Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Luka Slabe: Przeżywam deja vu

Luka Slabe: Przeżywam deja vu

fot. Łukasz Krzywański

- Przeżywam deja vu. Jesteśmy po 24 godzinach w tym samym miejscu i po niemalże identycznym meczu. Znów wygrywamy w trudach, po tie-breaku - po wygranym 3:2 meczu z Łotwą opowiada trener reprezentacji Słowenii, Luka Slabe.

Słowenia na wrocławskim turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy póki co zawodzi. Zespół, który miał być drugą, po Polsce, drużyną na tych zawodach męczył się zarówno w spotkaniu przeciwko słabej Macedonii, jak i w sobotnim meczu z Łotwą. Trener Słoweńców głównych przyczyn tego stanu upatruje w głowach swoich siatkarzy. – Przeżywam deja vu. Jesteśmy po 24 godzinach w tym samym miejscu i po niemalże identycznym meczu. Znów wygrywamy w trudach, po tie-breaku. Jestem szczególnie niezadowolony z zachowania moich zawodników. Niestety, ale bardzo łatwo jest ich rozproszyć, gubią koncentrację w czasie meczu, zachowują się momentami dość dziecinnie. Nie mam uwag do ich gry, bo ta wygląda nieźle, ale problemem jest właśnie to podejście i głowa. Mam nadzieję, że uda nam się to poprawić – przyznał szkoleniowiec. – Musimy też pamiętać o tym, że jesteśmy małym krajem, nie mamy tego komfortu, że możemy przebierać wśród zawodników. Ta grupa, która tutaj przyjechała, musi się dotrzeć i grać coraz lepiej – mówił Luka Slabe.

Zdziwiony tak dużą zmiennością w grze swojej drużyny był również kapitan Słoweńców – Tine Urnaut. – Gratuluję drużynie Łotwy walki i bardzo dobrej gry w dzisiejszym spotkaniu. Dla nas to był bardzo trudny mecz, w którym mieliśmy wiele wzlotów i upadków. Cieszę się jednak, że ostatecznie udało nam się wznieść na szczyt i wygrać. Nie było to łatwe zadanie, ale udało nam się je wykonać i to jest najważniejsze – podsumował zawodnik.

Mimo porażki całkiem niezłe nastroje panowały za to w reprezentacji Łotwy. Zespół, którego nie upatrywano w roli faworyta tego meczu, był o włos od sprawienia niespodzianki. Zadowolenia z postawy swojej i kolegów oraz z faktu lepszej gry w obronie i w polu serwisowym, niż w meczu z Polską, nie krył kapitan Deniss Petrovs. – To był bardzo trudny mecz. W porównaniu z wczoraj udało nam się poprawić grę w obronie oraz ustabilizować naszą zagrywkę, co na pewno cieszy. Niestety nie zdołaliśmy wygrać, być może zabrakło też trochę szczęścia – analizował.



Humory zawodników i trenerów z Łotwy psuje jednak nieco kontuzja Aivarsa Petrusevicsa, który w końcówce pierwszego seta skręcił staw skokowy, co mocno skomplikowało plan trenera Raimondsa Vilde. – Był to bardzo trudny mecz, który nasi przeciwnicy wygrali przede wszystkim mentalnie, zwyciężyli go w głowach. Nasz zespół nie ma zbyt wiele doświadczenia i tego dziś nam zabrakło. W dodatku nasi liderzy nie zagrali na swoim najwyższym poziomie – powiedział szkoleniowiec. – Z rytmu wybiła nas również kontuzja naszego przyjmującego, która mocno skomplikowała nam ten mecz. Mam nadzieję, że do jutra wyeliminujemy niektóre błędy, zagramy jeszcze lepiej i uda nam się zwyciężyć. Będziemy w każdym razie próbować – zadeklarował trener Łotyszy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved