Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Wygrane Karpat i Warty na początek turnieju finałowego

II liga M: Wygrane Karpat i Warty na początek turnieju finałowego

fot. archiwum

W pierwszym dniu turnieju finałowego o awans do I ligi zwycięstwa na swoim koncie zanotowały Karpaty i Warta. Krośnianie odprawili z kwitkiem Morze Bałtyk Szczecin, zaś zawiercianie ograli Caro Rzeczyca. Jutro do rywalizacji przystąpią Victoria i SMS.

Początek meczu Morza Bałtyk z Karpatami był dość nerwowy po obu stronach siatki, co owocowało nie tylko udanymi akcjami, ale także pewną ilością błędów własnych. Jako pierwsza grę uspokoiła drużyna z Krosna, która z biegiem czasu zaczęła przejmować inicjatywę na boisku. W pewnym momencie miała nawet pięć oczek przewagi nad szczecinianami, ale ci w końcówce zerwali się jeszcze do walki. Udało im się zbliżyć do przeciwników na dwa oczka, ale ostatecznie przegrali premierową odsłonę 22:25.

Od pierwszych minut drugiej partii obie drużyny szły łeb w łeb. Dopiero w środkowej jej fazie Karpaty zaczęły odskakiwać od Morza Bałtyk. W pewnym momencie ich przewaga wynosiła już trzy punkty, ale zachodniopomorski zespół nie zamierzał tanio sprzedawać skóry. Ambitna i odważna gra podopiecznych trenera Dolińskiego przyniosła efekt, bowiem obie drużyny wkraczały w najważniejszą część seta przy remisie. Ostatecznie jednak więcej zimnej krwi w decydujących momentach zachowali gracze z Podkarpacia, którzy drugą odsłonę rozstrzygnęli na swoją korzyść 26:24.

Porażka w drugim secie najwyraźniej podcięła skrzydła szczecinianom, a dodała wiatru w żagle ich rywalom, którzy od mocnego uderzenia rozpoczęli kolejną odsłonę. Już na jej początku wypracowali sobie pięciopunktową przewagę, dzięki czemu łatwiej grało im się w dalszej fazie tej partii. Z akcji na akcję sytuacja siatkarzy Morza Bałtyk robiła się coraz trudniejsza. Nie pomagały ani zmiany, ani czasy brane na życzenie trenera Dolińskiego. Krośnianie pewnie kroczyli do sukcesu w całym spotkaniu. Im dalej w las, tym przewaga drużyny prowadzonej przez Krzysztofa Frączka stawała się coraz wyraźniejsza. W końcówce szczecinian stać było jedynie na zdobywanie pojedynczych oczek, które nie były już w stanie odwrócić losów pojedynku. Ostatecznie trzecia jego część padła łupem Karpat 25:16, dzięki czemu zrobiły one kolejny krok ku awansowi do I ligi, zaś Morze Bałtyk w sobotę w meczu o być albo nie być zmierzy się z SMS-em Spała.



CSV Morze Bałtyk Szczecin – PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno 0:3
(22:25, 24:26, 16:25)

W drugim pojedynku gospodarze turnieju finałowego podejmowali Wartę Zawiercie. Jego początek był bardzo zacięty. Obu drużynom zależało na jak najlepszym rozpoczęciu turnieju, nic więc dziwnego, że długimi fragmentami premierowej odsłony rywalizacja toczyła się cios za cios. Wprawdzie w pewnym momencie podopieczni trenera Semeniuka zaczęli odskakiwać od przeciwników na dwa, trzy punkty, ale w końcówce Caro odrobiło straty. Następnie obie drużyny miały piłki setowe, ale zwycięsko z tej zaciętej batalii wyszli zawiercianie, triumfując w tej części meczu 28:26.

Pierwsze akcje w drugiej partii należały do zespołu prowadzonego przez trenera Sobczyńskiego, lecz zawiercianie błyskawicznie odrobili straty, a świetne zagrywki Damiana Zborowskiego spowodowały, że zaczęli oni przejmować inicjatywę na boisku. Co prawda zawodnikom z Rzeczycy udało się doprowadzić do remisu, ale wyrównana walka nie trwała zbyt długo. Sygnał do ucieczki Warcie dał Mateusz Auguścik, a z każdą kolejną akcją rosła jej przewaga nad gospodarzami. W końcówce drugiego seta podopieczni trenera Semeniuka pewnie kroczyli do sukcesu. Ostatecznie wygrali tę część spotkania 25:17.

Od początku trzeciego seta rywalizacja toczyła się cios za cios. Dla gospodarzy była to już ostatnia szansa, by pozostać w meczu, zaś przyjezdni robili wszystko, by zakończyć pojedynek w trzech partiach. Wprawdzie Warta potrafiła odskoczyć od przeciwników na dwa oczka, lecz Caro nie zamierzało składać broni, a wynik raz po raz oscylował wokół remisu. Dopiero od stanu 14:14 ponownie zaczęła uwidaczniać się przewaga po stronie zawiercian, którzy z każdą kolejną akcją przybliżali się do końcowego triumfu. W decydujących momentach Jarosław Sobczyński próbował jeszcze zmobilizować swoich zawodników do walki, lecz brakowało im siatkarskich argumentów, by odrobili straty. Ostatecznie Warta zwyciężyła 25:20. Jutro czeka ją dzień przerwy, zaś Caro zmierzy się z Victorią PWSZ Wałbrzych.

Aluron Warta Zawiercie – LKS Caro Rzeczyca 3:0
(28:26, 25:17, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved