Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > El. ME M: Kolejne pięć setów Słoweńców, kolejna wygrana

El. ME M: Kolejne pięć setów Słoweńców, kolejna wygrana

fot. CEV

Słoweńcy, mimo porażki w pierwszym secie 40:38, zwyciężyli w całym spotkaniu przeciwko reprezentacji Łotwy 3:2 i w niedzielę zmierzą się z reprezentacją Polski w meczu, którego stawką będzie tryumf we wrocławskim turnieju.

Spotkanie lepiej rozpoczęli Łotysze, którzy przy zagrywce Denissa Petrovsa wyszli na prowadzenie 5:0. W kolejnych akcjach powiększali swoją przewagę (12:4), na co decydujący wpływ miała agresywna zagrywka oraz duża różnorodność gry w ataku. Słoweńcy popełniali wiele własnych błędów, dodatkowo nie mogąc przebić się przez skuteczny blok rywali. W środkowej fazie seta Alen Pajenk i spółka starali się odrobić straty, a wysoką skuteczność w ataku utrzymywał Mitja Gasparini (16:12). Po kolejnych dwóch udanych zbiciach atakującego reprezentacji Słowenii, podopieczni Luki Slabe zbliżyli się do rywali na dwa „oczka” (21:19). Przy stanie 22:21 dla Łotwy kontuzji skręcenia stawu skokowego doznał dobrze spisujący się Aivars Petrusevics. Strata kolegi z zespołu negatywnie wpłynęła na Łotyszy, którzy nie wykorzystali piłki setowej i po błędzie podwójnego odbicia pozwolili rywalom wyrównać (24:24). Ostatecznie po wyjątkowo zaciętej końcówce Łotwa dopięła jednak swego i zwyciężyła premierową odsłonę 40:38.

Podrażnieni przegraną w poprzednim secie Słoweńcy z animuszem rozpoczęli drugą partię i po skutecznym ataku Tine Urnauta prowadzili 8:5. W środkowej fazie seta podopieczni trenera Slabe powiększali swoją przewagę. Łotwa nie miała już tak wielu argumentów w ataku, głównie z powodu odrzucającej od siatki zagrywki przeciwników. Zespół Łotyszy popełniał więcej błędów i ulegał Słowenii w skuteczności pierwszej akcji. Po ataku ze środka Pajenka, jego drużyna prowadziła już 16:10. W kolejnych akcjach Słoweńcy pewnie zmierzali do końcowego triumfu w tej partii, dominując w każdym elemencie. Seta zakończył atakiem ze środka z drugiej linii Klemen Cebulj (25:18).

Po skutecznym obiciu bloku przez Hermansa Egleskalnsa Łotwa prowadziła w trzeciej odsłonie 4:3. Atakujący reprezentacji Łotwy utrzymywał wysoką skuteczność w kolejnych akcjach – po jego ataku oraz po zagrywkach rozgrywającego Denissa Petrovsa piątkowi rywale biało-czerwonych wygrywali 11:6. Słoweńcy wrócili do problemów z pierwszego seta – duża ilość błędów własnych, niedokładne przyjęcie i słaba skuteczność w ataku. Wszystko to pozwalało Łotwie utrzymywać skromną, trzypunktową przewagę (16:13). Po mocnym zbiciu z lewego skrzydła Ansisa Medenisa podopieczni Raimondsa Vilde mieli aż cztery piłki setowe (24:20). Wykorzystali ostatnią – skuteczny atak ze środka rozstrzygnął partię (25:23).



Początek czwartego seta to wyrównana walka i gra punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej Słowenia prowadziła 8:7, by chwilę później po ataku Gaspariniego odskoczyć na dwa „oczka” (11:9). Minimalna przewaga podopiecznych Luki Slabe utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej (16:14). Tuż po niej Łotyszom udało się doprowadzić do remisu – błąd dotknięcia siatki popełnił Klemen Cebulj (16:16). Radość Petrovsa i spółki nie trwała jednak długo – plas w środek boiska Gaspariniego i blok na Medenisie pozwoliły Słowenii znów wyjść na prowadzenie (19:16). W końcówce seta nic już nie mogło zatrzymać rozpędzonych Słoweńców, którzy nie tylko nie pozwolili doskoczyć do siebie rywalowi, a powiększali przewagę. Partię zakończył atakiem po prostej Mitja Gasparini (25:18).

Początek piątej partii należał do bardzo zaciętych. Po skutecznym ataku ze środka Viktorsa Korzenevicsa na tablicy wyników widniał remis (6:6). Przy zmianie stron to Słoweńcy prowadzili 8:6 – Cebulj obił blok na lewym skrzydle. Dwupunktowa przewaga została utrzymana po ataku Pajenka (11:9). W decydujących momentach Słowenia prezentowała bardziej kombinacyjną i różnorodną siatkówkę. Łotysze mieli natomiast kłopoty z właściwym przyjęciem zagrywki oraz z powstrzymaniem rywali na siatce. Po kolejnej udanej kontrze Słowenia była o krok od zwycięstwa (14:10). Formalności podopieczni Luki Slabedopełnili kończąc przechodzą piłkę (15:10), dzięki czemu zwyciężyli w całym spotkaniu 3:2 i w niedzielę zmierzą się z reprezentacją Polski w meczu, którego stawką będzie tryumf we wrocławskim turnieju.

Słowenia – Łotwa 3:2
(38:40, 25:18, 23:25, 25:18, 15:10)

Składy zespołów:
Słowenia: Pajenk (17), Gasparini (31), Koncilja (12), Urnaut (16), Ropret (2), Cebulj (17), Kovaćić (libero) oraz Sket, Plot (libero), Vincic i Pokersnik
Łotwa: Petrusevics (4), Medenis (12), Korzenevics (10), Petrovs (4), Egleskalns (23), Liepins (10), Ivanovs (libero) oraz Svans, Sauss (12), Caics, Vanags i Kudrjaśovs (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved