Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marta Haładyn: To był przełomowy sezon dla klubu

Marta Haładyn: To był przełomowy sezon dla klubu

fot. archiwum

Marta Haładyn przed minionym sezonem przeniosła się z Impelu do drugiej niemieckiej Bundesligi. Po niezwykle udanym sezonie jej zespół NawaRo Straubing awansował do niemieckiej elity, a Polka wybrana została MVP całych rozgrywek.

To był przełomowy sezon dla klubu. Widać było, jak z tygodnia na tydzień rosło zainteresowanie siatkówką w mieście. Ale jeżeli chodzi o przedsezonowy plan, to nieśmiało mówiono o podium i myślę, że pierwsze miejsce nie wchodziło w grę – przyznaje Strefie Siatkówki Marta Haładyn. Tym większa radość nastała w Straubing, gdy zespół awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Stało się tak pomimo pewnych problemów, z jakimi borykała się drużyna. – Nie było łatwo, szczególnie że przez większość sezonu nie miałyśmy pełnego składu. Ale cieszę się, że się udało – mówi Haładyn, która mocno przyczyniła się do propagowania siatkówki w tym niemieckim mieście, w którym arena sportowa skupia się jednak na czymś innym. – Bum na siatkówkę jest odczuwalny. Wiadomo, pojawiają się sukcesy, to ludzie zaczynają interesować się daną dyscypliną, ale np. w Straubing siatkówka przegrywa z hokejem – informuje Haładyn. – Mam nadzieję, że to się odmieni w przyszłości – dodaje.

W ekipie z Straubing gra opierała się głównie na zagranicznych zawodniczkach, a w drużynie była Polka, trzy Amerykanki i Czeszka, a uzupełniały je siatkarki z Niemiec. Polska zawodniczka była jednak tą największą ostoją drużyny i po bardzo dobrych występach wybrana została MVP sezonu 2013/2014 w drugiej Bundeslidze. – Wyróżnienie bardzo cieszy. Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy – zdradza Marta Haładyn.

Dla Marty Haładyn NawaRo Straubing był pierwszym zagranicznym klubem. Jak przyznaje zawodniczka, nie miała problemów z aklimatyzacją w nowym zespole. – Nigdy nie jest łatwo odnaleźć się w nowy środowisku, ale miałyśmy świetną atmosferę w drużynie, każdy był życzliwy i otwarty dla mnie. Bawarczycy pozytywnie mnie zaskoczyli. Była to ciekawa przygoda i nowe doświadczenie, a także trochę inna perspektywa na siatkówkę – mówi zawodniczka. Przez większą część swojej kariery Haładyn była związana z wrocławską Gwardią, a po przekształceniach w klubie z Impelem i obserwowała, jak radzą sobie jej koleżanki w rozgrywkach ORLEN Ligi. – To wielki sukces dziewczyn z Impelu. Trzymałam kciuki szczególnie właśnie za wrocławianki. Dziewczyny pokazały klasę, a nasza liga chyba z roku na rok jest mocniejsza – ocenia. Przed tym sezonem Haładyn związała się z niemieckim klubem roczną umową. Sukces, jaki odniosła drużyna, a także nagroda indywidualna sprawiły, że na brak ofert zawodniczka nie narzeka. – Zobaczymy, co ze mną będzie, mam kilka ofert, ale jeszcze wcześnie na decyzje – kończy.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved