Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy M: Berlin Recycling Volleys po raz kolejny ozłocony

Niemcy M: Berlin Recycling Volleys po raz kolejny ozłocony

fot. berlin-recycling-volleys.de

W środę odbył się czwarty mecz finałowy w lidze niemieckiej mężczyzn. Siatkarze Berlin Recycling Volleys po raz trzeci pokonali VfB Friedrichshafen i po raz trzeci z rzędu i szósty w historii zjednoczonych Niemiec zostali mistrzami kraju.

Finałowa rywalizacja rozpoczęła się 27.04 w Berlinie. Początek meczu nie wskazywał na to, że będzie w nim aż taka walka. Gospodarze w pełni kontrolowali to, co działo się na boisku. W kolejnej partii jednak to siatkarze Steliana Moculescu szybko ruszyli do ataku, wcześnie wypracowali sobie kilkupunktową przewagę i nie pozwolili jej sobie odebrać do końca (8:5, 16:12, 21:16). W kolejnych partiach walka trwała w najlepsze i ostatecznie spotkanie zakończył emocjonujący tie-break, którego na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. Wydaje się, że o losach pojedynku zadecydowała większa ilość błędów własnych po stronie gospodarzy, oddali oni rywalom 39 punktów natomiast sami otrzymali ich za darmo 27. Liderami w zespole ze stolicy byli Paul Carroll i Robert Kromm, którzy zapunktowali odpowiednio 18 i 19 razy. W szeregach tegorocznych zdobywców Pucharu Niemiec dwoił się i troił Wenczesław Simeonow, który zdobył aż 25 oczek.

Berlin Recycling Volleys – VfB Friedrichshafen 2:3
(25:14, 21:25, 21:25, 28:26, 13:15)

Zacięte było również i spotkanie numer dwa, które rozegrano we Friedrichshafen. Dwa pierwsze sety zakończyły się po grze na przewagi. Jedną końcówkę na swoją korzyść rozstrzygnęli gracze VfB, a drugą Berlin Recycling Volleys. W kolejnych setach walki również nie brakowało, ale w końcówkach więcej zimnej krwi zachowali podopieczni trenera Marka Lebedewa. Tym samym w rywalizacji do trzech zwycięstw było 1:1. Był to niewątpliwie mecz stojący pod znakiem mocnej zagrywki, oba zespoły popisały się w sumie aż 19 asami serwisowymi. Ekipa z Friedrichshafen popełniła jednak więcej błędów od rywali, w sumie aż 35, przy 26 pomyłkach przeciwnika. Po raz kolejny prym w szeregach VfB wiódł Simeonow, ale wspierał go tym razem Bratojew, który zdobył tylko o jeden punkt mniej od swojego kolegi z zespołu. W szeregach zespołu z Berlina liderem był w tym dniu Robert Kromm (19 pkt.).



VfB Friedrichshafen – Berlin Recycling Volleys 1:3
(28:30, 27:25, 20:25, 21:25)

W trzecim pojedynku przewaga ekipy ze stolicy była już nieco wyraźniejsza. W pierwszym secie po początkowej wyrównanej walce gospodarze w dalszej jego części wyraźnie odskoczyli i pewnie wygrali tę część meczu. W drugiej partii gra od początku toczyła się niemal punkt za punkt, ale ostatecznie to podopieczni Steliana Moculescu okazali się lepsi i doprowadzili do remisu. W trzecim secie gospodarze już na początku wypracowali sobie niewielką przewagę i utrzymali ją do samego końca (8:5, 16:13, 21:18, 25:22). Czwarta odsłona meczu była już można powiedzieć teatrem jednego aktora – Berlin Recycling Volleys prowadziło 8:4, 16:7 i 21:11. W końcówce przyjezdni nieco poprawili wynik, ale i tak przegrywali w finałowej rywalizacji już 1:2 w meczach. Drużyna Marka Lebedewa była lepsza przede wszystkim w bloku, gdzie aż 17 razy zatrzymała atak przeciwnika, natomiast sama nadziała się na blok VfB zaledwie 7 razy, przyjezdni byli też nieco słabsi w pozostałych elementach, popełnili też więcej błędów, nie pomógł im nawet kolejny dobry mecz Simeonowa, który zdobył 19 oczek. W drużynie mistrza Niemiec po raz kolejny nie zawiedli z kolei Kromm i Carroll, którzy byli najlepiej punktującymi w zespole, zdobywając 18 i 16 oczek. Zaporę nie do przejścia stanowił z kolei Kmet, który aż siedem razy zablokował atak rywala.

Berlin Recycling Volleys – VfB Friedrichshafen 3:1
(25:19, 22:25, 25:21, 25:18)

Trzeci z rzędu tytuł mistrzowski siatkarze Berlin Recycling Volleys przypieczętowali w czwartym, rozegranym w środę meczu. Po początkowej wyrównanej grze w pierwszym secie po zagrywkach Wenczesława Simeonowa siatkarze VfB odskoczyli na 14:11. Berlińczycy szybko doprowadzili do remisu, ale gospodarze po raz kolejny odskoczyli, tym razem na 21:17. Przyjezdni stawiali zacięty opór, ale podopieczni trenera Moculescu nie pozwolili już sobie odebrać zwycięstwa. W drugim secie drużyna prowadzona przez Marka Lebedewa była zespołem zdecydowanie lepszym, gospodarze próbowali walczyć, ale tylko na początku partii, gdzie ze stanu 2:7 doprowadzili do wyniku 6:8. W kolejnej partii goście prowadzili już 7:3, ale VfB potrafiło doprowadzić do remisu. Do stanu mniej więcej 16:16 trwała wyrównana walka, ale od tego momentu gra gospodarzy posypała się i do końca seta zdobyli zaledwie jeden punkt. Do mniej więcej drugiej przerwy technicznej czwartego seta wszystko wskazywało, że o losach meczu zadecyduje tie-break, VfB Friedrichshafen miało kilka oczek przewagi (16:11), ale ta nagle zaczęła błyskawicznie topnieć. Gospodarze popełniali sporo błędów, co wykorzystali podopieczni Marka Lebedewa, doprowadzając do remisu, a po ataku Roberta Kromma mogli świętować trzecie z rzędu mistrzostwo Niemiec. Po raz kolejny dwoił się i troił wybrany zresztą później MVP sezonu Wenczesław Simeonow, zdobył 18 oczek, ale i on nie ustrzegł się błędów w ważnych momentach, warto też wspomnieć o problemach z rozgrywającymi w zespole VfB. Jan Zimmermann zastąpił kontuzjowanego Nikolę Jovovicia w trzech meczach, ale sam doznał kontuzji podczas treningu i trener musiał wrócić do Jovovicia, który dopiero od poniedziałku trenował z drużyną po kontuzji. W ekipie z Berlina bardzo dobre spotkanie rozegrał Scott Touzinsky (16 pkt.), który był sporym wsparciem dla Kromma (17) i Carrolla (13).

VfB Friedrichshafen – Berlin Recycling Volleys 1:3
(25:23, 17:25, 17:25, 24:26)

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej ligi niemieckiej mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved