Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mariusz Pruski: Złoto było tak blisko

Mariusz Pruski: Złoto było tak blisko

fot. Przemysław Więcek

- Z ostatniego meczu nie możemy być zadowoleni, ale spoglądając na cały sezon, to, z kim udało nam się wygrać, wynik, jaki osiągnęliśmy, możemy uznać za sukces. Choć tli się gorycz porażki, bo złoto było blisko - mówi Mariusz Pruski, środkowy KPS-u.

Za siatkarzami KPS-u Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS bardzo udany sezon. Podopieczni Sławomira Gerymskiego daleko zaszli w Pucharze Polski, ogrywając w nim między innymi AZS Politechnikę Warszawską, a w lidze awansowali do finału, w drodze do którego ograli MKS Banimex Będzin. W walce o złoto zmierzyli się z Camperem Wyszków. Po pięciomeczowej batalii musieli uznać jednak jego wyższość. – Rozczarowaliśmy się takim rozwojem sytuacji, skoro doszliśmy do finału i graliśmy piąty mecz, to chcieliśmy go rozstrzygnąć na swoją korzyść – powiedział Mariusz Pruski. Z ostatniego meczu na pewno nie możemy być zadowoleni, ale spoglądając na cały sezon oraz na to, z kim udało nam się wygrać w drodze do finału, wynik, jaki osiągnęliśmy, możemy uznać za ogromny sukces. Choć gdzieś tli się gorycz porażki, bo złoto było tak blisko – dodał środkowy KPS-u.

Po czterech meczach finałowej rywalizacji oba zespoły miały na swoim koncie po dwa zwycięstwa, więc końcowego triumfatora musiał wyłonić piąty pojedynek, który odbył się w Wyszkowie. W nim gospodarze pokazali się ze świetnej strony i nie pozwolili siedlczanom rozwinąć skrzydeł. – Zawodnicy Campera zagrali najlepszy mecz sezonu w polu serwisowym. To zza linii dziewiątego metra rozstrzygnęły się losy finału. Bardzo skuteczna zagrywka rywali w połączeniu z niskim sufitem wyszkowskiej hali nie dały nam szans na zwycięstwo – podkreślił Pruski. Wprawdzie KPS miał jeszcze możliwość powrotu do gry, bowiem w trzeciej odsłonie wygrywał już 16:10, ale i tej przewagi nie potrafił dowieźć do końca tej części spotkania. – Trzeci set skończył się zupełnie nie po naszej myśli. Prowadząc w nim sześcioma punktami, powinniśmy dowieźć tak wysoką przewagę do końca, lecz czarny scenariusz się ziścił. Chyba brak doświadczenia i konsekwencji z naszej strony nie pozwoliły nam wygrać tej partii – dodał zawodnik.

Za podopiecznymi trenera Gerymskiego jeden z najdłuższych sezonów w karierze. Na pewno jednak nie żałują wysiłku i potu wylanego na treningach, bo dla wielu z nich drugie miejsce jest największym sukcesem w dotychczasowej karierze, choć pod koniec odczuwali już trudy rozgrywek. – Ciężki i długi sezon dał nam mocno w kość. Przygotowania przecież zaczęliśmy już w lipcu, a wyrównany poziom I ligi nie dawał nam chwili odpoczynku – zaznaczył środkowy siedleckiej ekipy, który jeszcze nie wie barw jakiego zespołu będzie bronił w kolejnym sezonie. – Na razie cieszę się ze zdobycia srebrnego medalu. Jeszcze nie myślałem nad swoją przyszłością – zakończył Mariusz Pruski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved