórą i jakkolwiek nadal pozostają w walce o występ w mistrzostwach Europy, bo zajmują drugie miejsce w tabeli grupy E, to jednak tracą do Chorwatów aż pięć punktów i mają tylko o jeden punkt więcej od zajmujących trzecie miejsce Czarnogórców. Przy dosyć wyrównanych statystykach, to błędy były tym elementem, gdzie dało się zauważyć największą różnicę pomiędzy zwycięską drużyną a przegranymi – o 6 punktów więcej, dokładnie 31, podarowali rywalom podopieczni Edwina Benne. – Gramy coraz lepiej z meczu na mecz i zasłużyliśmy na tą wygraną – cieszył się Slobodan Boškan, trener reprezentacji Czarnogóry. W jego ekipie bez zarzutu spisywali się skrzydłowi – Miloš Ćulafić zdobył 23 oczka, Božidar Ćuk – 21, obaj mając czterdzieści kilka procent skuteczności w ataku. Po drugiej stronie siatki słabo spisywał się Niels Klapwijk – wprawdzie 16 punktów to był najlepszy obok wyniku Thomasa Koelewijna dorobek punktowy, ale skończył tylko 39% ataków. Holendrów czeka teraz bardzo trudne zadanie, bowiem walka o mistrzostwa przenosi się do Chorwacji, gdzie za tydzień odbędzie się drugi turniej.

Holandia – Czarnogóra 2:3
(25:19, 16:25, 25:23, 23:25, 10:15)

Składy zespołów:
Holandia: Abdel-Aziz (4), Van Bemmelen (8), Rauwerdink (10), Kooy (12), Klapwijk (16), Koelewijn (16), Jorna (libero) oraz Van Harskamp, Maan (6), Overbeeke (2) i Diefenbach

Czarnogóra: Dabović (8), Ćuk G. (8), Marković (5), Ćuk B. (21), Medenica (8), Ćulafić (23), Rašović (libero) oraz Minić (2), Strugar, Radunović, Vujović (1) i Ječmenica

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved