Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > KMŚ M: UPCN i Al-Rayyan w półfinale

KMŚ M: UPCN i Al-Rayyan w półfinale

fot. archiwum

Pierwszy mecz czwartego dnia Klubowych Mistrzostw Świata mężczyzn przyniósł ostateczne rozstrzygnięcia w grupie B. Wygrana 3:2 UPCN San Juan nad Al-Rayyan zapewniła obu ekipom miejsce w półfinale. Z turniejem żegna się Trentino Volley.

Po porażce z Trentino Volley siatkarze UPCN San Juan musieli wygrać mecz z bardzo dobrze spisującym się Al-Rayyan, by załapać się do półfinałów tej imprezy. Koncentracja całej drużyny i dobre ataki Theo Lopesa poskutkowały prowadzeniem 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Tuż po przerwie walkę na bloki rozegrali między sobą środkowi – Junior i Robertlandy Simon, którzy po jednym razie zablokowali siebie nawzajem. Punkty zdobyte bezpośrednio zza linii dziewiątego metra oraz czujna gra środkowych UPCN pozwoliła Argentyńczykom prowadzić 16:12, a później 20:14. Ekipa z Ameryki Południowej nie wypuściła prowadzenia z rąk i pewnie wygrała 25:19. W drugiej odsłonie UPCN prowadził 8:6, ale już chwilę później po asie serwisowym Simona na tablicy wyników pojawił się remis po 10. Taki stan nie trwał długo. Różnicę między zespołami stworzył na nowo Bogdan Olteanu, który bezkompromisowo kończył ataki z lewego skrzydła (16:13). Chwila nieuwagi kosztowała reprezentantów Ameryki Południowej stratę kilku oczek z rzędu i przed decydującą częścią seta znów był remis (20:20). Błędy własne Katarczyków oraz blok Juniora zamknęły sprawę i dały Argentyńczykom wygraną także w drugiej odsłonie (25:20).

Dwa wygrane sety w pewien sposób zaspokoiły oczekiwania siatkarzy z San Juan, którzy do trzeciej partii podeszli nieco zbyt rozluźnieni. Pełnię swoich umiejętności zaprezentował Matej Kazijski, który wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie 8:5. Problemy UPCN w odbiorze trudnej zagrywki rywali powiększyły dystans dzielący dwa kluby i już kilka minut później na tablicy wyników pojawił się wynik 18:13. Kolejny as serwisowy Simona oraz punktowe ataki Sancheza przedłużyły mecz o kolejną odsłonę (25:17). Wygrana partia podziałała mobilizująco na drużynę z Azji, która na starcie czwartej odsłony wypracowała sobie pięciopunktowe prowadzenie (8:3). Pojedynczy blok Raphaela powiększył jeszcze dystans (12:6), a gracze UPCN nie potrafili odnaleźć dyspozycji prezentowanej w dwóch pierwszych setach (19:10). Trochę ożywienia w poczynania Argentyńczyków wprowadził młodzian Nicolas Lazo, jednak jego udane akcje nie były w stanie uratować zespołu przed porażką (18:25).

Piąty i decydujący set tego pojedynku lepiej ułożył się dla UPCN. Ekipa z Argentyny objęła prowadzenie 6:3 po pozytywnie zakończonych akcjach Filardiego. Przy zmianie stron wicemistrzowie Ameryki Południowej prowadzili 8:6, jednak już chwilę później był remis po 9. W nerwowej końcówce więcej szczęścia i zimnej krwi mieli Olteanu i jego koledzy, którzy zwyciężyli 15:11 i tym samym przypieczętowali awans do półfinałów Klubowych Mistrzostw Świata.



UPCN San Juan – Al-Rayyan 3:2
(25:19, 25:20, 17:25, 18:25, 15:11)

Składy zespołów:
UPCN: Theo Lopes (13), Gonzalez (2), Olteanu (10), Filardi (9), Junior (12), Ramos (17), Garrocq (libero) oraz Fernandez, Tell, Lazo (2) i Peres Lopes
Al-Rayyan: Kazijski (16), Sanchez (21), Raphael (4), Bairami (5), Simon (20), Mubarak (6), Alan (libero)


W meczu, który nie decydował już o awansie do półfinału, Trentino pewnie w trzech setach wygrało z tunezyjskim Esperance Tunis. Najskuteczniejszym zawodnikiem na boisku był Argentyńczyk Sebastian Sole, który zdobył dla swojego zespołu 21 punktów. Już na początku spotkania trudne zagrywki Sole dały włoskiemu zespołowi kilkupunktową przewagę, jednak ataki Hichema Kaabi pozwoliły rywalom na odrobienie strat. Argentyńczyka wspomógł w ataku Alexandre Ferreira i przewaga Trentino zaczęła gwałtownie rosnąć. Od 14:10 do 21:14, potem w końcówce przy stanie 24:16 udany blok Ferreiry zakończył pierwszą partię spotkania.

W drugim secie obraz gry nie uległ zmianie. Włoski zespół prowadził 6:3, potem 12:7, a wszelkie próby poprawienia gry obronnej ze strony Esperance spełzały na niczym. Zawodnicy Trentino świetnie grali w bloku, jednak przy stanie 21:14 przytrafił im się chwilowy przestój. Mimo tego i tak wygrali drugiego seta wysoko 25:19. W trzeciej partii skuteczne bloki Sebastiana Sole odebrały rywalom chęć do gry bardzo szybko. Trentino prowadziło już 14:6, a po ataku Fillipo Lanzy na drugiej przerwie technicznej Włosi mieli siedem punktów przewagi. Na boisko wszedł Kay Van Dijk i kilkoma asami serwisowymi powiększył przewagę do 21:9. W końcówce Tunezyjczycy zdobyli jeszcze kilka punktów, ale przegrali ostatecznie do 16. – Znaliśmy już naszą sytuację przed meczem i niewiele mogliśmy zrobić. Graliśmy jednak najlepiej, jak potrafimy, bo jesteśmy klubem z tradycjami – powiedział po meczu trener Trentino, Roberto Serniotti.Spodziewaliśmy się awansu do półfinału, jednak to się nie udało. Nie widziałem drugiego meczu w naszej grupie, ale UPCN to mocny zespół i faktycznie mógł wygrać ten mecz – dodał kapitan włoskiej drużyny, Emanuele Birarelli.

Trentino Volley (ITA) – Esperance Tunis (TUN) 3:0
(25:16, 25:19, 25:16)

Składy zespołów:
Trentino: Birarelli (5), Sole (21), Ferreira (12), Suxho, Lanza (5), Sokołow (9), Colaci (libero) oraz Thei, Mazzone i Van Dijk (6)
Esperance: Ben Tara (2), Karamosli (5), Kaabi (11), Ben Cheikh (1), Ben Hassine (3), Jouini (2), Hmissi (libero) oraz Sorokoletow (7), Ben Slimen, Garfi (3), Chekir i Karoui

Tabela gr. A:

1. Al-Rayyan (QAT)        7 pkt.  8:3
2. UPCN (ARG)             6 pkt.  8:5
3. Trentino Volley (ITA)  5 pkt.  6:5 
4. Esperance Tunis (TUN)  0 pkt.  3:9

W ostatnim meczu grupy B rozgrywanych w Belo Horizonte Klubowych Mistrzostwach Świata Biełogorie Biełgorod wygrało 3:1 z irańskim zespołem Matin Vramin, czym zapewniło sobie awans do półfinału z pierwszego miejsca. Najskuteczniejszym zawodnikiem tego spotkania był Dimitriji Muserskij, który mimo gry tylko w trzech z czterech setów zdobył 16 punktów. Mecz rozpoczął się od przewagi zespołu rosyjskiego i trener Daniele Bagnoli szybko wezwał swoich graczy do ławki rezerwowych przy stanie 6:2 dla rywali. Świetnie spisywał się w ataku Taras Chtiej i Biełogorie prowadziło już 13:8, jednak dzięki dobrej zagrywce Vadiego, a także blokom Purya Fayaziego irańska drużyna zmniejszyła straty do dwóch punktów. W końcówce Maksim Pantelejmonienko skutecznym atakiem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 23:19 i tej przewagi Biełogorie już nie oddało do końca seta. Irańczycy świetnie rozpoczęli druga partię, prowadzili 4:1 i 8:5 na pierwszej przerwie technicznej. Biełogorie rzuciło się do odrabiania strat, ale dobra gra Alireza Nasra i Piroutpouru nie pozwoliły na wyrównanie. W końcówce Matin prowadził już 21:17, wówczas do gry włączył się Gyorgy Grozer, który zmniejszył straty swojego zespołu do jednego punktu. W końcówce dał o sobie znać Fayazi i to Matin triumfował po wygranej 25:22.

Podrażnieni porażką siatkarze rosyjskiego zespołu trzecią partię rozpoczęli od prowadzenia 7:1. Asy serwisowe Muserskiego, świetne ataki Grozera sprawiały, że rywale byli bezradni, a przewaga Biełogorie wciąż rosła. Do tego irańscy gracze coraz częściej się mylili i po wygranej 25:15 Biełogorie pewne było już gry w półfinale. W czwartym secie trener Gienadij Szypulin wpuścił na boisko graczy rezerwowych, szansę dostali Aleksander Kosariew, Aleksiej Kazakow, Siergiej Bagrej i Dimitrij Ilynych. Gra się wyrównała, zwiększyła się również ilość popełnianych błędów po obu stronach siatki. W końcówce lepsi okazali się Rosjanie, którzy wygrali 26:24 i całe spotkanie 3:1. – Mogliśmy sprawić rywalom jeszcze więcej problemów, ale brak doświadczenia nam to uniemożliwił – przyznał po meczu trener Matina, Daniele Bagnoli.Mówiłem zawodnikom, że musimy szanować każdego z rywali, tym bardziej że trener Bagnoli to bardzo dobry szkoleniowiec. Mimo że wydawało się, że mamy sporą przewagę, to był trudny mecz. Teraz zabieramy się za analizę naszego kolejnego przeciwnika – stwierdził trener Biełogorie, Gienadij Szypulin.

Biełogorie Biełgorod (RUS) – Matin Varamin (IRI) 3:1
(25:21, 22:25, 25:15, 26:24)

Składy zespołów:
Biełogorie: Chtiej (12), Bogomołow (4), Pantelejmonienko (7), Grozer (12), Muserskij (16), Travica (2), Bragin (libero) oraz Kosariew (3), Kazakow (3), Ilynych (9) i Bagrej (1)
Matin: Sharifat (4), Vadi (3), Mostafavand (9), Fayazid (9), Shirood (2), Piroutpour (12), Shirkavand (libero) oraz Razm Far, Tajer (2), Hejdarishahi (1) i Nasr Esfahani (6)

Tabela gr. B:

1. Biełogorie Bielgorod (RUS)   9 pkt. 8:3
2. Sada Cruzeiro (BRA)          6 pkt. 7:3
3. Matin Varamin (IRI)          3 pkt. 4:6
4. Guaynbo Mets (PUR)           0 pkt. 1:9

Półfinały:
Biełogorie Biełgorod (RUS) – UPCN (ARG)
Al-Rayyan (QAT) – Sada Cruzeiro (BRA)

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved