Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Marcin Możdżonek: Nie można nikogo lekceważyć

Marcin Możdżonek: Nie można nikogo lekceważyć

fot. Joanna Skólimowska

Pierwszym sprawdzianem dla biało-czerwonych będą eliminacje do mistrzostw Europy. Jak przyznał Marcin Możdżonek, ważna będzie współpraca całego zespołu. - Wspólnie rozwiążemy problemy i pójdziemy razem jako reprezentacja.

Przed panem dziwny sezon. Zawsze było dużo gry, ale teraz zaczynamy od razu właśnie od meczów. Dwa tygodnie na przygotowanie drużyny z nowym trenerem wystarczą?

Marcin Możdżonek: – Będą musiały wystarczyć. Niecodzienna sytuacja, ale musimy sobie z nią poradzić. Niedawno skończyliśmy sezon ligowy, więc o formę kadrowiczów nie mamy co się obawiać. Jestem przekonany, że Stephane to poukłada i wybierze zawodników, którzy są najbardziej zgrani, którzy się najlepiej znają. Wszystko po to, żeby przejść te kwalifikacje bez uszczerbku dla reprezentacji.

Przeciwnicy nie powalają na kolana, ale to nie znaczy, że można ich zlekceważyć. Najtrudniejsza wydaje się być Słowenia, który jest takim europejskim średniakiem. Wie pan coś o Słoweńcach?



– Coś tam wiem. Kilka razy z nimi grałem. Nie można oczywiście nikogo lekceważyć, bo to się może zemścić i może spotkać kogoś bardzo przykra niespodzianka. W dzisiejszej siatkówce nie ma już łatwych meczów. Może łatwe są te, który się wygrywa. My na pewno podejdziemy do tych spotkań skoncentrowani na 110%, przygotujemy się najlepiej, jak możemy. Będziemy musieli wygrać, bo taki mamy cel. Wiemy, że jesteśmy lepsi od tych drużyn, dlatego każdy inny wynik niż nasza wygrana będzie dla nas porażką.

Jedyne kwalifikacje, które ja pamiętam, to te z 2008 roku. Wtedy graliście z „kelnerami”, a jednak awans na mistrzostwa Europy przyszedł z trudem, bo dopiero po barażu. Mam nadzieję, że nauka nie poszła w las i część z was jeszcze pamięta, że zwłaszcza na początku sezonu trzeba się bardzo pilnować.

– Tak jak mówiłem, nie można lekceważyć żadnego przeciwnika. My na pewno nikogo nie zlekceważymy. Kwalifikacje z 2008 roku były 6 lat temu, więc pewnie niewielu zawodników je pamięta. To jest przeszłość. Były inne warunki, inna sytuacja, inny trener i inni zawodnicy.

Przetrwał pan wielu trenerów. Zaczynał pan już za Raula Lozano. Każdy był inny. O Lozano mówiło się, że był zamordystą, Castellani takim kolegą, Anastasi kimś pośrodku. Jakiego wy się spodziewacie trenera Stephane’a Antigi?

– Trudno powiedzieć, jakim trenerem będzie Stephane. On zapewne sam nie może sobie odpowiedzieć na to pytanie. Czas pokaże. Na pewno jako młody trener będzie miał trochę kłopotów. Będzie też odczuwał różne problemy, ale po to jesteśmy też my, by mu pomóc. Wspólnie rozwiążemy problemy i pójdziemy razem jako reprezentacja.

Cała rozmowa Łukasza Starowieyskiego w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved