Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Katarzyna Mroczkowska: Nie było sensu niczego zmieniać

Katarzyna Mroczkowska: Nie było sensu niczego zmieniać

fot. Piotr Woźniak

- Wydaje mi się, że im bliżej jest moment, w którym będę kończyła karierę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, jaką frajdę daje mi siatkówka. Robię to, co lubię, a na dodatek mogę się jeszcze z tego utrzymać - przyznaje Katarzyna Mroczkowska z Impelu Wrocław.

Nie wiem, czy dobrze to wszystko policzyłem, ale to będzie pani 15. sezon we Wrocławiu…

Katarzyna Mroczkowska: Szczerze przyznam, że ja tego nie liczę. Inni zajmują się statystykami (śmiech).

Nie miała pani ochoty spróbować teraz sił w innym klubie? To może być jedna z ostatnich okazji.



Nie zastanawiałam się nad zmianą klubu. W obecnym czasie Impel mocno się rozwija, więc nie ma powodu, żeby przeprowadzać się do innego miasta. Jest mi tutaj dobrze, więc nie było sensu niczego zmieniać.

Medal mistrzostw Polski to jedno, ale to był też sezon pani powrotu do reprezentacji Polski. Wszystko jednak wskazuje na to, że to już ostatni raz.

No tak. Ja zresztą zgadzając się na grę w styczniowym turnieju w Łodzi, zrobiłam to, wiedząc, iż to tylko dwa tygodnie i jestem w stanie to zrobić. Dla mnie dalsza gra w kadrze jest rozdziałem zamkniętym. Potrzebuję przerwy między kolejnymi sezonami ligowymi, żeby dbać o swoje zdrowie.

A nie żałuje pani, że przez tyle lat, gdy nie grała pani w biało-czerwonej koszulce, ominęło panią kilka ważnych meczów, może kilka medali?

Nie żałuję. Poświęciłam ten czas na inne rzeczy, które mnie interesowały. Rezygnacja z kadry to była moja świadoma decyzja.

Teraz pojawia się nowe wyzwanie – Liga Mistrzyń.

Myślę, że to będzie kolejne fajne doświadczenie. Cieszę się, że do Wrocławia zawitają rozgrywki, których wcześniej tutaj nie było. Wierzę, że prezesi stworzą silny zespół, który pozwoli nam walczyć z najlepszymi w Europie.

A gdyby Impel do Ligi Mistrzyń przystąpił w takim samym składzie, w jakim zdobył wicemistrzostwo, to…

Ciężko to ocenić, bo nie obserwowałam Ligi Mistrzyń. Myślę jednak, że nie byłoby łatwo, bo przecież nie wygrałyśmy Pucharu Challenge, chociaż na to tak naprawdę złożyło się wiele czynników. Tak czy inaczej w LM startują silne zespoły.

W ORLEN Lidze pewnie znów minimum będzie medal. Pytanie, czy można zdetronizować mistrza… Da się w ogóle rywalizować z Chemikiem?

Powiem tak – Chemik to najbogatsza drużyna w lidze, która może przebić ofertę kontraktową każdego innego zespołu w Polsce. Z drugiej jednak strony to nie budżet wygrywa mecze, chociaż zapewne pomaga w osiągnięciu sukcesu. My na pewno się nie poddamy bez walki.

Co innego wygrać jeden mecz w fazie zasadniczej, a co innego trzy w play-off.

Oczywiście. W dodatku ten sezon zapowiada się bardzo intensywnie. Mamy LM, Puchar Polski, a jeszcze liga zostanie powiększona. Trzeba mieć nie tylko silną pierwszą szóstkę, ale też wyrównany cały zespół. Mogą przecież zawsze przytrafić się kontuzje i drużyna musi być na to gotowa.

Rozmawiał Jakub Guder – więcej w serwisie gazetawroclawska.pl

źródło: Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved