Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > 5. miejsce to za mało – podsumowanie sezonu BKS-u Bielsko-Biała

5. miejsce to za mało – podsumowanie sezonu BKS-u Bielsko-Biała

fot. orlenliga.pl

Przed sezonem 2013/2014 mówiło się, że BKS startuje do rozgrywek z jednym z najniższych budżetów i optymalną lokatą dla tego klubu będzie 7. pozycja. Bialanki zajęły 5. miejsce, lecz zarządowi pamiętającemu sukcesy klubu to nie wystarcza.

W 2013 roku po kolejnych rozgrywkach zwieńczonych brakiem medalu działacze BKS-u uznali, że najlepszą odpowiedzią na zaistniały stan rzeczy będzie sprowadzenie nowych zawodniczek i zmienienie sztabu szkoleniowego. Klub ze stolicy Podbeskidzia opuściła Joanna Wołosz, rozpoczynając włoską odsłonę swojej kariery, a także zawodniczki, które pozostały w kraju: Agata Sawicka i Ewelina Sieczka. Ponadto swoją przygodę z drużyną z Bielska-Białej zakończyły również Elisa Cella i Joanna Frąckowiak, a na sportową emeryturę udała się Milada Bergrova. Na miejsce Wiesława Popika i Piotra Mateli pojawili się Mirosław Zawieracz i Marcin Owczarski, którzy przez cały kolejny sezon kierowali stroną szkoleniową bielskich siatkarek. Po takich roszadach klub był zmuszony do zatrudnienia sporej ilości zawodniczek przy stosunkowo niewielkim budżecie. Bardzo pozytywnie przez kibiców postrzegany był powrót na parkiet przebywającej wcześniej na urlopie macierzyńskim Karoliny Ciaszkiewicz-Lach oraz transfer Laury Tomsi, której siostra Berenika reprezentowała barwy BKS-u w latach 2008-2011. Siatkarka ta rozwiązała jednak umowę z klubem za porozumieniem stron i, nie rozegrawszy ani jednego spotkania w czerwono-żółto-zielonych barwach, przeniosła się do Poznania.

Pozostałe ruchy działaczy okazały się bardziej trafne – na rozegraniu pojawiła się występująca wcześniej w zespole z Sopotu Dorota Wilk, na środku Małgorzata Lis i Danijela Nikić, a defensywnej strony drużyny miała bronić Heike Beier. Nie zapomniano także o perspektywicznych zawodniczkach, stopniowo wprowadzanych do gry, czyli Aleksandrze Trojan i Natalii Strózik. W takim właśnie składzie bielszczanki musiały walczyć o najwyższe lokaty ORLEN Ligi w sezonie 2013/2014.

Już na początku okazało się, że nie wszystko pójdzie po myśli drużyny – Monika Czypiruk-Solarewicz zdążyła zagrać dwa spotkania, po czym kontuzja wyłączyła ją z gry na cały sezon. Team znalazł się w dość trudnym położeniu, bowiem w ataku jedyną alternatywą pozostała Helena Horka, którą w wyjątkowych sytuacjach miały zastępować Koleta Łyszkiewicz i Natalia Strózik. Mimo wszystko pierwszą część sezonu bialanki rozpoczęły od trzech zwycięstw – ich dobrą passę przerwały dopiero zespoły z Sopotu i Dąbrowy Górniczej. Finalnie siatkarki z Bielska-Białej wygrały pięć na dziewięć spotkań. Druga faza rundy zasadniczej zakończyła się podobnie, z tą tylko różnicą, że w 12. kolejce przegrały 1:3 z Legionovią Legionowo, rekompensując to sobie dwa mecze później w starciu z sąsiadkami z Zagłębia. Tę odsłonę rozgrywek ORLEN Ligi podopieczne trenera Zawieracza zakończyły na 5. miejscu w tabeli, co było o dwie pozycje gorszym wynikiem niż rok wcześniej. Kapitan zawodniczek ze stolicy Podbeskidzia podkreśliła wtedy jednak, że nie można porównywać ze sobą tych dwóch sezonów. – To dwie odrębne historie – grały inne zespoły, rozkład sił także wyglądał inaczej. W tej chwili ORLEN Liga jest bardzo wyrównana i w związku z tym wydaje mi się, że 5. miejsce po rundzie zasadniczej jest dobrze rokującym przed fazą play-off. Dzięki niemu przed nami będą do rozegrania spotkania z dąbrowiankami, z którymi na pewno możemy wygrać. Wartość zajmowanej przez nas pozycji zweryfikują dalsze rozgrywki między zespołami i końcowy efekt tych zmagań – powiedziała Lis.



Na nieszczęście dla zespołu z Bielska-Białej Lis miała rację, bowiem drużyna MKS-u bardzo szybko sprawdziła formę rywalek, w trzech spotkaniach eliminując je z walki o medale. Kluczowymi elementami, które wpłynęły na złą prezencję przegranych, była dużo niższa skuteczność w ataku i w przyjęciu. Warto podkreślić, że w drugim spotkaniu w Dąbrowie Górniczej Horka zdobyła w dwóch setach zaledwie jeden punkt, a w całych zmaganiach jej ekipa nie miała w ofensywie wyższej skuteczności niż 31 procent. BKS wyszedł z tej batalii podłamany, w szczególności że w trzeciej odsłonie walki o medale doszły w setach od stanu 0:2 do tie-breaka, przed którym pokonały przeciwniczki do 25:15. Rozgrywająca bialanek Marta Szymańska nie mogła ukryć smutku po ostatnim boju o awans do najlepszej „czwórki”. – Będziemy teraz walczyć o piąte miejsce. Musimy postawić sobie zupełnie nowe i inne cele niż te, które miałyśmy do tej pory. Tak szczerze mówiąc, byłam bardzo nastawiona na to, że dzisiaj uda nam się pokonać dąbrowianki i że jutro rozegramy kolejne spotkanie. Potrzebujemy chyba troszeczkę czasu, żeby otrząsnąć po tym wszystkim, co dziś stało się w hali pod Dębowcem i poukładać sobie wszystko w głowach, żeby reszta sezonu miała jakikolwiek sens – zaznaczyła siatkarka.

Na otarcie łez pozostała im walka o 5. lokatę. Dzięki pokonaniu legionowianek 3:0 i 3:1 zawodniczki trenera Zawieracza znalazły się w o tyle komfortowej sytuacji, że czekały na wyłonienie swoich dalszych rywalek z pary MKS Muszyna/Budowlani Łódź. W tej konfrontacji górą okazały się podopieczne Bogdana Serwińskiego i to właśnie z nimi BKS-owi przyszło walczyć o możliwość gry w europejskich pucharach. Jak się finalnie okazało – mimo tego, że w fazie zasadniczej bialanki dwukrotnie pokonały „mineralne”, to o rozstrzygnięciu rywalizacji zadecydowała większa waleczność na początku setów i atut własnego boiska. W pierwszej odsłonie pojedynku w województwie małopolskim 3:1 zwyciężyły gospodynie, które dysponowały zdecydowanie stabilniejszym przyjęciem (55 procent do 41 przeciwniczek). Po przeniesieniu zmagań do hali pod Dębowcem losy 5. miejsca całkowicie się odmieniły – w drugim meczu gospodynie zdominowały siatkarki MKS-u, nie pozwalając im w setach zdobyć więcej niż dwudziestu oczek. Dodatkowo zdecydowanie pokonały je w polu serwisowym, odnotowując o pięć asów więcej niż przyjezdne.

Dopiero ostatnie spotkanie obu drużyn wyłoniło zwycięzcę i potwierdziło, że w przypadku tych zespołów nie można mówić o wyrównanej walce – pierwsze dwie odsłony meczu padły łupem gości, a następne były powtórką tego, co kibice mogli zobaczyć dzień wcześniej. W trzecim secie to BKS wykazał się mocniejszymi nerwami, co siatkarki wykorzystały również w czwartym, pokonując zawodniczki trenera Serwińskiego 25:13. W tie-breaku ponownie nie dały szans przeciwniczkom, wygrywając z nimi dzięki 86-procentowej dokładności przyjęcia. Można powiedzieć, że możliwość gry w europejskich pucharach zrekompensowała im niepowodzenia w walce o medal mistrzostw Polski. – Jestem niesamowicie szczęśliwa, że udało się nam wygrać to trzecie spotkanie o 5. miejsce w momencie, gdy przegrywałyśmy już 0:2. Przebieg meczu pokazał, że naprawdę jesteśmy zgraną drużyną. Nie jestem w stanie wyjaśnić, co takiego przydarzyło się nam w pierwszych dwóch odsłonach pojedynku – wydaje mi się, że po prostu nie czułyśmy boiska dostatecznie. Ale stało się – w naprawdę wielkim stylu powróciłyśmy do meczu, w walce dając z siebie wszystko – podsumowała spotkanie niemiecka przyjmująca zespołu z Podbeskidzia, Heike Beier. Zadowolenia nie ukrywał też trener Zawieracz, który przyznał, że jest więcej niż dumny ze swoich podopiecznych. – Jestem ogromnie szczęśliwy. Jeżeli chodzi o cały sezon, to przytoczę komentarze po prezentacji zespołu, która odbyła się osiem miesięcy temu. Jeden z prezesów tego klubu powiedział, że porównując budżety oraz składy personalne tegorocznej ligi, optymalne dla tej drużyny będzie 7. miejsce. Wszystko, co zrobimy powyżej, to wielki sukces. Zajęliśmy 5. lokatę, w momencie gdy dosyć wyraźnie odstawaliśmy finansowo od ekip, które były wyżej od nas – zakończył szkoleniowiec.

Jak się później okazało, po pierwszej radości z zajęcia 5. miejsca ORLEN Ligi prezesi bielskiego klubu chcą sięgnąć po więcej. Poprzednie sezony pokazały, że są skłonni do roszad w swoim zespole – tegoroczne rozpoczęli od nieprzedłużenia kontraktu z trenerem. Mirosława Zawieracza na stanowisku zastąpi Leszek Rus, który poprzednią edycję rozgrywek spędził w MKS-ie Dąbrowa Górnicza – teraz po raz pierwszy będzie miał szansę na samodzielne poprowadzenie drużyny. Spekuluje się także o powrocie do ekipy z Podbeskidzia Gabrieli Polańskiej, która po urlopie macierzyńskim chce ponownie zająć się siatkówką, a także Natalii Bamber, która dwa lata temu z powodów osobistych zawiesiła karierę. W obszarze zainteresowań transferowych znajdują się ponoć również Lucie Muhlsteinova i Agnieszka Rabka, odpowiadające za wzmocnienie rozegrania. W tym momencie pojawia się zasadnicze pytanie – co w takim razie z duetem Wilk/Szymańska, który kierował grą BKS-u w ostatnim czasie? Trzeba przyznać, że w klasyfikacji najlepszych na swojej pozycji znajdują się dość daleko, bowiem pierwsza z nich jest 18., a druga 16. O swoje kontrakty powinny być spokojne za to Horka i Beier, które ten sezon mogą zaliczyć do udanych. Co prawda czeskiej zawodniczce zdarzały się trudne momenty, ponieważ była jedyną nominalną atakującą w swojej ekipie, ale to nie przeszkodziło jej piastować drugiego miejsca wśród najczęściej punktujących zawodniczek rozgrywek. W tym sezonie zdobyła aż 385 oczek, przy 335 Niemki, która była czwarta w tej klasyfikacji. Obok zagranicznej przyjmującej bielszczanek, kolejnym dobrym ruchem transferowym okazało się pojawienie się Lis, która uplasowała się tuż za podium w zestawieniu najlepiej blokujących siatkarek ligi – dla porównania Nikić była dopiero piętnasta.

Patrząc na dotychczasowe zmiany w BKS-ie, trudno jest przewidzieć, co stanie się z tegorocznym składem i jakie ewentualne ruchy mogłyby korzystnie wpłynąć na dyspozycję zespołu. Nie ulega jednak wątpliwości, że zarząd klubu nie zapomniał o sukcesach, które odnoszone były za czasów, kiedy w Bielsku-Białej grały Anna Werblińska, Eleonora Dziękiewicz czy Agata Sawicka, i z pewnością chciałby je powtórzyć w przyszłym sezonie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved