Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ansis Medenis: Nie czujemy się od nikogo słabsi

Ansis Medenis: Nie czujemy się od nikogo słabsi

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarze z Łotwy doznali swojej drugiej porażki w turnieju eliminacyjnym w Hali Stulecia. Lepsi okazali się Słoweńcy, Łotyszom udało się urwać jedno oczko. - Mają doświadczenie w imprezach międzynarodowych, a nam tego brakuje - uznał Ansis Medenis.

W piątek przegraliście z Polską, nie wygrywając ani jednego seta, w sobotę urwaliście dwie partie i punkt Słowenii. Było blisko, ale jednak czegoś zabrakło.

Ansis Medenis: – Zwycięstwo w meczu ze Słowenią zależało od małych szczegółów, od detali. Byli trochę lepiej zorganizowani w przyjęciu i obronie, a te elementy okazały się kluczowe dla losów spotkania. Pomiędzy zawodnikami drużyny przeciwnej widać było lepszą nić porozumienia w niektórych sytuacjach, a nam tego zabrakło. W piątym secie mieliśmy trzy/cztery piłki, które wybroniliśmy, ale nie poszło nam w ataku i Słoweńcy od nas odskoczyli, zbudowali przewagę, którą utrzymali do końca. Naszym problemem było też to, że pełna kadra zebrała się u nas dopiero na tydzień przed zawodami. To był jeden z głównych powodów naszej porażki.

W waszym pojedynku sprawdziło się powiedzenie „kto zagrywa, ten wygrywa”. Kiedy rywalom szło w zagrywce, wy nie mieliście zbyt dużo do powiedzenia. Porażka wynikała z falowania w tym elemencie?



– Słoweńcy serwowali lepiej od nas, zgodzę się z tym w pełni. Trzeba pamiętać, że zasadą siatkówki jest to, że kto dobrze i mocno zagrywa, ten ma ułatwioną pracę w bloku i może swobodniej zdobywać kolejne oczka. Potrafimy dokładnie dograć piłkę do siatki, czasami tylko nie umiemy utrzymać tej dobrej dyspozycji przez dłuższy czas. Niemożliwym jest wygrać z Polską, nie potrafiąc dobrze przyjąć piłki, ale z innymi przeciwnikami jest jakaś szansa.

Macie już pierwszy punkcik na koncie. Teraz czeka was mecz z Macedonią, który może was postawić w dobrej sytuacji przed meczami w Słowenii. Jesteście w stanie pokonać rywali z Bałkanów?

– Oczywiście, mocno w to wierzę. Nasza gra z meczu na mecz jest coraz lepsza. Potrzebujemy czasu na zbudowanie tych więzi pomiędzy wszystkimi zawodnikami i dogranie, doszlifowanie części zagrań. Wydaje mi się, że nasza grupa jest najmocniejszą z wszystkich grup eliminacyjnych, w których rozgrywane są aktualnie mecze o Euro 2015. Macedończycy są mocnym zespołem, co udowodnili w meczu ze Słowenią, ale my teraz nie możemy myśleć, tylko musimy grać. Nie możemy też kalkulować i liczyć punktów, bo na tym dobrze nie wyjdziemy. Słoweńcy stracili punkt z Macedonią, więc bardzo chcemy wygrać za trzy punkty, bo to może nam dać ogromną szansę przed kolejnymi pojedynkami w Ljubljanie.

Słoweńcy póki co zaskakują chyba trochę in minus? Wszyscy spodziewali się po nich więcej.

– Fizycznie nikt nie jest tu słabszy czy mocniejszy. Ich atutem jest doświadczenie, które nabyli, grając w mocnych ligach: polskiej, włoskiej czy tureckiej. Mają doświadczenie w imprezach międzynarodowych, grają w finałach wielkich imprez, a nam tego typu doświadczeń po prostu brakuje. Pod względem motorycznym i fizycznym jesteśmy w stanie ich pokonać. Czasem widać u nich taką statyczność, pasywność, ale potrafią się z tego wygrzebać i to jest ich siła. Nie czujemy się od nich słabsi, ale brak czasu na zgranie, kontuzja jednego z naszych zawodników i falowanie w grze trochę nas wybiło z rytmu i przeszkodziło w wygraniu. Każdy jest w stanie z nimi powalczyć i urwać im punkty, sety czy nawet wygrać.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved