Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Grzegorz Gnatek: Zrobiliśmy znacznie więcej, niż od nas oczekiwano

Grzegorz Gnatek: Zrobiliśmy znacznie więcej, niż od nas oczekiwano

fot. archiwum

- Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zdajemy sobie sprawę, że został tylko ten turniej, potem koniec grania na dłuższy czas - mówi na łamach "Głosu Szczecińskiego" Grzegorz Gnatek, środkowy Morza Bałtyk Szczecin.

Morze Szczecin do turnieju finałowego o awans do I ligi awansowało z drugiego miejsca, ulegając w Wałbrzychu tylko tamtejszej Victorii. – Na pewno są solidną ekipą, z którą trudno się gra. Mają wszystko poukładane, zespół jest dobry kadrowo, ale również organizacyjnie. Na co dzień grają w znakomitej hali, w zasadzie całym kompleksie sportowym – mówi w rozmowie z gs24.pl Grzegorz Gnatek, środkowy szczecińskiej ekipy. – My przyzwyczailiśmy się już do gry w hali SDS, ale nie oszukujmy się, to nie jest jakiś wyjątkowy obiekt. To, co ma do dyspozycji Wałbrzych, bije nasze warunki na głowę – tłumaczy zawodnik, dodając. – Decyzja PZPS-u nie była zaskoczeniem.

O organizację finału ubiegało się kilka zespołów, lecz PZPS zdecydował, że ten odbędzie się w niewielkiej Rzeczycy. – Hala jest pod takim jakby balonem, namiotem. Zwyczajna, nic szczególnego. Być może pod uwagę brana była lokalizacja? To prawie w centrum Polski, a Szczecin, wiadomo, dla każdego jest daleko – zastanawia się Gnatek, żałując, że turniej nie będzie rozgrywany w hali Morza. – Szkoda, że nie zagramy u nas, ale to nie zmienia naszych założeń – deklaruje siatkarz.

Morze Szczecin wykonało plan, który został postawiony przed drużyną w 110 procentach. Włodarze klubu mówili o utrzymaniu siatkówki w Szczecinie na szczeblu centralnym, a tymczasem drużyna dotarła aż do finału rozgrywek. – Przed sezonem mieliśmy się utrzymać w lidze, a dotarliśmy do finału. Zrobiliśmy znacznie więcej, niż ktokolwiek mógłby od nas oczekiwać. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zdajemy sobie sprawę, że został tylko ten turniej, potem koniec grania na dłuższy czas. Dlatego wszyscy jesteśmy bardzo zmotywowani. Wiemy, o co walczymy – podkreśla szczecinianin. Porównując poziom rozgrywek w I i II lidze, to obie klasy dzieli ogromna różnica poziomów. – Jesteśmy tego świadomi, ale staramy się w ogóle na ten temat nie myśleć. Na razie mamy do wykonania robotę. Czeka nas walka i na to się nastawiamy. A jeśli udałoby się wygrać, to wtedy wrócimy do tej rozmowy – kończy Grzegorz Gnatek.



źródło: gs24.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved