Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > El. ME M: W pierwszym dniu nie zabrakło niespodzianek

El. ME M: W pierwszym dniu nie zabrakło niespodzianek

fot. archiwum

Oprócz grupy A, w której o kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw Europy walczą Polacy, rozpoczęły się też rozgrywki w grupach B, D i E. Nie zabrakło niespodzianek, Holandia gładko przegrała z Chorwacją, a Finowie męczyli się z Mołdawianami.

Grupa B

Kto by się spodziewał, że stawiana w roli outsidera w grupie B Mołdawia postraszy mocno faworyzowaną Finlandię i będzie blisko sprawienia sensacji? Od samego początku podopieczni Artura Romascana dzielnie walczyli o każdy punkt, chociaż w pierwszej partii Finowie zagrali bardzo mądrze i zapisali ją na swoim koncie. Ale już kolejne trzy sety to była walka punkt za punkt, żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi i w rezultacie po prawie dwóch godzinach gry o wyniku spotkania musiał decydować tie-break. W piątym secie podopieczni Tuomasa Sammelvuo już nie pozostawili złudzeń, która drużyna jest lepsza, pewnie wygrywając tę partię do 8. – Dobrze, że wygraliśmy. Mieliśmy bardzo mało czasu na przygotowanie się do tego turnieju i postaraliśmy się jak najwięcej z tego czasu wykorzystać. Wygraliśmy, ale jest oczywiste, że przed nami jeszcze mnóstwo pracy – powiedział trener fińskiej reprezentacji.

Finlandia – Mołdawia 3:2
(25:17, 24:26, 25:23, 23:25, 15:8)



Składy zespołów:
Finlandia: Esko (3), Siltala (27), Seppänen (11), Sivula (30), Shumov (7), Lehtonen (9), Kerminen (libero) oraz Tervaportti, Krastins, Kunnari (2) i Ojansivu (1)

Mołdawia: Sintov (18), Didorciuc (15), Stelmah (7), Lescov (4), Mocanu (8), Bahov (28), Sceglov (libero)

Bez niespodzianek obyło się natomiast w meczu kończącym dzisiejsze zmagania – Portugalia pewnie pokonała Austrię 3:0. Początek meczu był jeszcze wyrównany, ale od drugiej przerwy technicznej gospodarze odjechali rywalom. W drugiej partii podopieczni Hugo Silvy od początku mieli przewagę 10:5, potem jednak Austriakom udało się zmniejszyć straty do dwóch punktów 11:13. To było jednak wszystko, na co było ich stać w tej partii, potem miejscowi odjechali i wygrali kolejnego seta. W trzeciej odsłonie meczu walka trwała do stanu 15:15, potem siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego zdobyli trzy punkty z rzędu i już nie oddali prowadzenia do końca spotkania. Z wyjątkiem liczby popełnionych błędów, Portugalczycy królowali nad rywalem w statystykach, a najlepiej punktującym zawodnikiem był Hugo Gaspar z dorobkiem 17 oczek.

Portugalia – Austria 3:0
(25:21, 25:17, 25:20)

Składy zespołów:
Portugalia: Gil (9), Ferreira (11), Jose (10), Sequeira (10), Gaspar (17), Rodrigues (4), Casas (libero) oraz Aniceto i Violas

Austria: Wohlfahrtstätter (2), Postl (5), Zass (14), Menner (7), Berger (6), Thaller (2), Kroiss (libero) oraz Binder, Ringseis, Koraimann (3), Frühbauer i Swoboda

Grupa D

Pierwsze spotkanie w grupie D stało pod znakiem walki i było niezwykle wyrównane z wyjątkiem trzeciej partii – pozostałe kończyły się grą na przewagi. W pierwszej partii Ukraińcy prowadzili już 20:16, ale Hiszpanie zdołali odrobić straty i wymęczyć wygraną 31:29. W drugim secie to podopieczni Fernando Muñoza mieli trzypunktową przewagę przez większość seta, którą stracili, ale i tak zapisali kolejną odsłonę meczu na swoim koncie. Trzeci set od początku stał pod znakiem dominacji naszych wschodnich sąsiadów i wygrali go zasłużenie do 18. A w czwartej partii zapachniało tie-breakiem, gdy pomimo kilkupunktowej straty, Ukraińcy dogonili rywala i doprowadzili do remisu 24:24. O dwie piłki lepsi okazali się jednak siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego. Na uwagę zasługuje wyczyn znanego z występów w PlusLidze Oleksandra Statsenki, który nie dość, że zdobył niespotykaną liczbę 40 punktów, to jeszcze dokonał tego, kończąc 80% piłek!

Hiszpania – Ukraina 3:1
(31:29, 26:24, 18:25, 26:24)

Składy zespołów:
Hiszpania: Hernán (2), Noda (28), Delgado (15), Altayó (13), Fernández (16), Villena (26), Sevillano (líbero) oraz Trinidad, Osorio (5) i Ruiz

Ukraina: Gumeniuk (3), Sukinin (22), Statsenko (40), Tatarincew (8), Terjomenko (16), Rudnicki (13), Fomin (libero) oraz Żyliński, Kapajew (3), Kowalczuk (4), Żumati (3) i Harmasz (libero)

Drugie spotkanie rozgrywane w Jabloncu nad Nysą dostarczyło zdecydowanie mniej emocji – gospodarze w trzech setach pokonali reprezentację Norwegii. Od początku mecz był pod kontrolą Czechów, którzy w drugim secie wprawdzie lekko stracili koncentrację i pozwolili rywalom wyjść na prowadzenie 8:5, 16:13, ale w końcówce odrobili straty i wygrali tę odsłonę meczu. W trzecim secie przewaga podopiecznych Zdenka Šmejkala była już ogromna (19:9, 21:11) i pewnie wygrali tę partię do 13. – Jesteśmy zadowoleni z wygranej. Potwierdziło się, że Norwegia jest najsłabszą drużyną w tej grupie. Bardzo ważne było, żeby ten turniej zacząć wygraną – podkreślał po meczu Šmejkal.

Czechy – Norwegia 3:0
(25:20, 25:20, 25:13)

Składy zespołów:
Czechy: Kriško (17), Michálek (8), Habr (4), Král (12), Baránek (13), Veselý (5), Kryštof (libero) oraz Mach i Haník (2)

Norwegia: Tvinde (6), Kvalen (15), Loftesnes (10), Takvam (6), Morken, Bjelland (1) Sundfjord (libero) oraz Hordvik i Janing

Grupa E

Chyba niewielu się spodziewało takiego scenariusza meczu otwierającego turniej w czarnogórskiej Podgoricy – Chorwaci bez większych problemów pokonali 3:0 Holendrów. Od początku podopieczni Igora Simuncicia narzucili swoje tempo i prowadzili w pierwszym secie pięcioma punktami. Oranje próbowali doprowadzić do remisu, ale bezskutecznie, bo siatkarze z Bałkanów wygrali tę odsłonę do 17. Podobny przebieg miał drugi set, nadal Holendrzy gonili wynik, ale na dobrze spisujących się siatkarzy z Chorwacji nie mogli znaleźć recepty. Dopiero w trzeciej partii podopieczni Edwina Benne poprawili grę i była to najbardziej wyrównana partia. Pomarańczowi prowadzili nawet 8:4, ale nie potrafili utrzymać przewagi i przegrali także tego seta. Najlepiej punktującym zawodnikiem był Igor Omrcen, który zapisał na swoim koncie aż 18 oczek. – Nie chciałbym wyjść na zbyt rozentuzjazmowanego, mamy jeszcze pięć meczów do rozegrania, jednak muszę pochwalić moich zawodników za wspaniałą grę tego wieczoru – nie krył zadowolenia Igor Simuncić.

Chorwacja – Holandia 3:0
(25:17, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:
Chorwacja: Zhukouski (5), Galić (6), Omrcen (18), Cosić (3), Peterlin (9), Mihalj (6), Sarcević (libero) oraz Sabljak i Andrić

Holandia: Abdel-Aziz (3), Van Bemmelen (8), Rauwerdink (7), Kooy (4), Klapwijk (11), Koelewijn (7), Jorna (libero) oraz Maan (2) i Diefenbach

Czarnogórcy na pewno mogą się czuć zawiedzeni po dzisiejszym meczu z Rumunią. Gospodarze przegrywali już 0:2 w setach, kiedy w trzeciej partii ich gra uległa zmianie o 180 stopni. Wypracowali kilkupunktową przewagę (11:7), którą utrzymali do końca seta wygranego do 22. Podobnie było w czwartej partii i o wyniku musiał decydować tie-break. W decydującej partii Rumuni od początku prowadzili dwoma punktami i dowieźli tę przewagę do końca. Zmorą Czarnogórców były błędy, których popełnili aż o 16 więcej od rywala. – W trzecim secie mieliśmy swoje szanse i je wykorzystaliśmy, ale w końcówce meczu moim zawodnikom zabrakło trochę odwagi i powinni byli zagrać bardziej agresywnie. Mimo wszystko mogę powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowany – powiedział po meczu Slobodan Boskan, trener Czarnogóry.

Czarnogóra – Rumunia 2:3
(14:25, 22:25, 25:22, 25:21, 11:15)

Składy zespołów:
Czarnogóra: Minić (19), Cuk G. (12), Marković (7), Radunović (11), Cuk B. (14), Vujović, Rasović (libero) oraz Strugar, Medenica i Culafić (5)

Rumunia: Mihalcea (13), Gheorghita (14), Bala (9), Bartha (3), Lica (16), Borota (8), Feher (libero) oraz Tebies (3), Maries, Dumitrache (1) i Georgescu

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved