Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Andrzej Wrona: Do mistrzostw świata będziemy zgraną paczką

Andrzej Wrona: Do mistrzostw świata będziemy zgraną paczką

fot. Joanna Skólimowska

- Ten mecz opierał się na naszej grze i zależał wyłącznie od naszej dyspozycji. Jak graliśmy dobrze, to wszystko układało się po naszej myśli, jak były przestoje, to Łotysze mieli więcej do powiedzenia - podsumował spotkanie z kadrą Łotwy Andrzej Wrona.

Pierwszy mecz o punkty w tym sezonie już za wami. Pewnie wygrane sety numer 1 i 3 oraz trochę kłopotów w drugiej partii – to krótkie podsumowanie pojedynku z Łotwą. Jak to wyglądało z twojej perspektywy?

Andrzej Wrona:Pierwsze koty za płoty – to chyba najlepsze podsumowanie. Zaczęliśmy mecz bardzo dobrze, ale później w drugim secie zespół Łotwy pokazał, że potrafi grać w siatkówkę i przed nikim się nie położy. Na szczęście przetrzymaliśmy to, wygraliśmy i idziemy do przodu. Myślę, że generalnie ten mecz opierał się na naszej grze i zależał wyłącznie od naszej dyspozycji. Jak graliśmy dobrze, to wszystko układało się po naszej myśli, jak były jakieś krótsze czy dłuższe przestoje, to Łotysze mieli więcej do powiedzenia. Pierwszy dzień rozgrywek pokazał, że musimy być skoncentrowani cały czas. Macedończycy postawili się Słowenii, wykorzystali ich brak skupienia i słabszą chwilę i było blisko niespodzianki. Nas też nie czeka z nimi spacerek.

Słowenia miała być tym najgroźniejszym rywalem w turnieju, ale tak jak wspomniałeś, Macedończycy wcale nie będą mniej wymagający. W tych rozgrywkach nikt się przed nikim nie położy i o łatwych punktach nie może być mowy.



Słoweńcy nie są zawodnikami anonimowymi w światowej siatkówce. Macedończycy może nie są tak znani, ale to też gracze, na których trzeba uważać i nie można sobie pozwolić na rozprężenie. Myślę, że to nawet dobrze, że taki wynik padł w meczu między tymi ekipami, bo jest to jakaś forma przestrogi i na pewno nie zlekceważymy Macedonii. Musimy wyjść na boisko skoncentrowani i po prostu zagrać dobry mecz.

W wyjściowej szóstce na mecz z Łotyszami miejsca nie znaleźli przedstawiciele kadrowej starszyzny: Zagumny, Winiarski, Możdżonek czy Ruciak. Ten sezon będzie należał do młodszego pokolenia polskich zawodników?

To dopiero pierwszy mecz, zobaczymy jeszcze, jak to będzie. Mieszanka młodości z doświadczeniem jest zawsze bardzo dobra, bo jak nie idzie komuś z młodszej części ekipy, to może wejść starszy kolega i pomóc zespołowi. Akurat na to spotkanie Stephane wydelegował taki skład. Nie wiem, czy z Macedończykami zagramy w takim samym zestawieniu, czy też pojawią się jakieś korekty, bo to zależy od trenerów. Mamy wyrównaną dwunastkę czy czternastkę graczy i tak naprawdę teraz dużą rolę odgrywają konfiguracje klubowe. Po tak krótkim czasie zgrupowania i przygotowań zgranie z sezonu klubowego jest bardzo ważne i myślę, że właśnie na takie pary będzie stawiał trener w tym turnieju.

Niedawno Karol Kłos napisał w swoim stylu na blogu, że został zapytany o powrót do kadry Waldka Wlazłego. Otóż Waldek wrócił i zagrał całkiem nieźle.

(śmiech) Tak, Waldek grał, Waldek wrócił i wygląda jakby nigdy nie przestał grać w kadrze. Myślę, że już ten pierwszy mecz pokazał, że Mariusz jest bardzo zmobilizowany, bardzo chce wygrywać. Ja się bardzo cieszę, że Mariusz gra w kadrze, bo prywatnie jest bardzo fajnym gościem, robi bardzo fajną atmosferę wokół siebie, a na tym też nam zależy w zespole narodowym.

Nowym kapitanem kadry został Michał Winiarski. Siatkarze wielokrotnie podkreślali jego umiejętność robienia dobrej atmosfery w zespole. Jak jest z jego umiejętnościami przywódczymi?

Myślę, że to jest dobry wybór trenerów i Winiar na pewno będzie dobrym kapitanem. Jest ogólnie lubiany w drużynie, tworzy dobrą atmosferę, robi jakieś rozluźniające żarty i psikusy, dookoła siebie ma taką fajną otoczkę. W każdej drużynie niezwykle ważna jest ta chemia, a Michał bezsprzecznie jest swego rodzaju kreatorem, twórcą tej dobrej energii. To na pewno bardzo nam pomoże w ciągu całego sezonu reprezentacyjnego.

Mówiąc o chemii w zespole, trzeba powiedzieć, że twój klub, Skra Bełchatów, postawił w tym względzie bardzo wysoko poprzeczkę. W sezonie 2013/14 o waszej dobrej atmosferze w drużynie pisano bardzo dużo. W kadrze dążycie do takiego samego poziomu rozumienia się i czucia, jak wam idzie?

Absolutnie nie można powiedzieć, że jesteśmy już scementowanym zespołem. W tej kwestii nic nie dzieje się w tydzień czy dwa, bo to jest dłuższy proces. Czasem jest to okres naprawdę długi, czasami jest dosyć krótki. Nam w Bełchatowie udało się to wszystko zrobić dosyć szybko i mam nadzieję, że tutaj też nam się to uda. Mamy jeszcze trochę czasu i mam nadzieję, że do mistrzostw świata będziemy już zgraną paczką.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved