Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Stephane Antiga usatysfakcjonowany debiutem

Stephane Antiga usatysfakcjonowany debiutem

fot. pzps.pl

- Nie byłem zdenerwowany. Wiadomo, że to pierwszy oficjalny mecz, ale to był pozytywny stres. Jestem bardzo zadowolony, nie widać? - mówił po swoim oficjalnym debiucie w roli selekcjonera reprezentacji Polski trener Stephane Antiga.

Polacy w pierwszym meczu wrocławskiego turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw Europy pewnie pokonali reprezentację Łotwy 3:0. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego meczu. Szczególnie dobrze zagraliśmy w zagrywce, może o tym świadczyć siedem punktów zdobytych bezpośrednio po niej w pierwszym secie. Taki wynik naprawdę rzadko się zdarza. Poza tym w drugiej partii pokazaliśmy koncentrację i mimo prowadzenia Łotyszy ostatecznie wygraliśmy. Rywalom gratulujemy walki – mówił kapitan kadry Michał Winiarski.

Trener Stephane Antiga stwierdził z kolei: – Jestem bardzo zadowolony i usatysfakcjonowany debiutem. Nie chcę powtarzać tego, co mówił Michał. Mnie najbardziej podobało się to, że nasi rywale nie robili błędów w ataku, a mimo to potrafiliśmy pokryć całe boisko. Dobrze funkcjonowała współpraca blok – obrona. Jestem też zadowolony z postawy drużyny w drugim secie, kiedy nasi rywale wygrywali. My jednak do końca zachowaliśmy koncentrację i potraktowaliśmy mecz absolutnie poważnie – mówił Antiga. Pytany o stres szkoleniowiec odpowiedział: – Nie byłem zdenerwowany. Wiadomo, że to pierwszy oficjalny mecz, ale to był pozytywny stres. Jestem bardzo zadowolony, nie widać? – pytał wesoły Francuz. Na stwierdzenie, że po raz pierwszy uśmiechnął się dopiero w drugim secie, tylko się roześmiał.

Ciągle powtarzacie, ile lat nie było mnie w kadrze, a to nie ma znaczenia, liczy się, że teraz w niej jestem. Dla mnie powrót jest wydarzeniem, ale to nieważne, ważny jest wynik drużyny. Wygraliśmy, choć momentami wcale nie było łatwo. Łotwa walczyła. Zgrywamy się z Fabianem Drzyzgą, ale minie jeszcze sporo czasu, zanim wyeliminujemy błędy – stwierdził po meczu z Łotyszami Mariusz Wlazły.Zrobiliśmy to, co do nas należało, nie ma za bardzo czego oceniać. To normalne, że w kwalifikacjach do mistrzostw Europy grają drużyny słabsze od naszej i oczywiście wiemy, że żadnej nie wolno nam zlekceważyć. Do Łotwy podeszliśmy poważnie, zagraliśmy najlepiej, jak w tej chwili potrafimy, ale to było tylko 20 proc. tego, na co nas stać – przyznał Paweł Zagumny.Eliminacje musimy wygrać, a później dalej pracować nad naszym zgraniem. Do mistrzostw świata jeszcze daleka droga, na razie nie czujemy ich atmosfery, we wrocławskiej hali na pewno cała otoczka nie wygląda jeszcze tak, jak będzie wyglądać we wrześniu – dodał rozgrywający reprezentacji Polski na łamach serwisu sport.pl.



źródło: sport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved