Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > El. ME M: Tie-break na początek, wygrana Słoweńców

El. ME M: Tie-break na początek, wygrana Słoweńców

fot. CEV

Już w pierwszym pojedynku podczas turnieju we Wrocławiu rozegrano tie-breaka. Pięciosetowe derby Bałkanów wygrali siatkarze ze Słowenii. Nie był to dla nich łatwy pojedynek, ponieważ ich sąsiedzi postawili im na parkiecie twarde warunki.

Pierwsze spotkanie turnieju eliminacyjnego we wrocławskiej Hali Stulecia lepiej zaczęło się dla Słoweńców, którzy wykorzystywali błędy kadry Macedonii (3:0). Siatkarze trenera Zarko Ristoskiego szybko wzięli się w garść i po bloku na Mitji Gasparinim przegrywali tylko 2:3. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną oba zespoły pokazały pełnię swoich możliwości w zagrywce. Najpierw po zagrywkach Gaspariniego Słoweńcy odskoczyli na trzy oczka, by później stracić trzy punkty po potężnych uderzeniach Nikoli Gjorgiewa (7:7). Po czasie technicznym na boisku rozgorzała walka punkt za punkt, a niemal w każdej akcji oba zespoły popisywały się świetnymi obronami (10:10). Ambitna i mądra gra Macedończyków nie znajdywała odzwierciedlenia w wyniku, ponieważ po ich stronie mnóstwo było błędów w zagrywce (15:16). Wynik remisowy utrzymał się do stanu 16:16, kiedy to najpierw atak skończył Tine Urnaut, a następnie w aut z lewego skrzydła piłkę posłał Vlado Milew (18:16). Po czasie dla opiekuna Macedończyków piłkę w „pomarańczowe” posłał Urnaut, a następnie z zagrywki punktował Klemen Cebulj (22:16). Po potężnym uderzeniu Gaspariniego Słoweńcy stanęli przed szansą na skończenie pojedynku (24:17), jednak ta sztuka udała im się dopiero w drugim podejściu (25:18).

W drugim secie od mocnego uderzenia rozpoczęli Macedończycy, którzy prowadzili 4:2. W ataku nie mylił się niekwestionowany lider zespołu, Nikola Gjorgiew, natomiast po drugiej stronie siatki Dejan Vincić piłki rozdzielał równo do wszystkich swoich kolegów. Na pierwszej przerwie technicznej Słoweńcy przegrywali 5:8, ale krótko po niej osiągnęli dużo korzystniejszy wynik dzięki dobrej i mocnej zagrywce (10:11). Po udanym ataku i bloku Gjoko Josifowa Macedończycy schodzili na drugą przerwę techniczną z trzypunktowym zapasem (16:13). W trzech kolejnych akcjach blok podopiecznych trenera Ristoskiego był zaporą nie do przejścia dla Słoweńców i różnica wzrosła do 7 oczek (20:13). W końcówce zespół ze Słowenii starał się z kolan podnieść Gasparini, który dwukrotnie zapunktował zza linii dziewiątego metra (18:23). Jego seria nie przedłużyła się jednak i Macedończycy wygrali 25:18.

Seta numer trzy macedońscy zawodnicy rozpoczęli od częstej gry środkiem, która przynosiła im kolejne punkty (4:3). W odpowiedzi Alen Pajenk skończył atak w pierwszym tempie, a następnie trafił w pole bezpośrednio z zagrywki i dał swojemu zespołowi prowadzenie 6:5. Z piłki na piłkę gra ekipy z Macedonii coraz bardziej się nakręcała, natomiast ich rywale byli najwyraźniej zdziwieni obrotem boiskowych spraw. Na środku w bloku i ataku szalał Josifow, a w obronie cuda wyczyniał libero Vase Mihalow (14:9). Rozpędzonym siatkarzom Zarko Ristoskiego wychodziło dosłownie wszystko i nawet z najbardziej niewygodnych piłek udawało im się zdobywać kolejne oczka (19:12). Do końca seta prowadzenie Macedończyków już nie zmalało, a podopieczni trenera Luki Slabego potrafili jedynie co jakiś czas odgryzać się rywalom (18:24). Partię zakończył autową zagrywką Alen Sket (19:25).



Przegrany trzeci set dobrze wpłynął na Słoweńców, którzy rozpoczęli go z wysokiego C od prowadzenia 5:2. Mocne zbicia Cebulja oraz ataki „pod górkę” Gaspariniego były zagraniami nie do obrony dla siatkarzy z Macedonii (5:8). Podopieczni trenera Ristoskiego kompletnie stracili animusz i nie byli w stanie zagrać tak samo dobrze, jak w dwóch wcześniejszych partiach. Duża ilość błędów własnych, słabsza skuteczność liderów – Josifowa i Nikoli Gjorgiewa oraz problemy z przyjęciem doprowadziły do znacznego „rozjechania się” wyniku (8:16). Przez równy i szczelny blok Słoweńców ciężko było się przedrzeć Vlado Milewowi, który kilkukrotnie został zablokowany. Plusem dla graczy Slabego był także „powrót” do gry Urnauta, który zaczął seryjnie zdobywać punkty dla swojej drużyny (23:16). Ostatecznie Słoweńcy wygrali do 16 i doprowadzili do tie-breaka.

Będący na fali Słoweńcy w decydującej odsłonie już po pierwszych akcjach wypracowali sobie niewielką przewagę (4:2). W szeregach ekipy z Macedonii zblokował się Gjoko Josifow, natomiast po drugiej stronie siatki dobrą dyspozycję w bloku podtrzymał Pajenk i Cebulj (6:3). Przy zmianie połów Gasparini i spółka mieli pięć oczek przewagi, a po kolejnym straconym punkcie trener Ristoski poprosił o czas (3:9). Słoweńcy nie roztrwonili tak wysokiego prowadzenia. Grali uważnie, spokojnie i bez większego ryzyka, co zapewniło im zwycięstwo 15:8 i 3:2 w całym meczu.

Macedonia – Słowenia 2:3
(18:25, 25:18, 25:19, 16:25, 8:15)

Składy zespołów:
Macedonia: Josifow, Gjorgiew N., Milew, Despotowski, Karanovikj, Nikołow, Mihaiłow (libero) oraz Simowski, Gjorgiew G., Ljaftow, Karanović i Angelowski (libero)
Słowenia: Pajenk, Vincić, Koncilja, Urnaut, Cebulj, Gasparini, Kovacić (libero) oraz Ropret, Sket i Pokersnik

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved