Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Fabian Drzyzga: Macedonia czy Brazylia – nie ma to znaczenia…

Fabian Drzyzga: Macedonia czy Brazylia – nie ma to znaczenia…

fot. archiwum

- Gramy w kwalifikacjach do ME, więc rywale nie są z najwyższej półki. Z drugiej strony nie wiem, czy na tym etapie przygotowań gra z Brazylią dałaby nam większą weryfikację niż choćby z Macedonią - po wygranym 3:0 meczu z Łotwą mówi Fabian Drzyzga.

Pewnie, w trzech setach wygraliście z Łotwą w pierwszym spotkaniu turnieju kwalifikacyjnego do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Wszystko poszło zgodnie z planem…

Fabian Drzyzga: Na pewno wynik w pełni nas satysfakcjonuje. Obecnie jesteśmy na etapie wzajemnego zgrywania się i wypracowywania określonych schematów gry, co na pewno wpływa na naszą dyspozycję i to, jak prezentujemy się na boisku. W tej chwili najważniejsze to zwyciężać w kolejnych spotkaniach i wygrać te kwalifikacje. Na ładniejszą grę przyjdzie jeszcze czas.

Kilka lat temu wraz z Karolem Kłosem i Pawłem Zatorskim wchodziłeś do pierwszej reprezentacji. Dziś wszyscy pojawiliście się na parkiecie w wyjściowej szóstce. Spodziewałeś się, że tak szybko zaczniecie tworzyć trzon kadry?



Z chłopakami znamy się od kadetów. Brakuje tutaj jeszcze Łukasza Wiśniewskiego i Dawida Konarskiego i wówczas mielibyśmy komplet. Cieszę się, że możemy występować w reprezentacji i jako „grupa młodej krwi” rywalizować ze starszymi kolegami. Nie weszliśmy do tej drużyny nagle, od pewnego czasu stopniowo jesteśmy do niej wprowadzani. Za poprzednich trenerów zdarzało się nam otrzymywać tylko powołanie, czasami były to same podróże lub pojedyncze epizody. Powoli dostajemy coraz więcej szans na grę, co motywuje do dalszych ciężkich treningów.

Przed meczem wiadomo było, że rywal jest od was o wiele słabszy. Jak podeszliście do tego meczu? Staraliście się nie zlekceważyć Łotyszy?

Skupialiśmy się tylko i wyłącznie na swojej stronie „pomarańczowego parkietu”. Z szacunkiem podchodzimy do każdego przeciwnika, z Łotwą zagramy przecież ponownie za tydzień i na pewno nie będzie to łatwy pojedynek. Jeśli jednak zaprezentujemy swój wysoki poziom, rywal nie będzie miał szans, by nawiązać wyrównaną walkę. W drugim secie dzisiejszego meczu Łotysze grali bardzo dobrze, przez chwilę kończyli większość piłek w ataku. W końcówce wyszło jednak nasze większe doświadczenie i umiejętności, dzięki czemu mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa.

W sobotę Macedonia, czyli przynajmniej teoretycznie jeszcze słabszy przeciwnik niż Łotwa…

Analizą rywala zajmą się nasi trenerzy, my sprawdzimy siłę Macedonii w sobotę, gdy zmierzymy się w bezpośrednim pojedynku. W tej chwili nie wiem, czy jest to silniejszy zespół od Łotwy, czy słabszy. Do meczu podejdziemy jednak w podobnych duchu – skoncentrowani na sobie i swojej grze. To rywale w tym turnieju powinni patrzeć na nas, nie my na nich.

Twoim zdaniem to dobrze, że na początek sezonu reprezentacyjnego stajecie obok tak słabych rywali, w potyczkach z którymi trudno wam będzie odnaleźć mankamenty w swojej grze? Może lepiej byłoby najpierw mierzyć się z silnymi drużynami i sprawdzić się na ich tle?

Gramy w kwalifikacjach do mistrzostw Europy, więc naturalnym jest, że rywale nie są z najwyższej półki. Obecnie liczą się tylko zwycięstwa i osiągnięcie końcowego celu, jakim jest awans. Z drugiej strony nie wiem, czy na tym etapie przygotowań, na którym aktualnie jesteśmy, gra z Brazylią dałaby nam większą weryfikację niż choćby z Macedonią. Sprawdzać się na tle innych możemy wówczas, gdy u nas wszystkie trybiki funkcjonują tak, jak należy. By dojść do tego stanu, obecnie musimy skupiać się wyłącznie na sobie, swojej pracy i małymi krokami poprawiać wszystkie niedociągnięcia w grze. Rywal po drugiej stronie siatki to w tej chwili sprawa drugorzędna.

Gdzieś tam z tyłu głowy pojawia się już myśl o mistrzostwach świata, czy w tym momencie koncentrujecie się tylko i wyłącznie na tym turnieju?

Skupiamy się tylko na najbliższych meczach i na lepszym poznaniu się, bo w końcu jest to trochę zmieniona grupa z nowym sztabem szkoleniowym. Póki co wszystko przebiega bardzo sprawnie, co widać w radości z gry, jaką mam nadzieję zaprezentowaliśmy. Przed mistrzostwami świata będziemy jeszcze rywalizować w Lidze Światowej, więc o mundialu póki co nikt nie myśli. Ale pewnie z biegiem czasu temat ten będzie coraz częściej „na czasie”.

Czym się różni trener Antiga od trenera Anastasiego?

Póki co z nowym trenerem pracujemy zbyt krótko, by pokusić się o jakieś porównania. Na ten moment mogę jednak powiedzieć, że ze Stephanem jest więcej takiego ludzkiego podejścia. Z jednej strony mamy bardzo dużo pracy, ale z drugiej – gdy jest na to chwila – możemy pozwolić sobie na więcej luzu czy uśmiechu. Antiga doskonale to rozumie, bo przecież jeszcze kilka tygodni temu sam był zawodnikiem na parkiecie, więc czuje nasze potrzeby i momenty zmęczenia, kiedy trzeba trochę odpuścić.

Stephane Antiga jest obecnie bardziej waszym byłym kolegą z boiska czy mentorem i trenerem reprezentacji Polski?

Stephane jest naszym mentorem i trenerem kadry. Wszyscy jesteśmy w niego wpatrzeni, bo przecież był świetnym siatkarzem. A w tej chwili próbuje się w nowej roli i ma wszelkie papiery, by być jeszcze lepszym trenerem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved